W piątkowe popołudnie Polska pokonała we włocławskiej Hali Mistrzów reprezentację Kosowa 90:62 w meczu rozegranym w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2019. Który z naszych kadrowiczów zaprezentował się najlepiej, a który najgorzej ?

Stopień trudności tego spotkania był porównywalny z egzaminami z BHP, biorąc pod uwagę jak bardzo Polacy przewyższali rywali pod względem przygotowania fizycznego, umiejętności indywidualnych i organizacji gry. Mecze, w których się jest zdecydowanym faworytem też trzeba jednak umieć pewnie wygrywać, a kadra Taylora po raz kolejny udowodniła, że to potrafi. Kto najlepiej wypadł w meczu, który trzeba było wygrać? Oceniamy zawodników od 1 do 10 za pewne – i ważne! – zwycięstwo.

Łukasz Koszarek6 – pewny na rozegraniu, nie zanotował żadnej straty, podawał w tempo, pomógł na deskach z czterema zbiórkami. Poprawnie w obronie, nie wychodził przed szereg w ataku, solidny występ kapitana.

Kamil Łączyński6 – jedna prosta strata nie może przysłonić dobrego obrazu gry, jaki namalował zawodnik Anwilu występując przed swoją publicznością. Bardzo pewnie w defensywie, spokojnie w ataku, podobnie jak Koszarek pomógł wydatnie na tablicach. Trafił trudną trójkę w newralgicznym momencie.

Marcel Ponitka6 – bardzo przyzwoite wejście do reprezentacji. Dwa trafienia z faulem muszą robić dobre wrażenie, chociaż widać, że gra na jedynce sprawia mu kłopoty, zwłaszcza po bardzo prostym błędzie kroków.

Mateusz Ponitka8 – najlepszy zawodnik na boisku, widać było, że gra na kompletnie innym poziomie niż reprezentanci Kosowa. Wchodził pod kosz kiedy tylko chciał, gubił obronę bez piłki, zebrał siedem razy. Do tego znakomicie grał w obronie, przechwytując lub zbijając podania. Co tu dużo mówić – najwyższa klasa europejska.

Przemysław Zamojski3 – starał się i dobrze grał w obronie, ale ofensywa… Przemek pudłował wszystko poza wejściem na pusty kosz, ani razu na pięć prób nie trafił z dystansu, a minuty z nim na boisku zespół przegrał z Kosowem trzema punktami.

Karol Gruszecki 8 – najlepszy gracz meczu obok Ponitki. Świetnie krył Berishę, do tego trafił cztery trójki, w tym jedną w ostatniej sekundzie akcji, atakował obręcz, do tego rozdał cztery asysty. Jedyne do czego można się przyczepić to podania w kontrze, Karol podawał albo nie w tempo, albo (raz) wcale, ale i tak zagrał znakomicie.

Michał Sokołowski4 – z jednej strony starał się, w swoim stylu agresywnie grał w obronie,, ładnie dzielił się piłką. Z drugiej jednak grał niechlujnie, zanotował trzy straty, w tym jedną po zakozłowaniu sobie piłki w nogę, spudłował prostą dobitkę.

Tomasz Gielo6 – wciąż można odnieść wrażenie, że piłka go parzy i chce ją rzucić do kosza jak najszybciej, ale zagrał solidnie. Ładnie ścinał pod kosz, znakomicie grał w obronie, zwłaszcza w pierwszych minutach meczu, jeśli poprawi skuteczność z dystansu – będzie idealnie.

Aaron Cel7 – graczom z Torunia posłużył występ w pobliskim Włocławku. Aaron trafił wszystkie trzy trójki, świetnie walczył na tablicach, notując siedem zbiórek, w tym aż cztery w ataku, dwa razy ładnie zaatakował obręcz – oby tak dalej!

Jakub Wojciechowski7 – i jak tu nie być fanem jego gry w kadrze? Sześć punktów z rzędu w trzeciej kwarcie, trafienie z dystansu, pięć zebranych piłek, a do tego świetna postawa w defensywie, gdzie Kuba agresywnie przejmował penetrujących rywali, brawa!

Przemysław Karnowski6 – typowy mecz Przemka – było dobrze, mogło być lepiej. Bardzo fajnie ustawiał się bez piłki, pokazał swoje widzenie parkietu m.in. asystując do Zamojskiego, starał się agresywnie grać w obronie. Z drugiej strony szkoda kilku otrzymanych bloków i wciąż do poprawy zbiórka na swojej desce.

Adam Hrycaniuk3 – „Bestia” nie byłby sobą gdyby nie popełnił kompletnie niepotrzebnego faulu w ataku w pierwszej kwarcie. Poza tym ostro pod swoim koszem, ładna dobitka, ale zespół z nim na parkiecie wyraźnie cierpiał na brak ofensywnej opcji wśród wysokich.

Autor: Marcin Śledziński

Galeria z meczu Polska – Kosowo

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
   
Powiadom o