Z pierwszych 14 meczów sezonu 2019/2020 aż 10 Lakers zagrają w Los Angeles. Tylko raz w tym okresie będą musieli zagrać dzień po dniu i tylko raz zagrają na wyjeździe z drużyną, która grała w ostatnich play-offach. Czy to są wystarczające argumenty, aby uznać, że terminarz NBA został ustawiony pod Lakers?


Wszystko, co powinniście wiedzieć o terminarzu NBA na sezon 2019/2020 znajdziecie tutaj. Jest tam bardzo dużo konkretnych informacji na temat najlepszych spotkań, planów telewizyjnych i kierunku, jaki liga obrała. Teraz skupmy się na terminarzu dla jednej drużyny, która przez niektórych uważana jest za faworyta rozgrywek, a przez innych, że jest faworyzowana przez NBA. Stąd ta analiza i podejrzenia, że NBA specjalnie tak ustawiła terminarz Lakers, aby ci mieli łatwiejszy początek sezonu.

Zacznijmy od tego, że Lakers zagrają dwa mecze przedsezonowe w Chinach. W czwartek 10 października w Szanghaju, a w sobotę 12 października Shenzhen. Ich rywalami będą tam Brooklyn Nets. Pierwszy sezonu zasadniczego czeka ich we wtorek 22 października. Będą mieli więc czas na odpoczynek i przygotowanie się do wielkiego otwarcia.

Rozpoczną od starcia z Clippers, czyli derbów Los Angeles, które jeszcze nigdy nie były tak elektryzujące. Lakers wystąpią w roli gości, ale to nie powinno mieć większego znaczenia.

Potem natomiast czeka ich sporo meczów we własnej hali, często z dużo niżej notowanymi rywalami. To pozwala wierzyć w teorię, że NBA specjalnie ułożyła ten terminarz tak, aby Lakers mieli dobry start.

Terminarz Los Angeles Lakers w sezonie 2019/2020 (godzina według czasu obowiązującego w Nowym Jorku, a więc my musimy do nich dodać sześć godzin):

– Lakers mają ogromną przewagę. 10 z pierwszych 14 meczów rozegrają w Los Angeles, a tylko jedno z tych wyjazdowych spotkań będzie przeciwko zespołowi, który awans do play-offów. Takie ustawienie terminarza sprawi, że Lakers będą mieli bardzo dobry początek sezonu. Wrócą z Chin, to będzie wyzwanie, mają nową drużynę, ale muszą zdjąć presję z trenera Franka Vogla jak najszybciej. LeBron James i Anthony Davis będą wypoczęci i dobrze przygotowani do nowych rozgrywek. Nie ma żadnego wytłumaczenia, biorąc pod uwagę taki terminarz, dlaczego nie mieliby bardzo dobrze rozpocząć nowego sezonu od bilansu 10-4 lub 11-3 – uważa Brian Windhorst, dziennikarz stacji ESPN.

Dla odmiany można porównać terminarz Los Angeles Clippers. Dwa dni po derbach z Lakers czeka ich wyjazdowe spotkanie z Golden State Warriors. Potem m.in. dwa razy Utah Jazz, San Antonio Spurs oraz Milwaukee Bucks czy Portland Trail Blazers i wyjazdowy mecz z Houston Rockets.

Clippers zagrają zaledwie pięć z 17 pierwszych spotkań na wyjazdach. Czekają ich jednak aż trzy “pakiety” dzień po dniu – Jazz i Spurs potem Bucks i Blazers, a także Rockets i Pelicans. To będą trudne mecze z mocnymi rywalami.

Zanim uwierzymy w spiskową teorię, że liga chce pomóc Lakers i specjalnie dała jej łatwiejszy terminarz, musimy pamiętać, że w NBA jest 30 drużyn, a meczów w sezonie zasadniczym zostanie rozegranych aż 1230! Terminarz trzeba też dopasować do dostępności hal poszczególnych drużyn i uwzględniać wiele czynników, o które na pierwszy rzut oka mogą nie wydać się ważne.

Może jednak tym razem jest coś na rzeczy? Myślicie, że NBA chce pomóc Lakers i dlatego ułożyła im teoretycznie łatwiejszy terminarz na początku sezonu?

NBA zmienia godziny rozpoczęcia meczów

Windhorst zwrócił też uwagę, że wiele meczów rozgrywanych na zachodnim wybrzeżu, których gospodarzami będą Clippers, Lakers, Blazers czy Warriors rozpoczynać się będą pół godziny wcześniej, niż dotychczas. Zamiast o 22:30 czasu nowojorskiego (w Los Angeles jest wtedy 19:30), będzie to godzina 22:00. Wszystko dlatego, że taka wiele zespołów z dalekiego zachodu będzie w tym sezonie w czołówce i kibice mieszkający na wschodzie Stanów Zjednoczonych będą chcieli bardziej, niż dotychczas oglądać ich spotkania. Rozpoczęcie meczu o 22:30 w tygodniu, nawet jeśli mecz ogląda się w domu, to jest to późno, a przecież wiele osób wstaje następnego dnia wcześnie rano do pracy. Z tego powodu NBA wspólnie ze stacjami telewizyjnymi ustaliły, aby w miarę możliwości przesuwać te mecze o pół godziny wcześniej.

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 1800!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

NBA podała terminarz sezonu 2019/2020! Zaczynamy od hitów!

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Michał PacudaMiłoszEnderAnd1Mariusz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jehowy
Gość
Jehowy

I się zaczeły “trudne sprawy”

Jerzu
Gość
Jerzu

Podobnie było rok temu. Nie ma co wytykać, normalna polityka. Kalendarze innych pretendentów mogą być gorsze, co oznacza, że liga nie boi się o ich wyniki. Z Lakers jest tak, że albo wypali, albo będzie klapa. W przypadku tego drugiego trzeba chociaż stworzyć pozór konkurencyjności Lakers. Dobry start rozbudziłby środowisko. Zeszły sezon był znakomity, od pierwszego, do ostatniego gwizka. Ale zabrakło w nim ikony basketu, Lebrona. Terminarz to wynik działań biznesowych, nie sympatii.

Mariusz
Gość
Mariusz

Lakers zagrają na wyjeździe z Clippers i Spurs i OKC w pierwszych 15 spotkaniach ale to nie oznacza, że ominą ich mecze z dobrymi zespołami😝
Spurs, Clippers, Jazz, nowe Miami, Warriors, Raptors… To nie będą spacerki.
Dlatego troszkę nie rozumiem w czym jest problem, to wcale nie jest łatwy terminarz dla Lakers a w ogólnym rozrachunku i tak zagrają tyle samo meczów wyjazdowych i domowych😊 Nie róbmy sztucznej podniety😁

And1
Gość
And1

To nie Lakers mają łatwy terminarz tylko Clippers trudny.
Zgadzam się z przedmowcami że to marketing a nie sympatie decydują.

Ender
Gość

Przecież LeBron wygrywający w Lakers to bardzo dobra historia i sposób na zarobienie sporej kasy. Liga będzie to pchała aż się nie pożygamy.

Miłosz
Gość
Miłosz

Może ktoś się orientuje czy NBA będzie nadal w Canal+