Los Angeles Lakers są jedna z najsłabszych drużyn ligi, Los Angeles Clippers również nie potrafią i pewnie nie będą potrafić osiągnąć niczego większego niż druga runda play-off. Jednak fani w Los Angeles mają powód, aby z nadzieją spoglądać w przyszłość. Jak wynika z raportów, Los Angeles będzie gospodarzem Weekendu Gwiazd w 2018 roku.


O całej sprawie poinformował Mike Bresnahan z Los Angeles Times. NBA planuje ogłosić oficjalną decyzję we wtorek przed meczem Los Angeles Lakers z Memphis Grizzlies w Staples Center.

Będzie to trzecia tego typu impreza w Mieście Aniołów. Poprzednie dwie odbywały się w latach 2004 i 2011.

Internet szybko zareagował  na taki wybór gospodarza imprezy:

Będzie smutno jeśli Lakers nie będą mieć zawodnika w Meczu Gwiazd w swojej hali – napisał na swoim twitterze Gerald Bourguet.

Nie bądźmy jednak tak pesymistycznie nastawieni. To, że Lakers w aktualnych rozgrywkach zawodzą, nie oznacza, że za dwa lata któraś z młodych gwiazd nie może znaleźć się w tym spotkaniu. Mowa tutaj przede wszystkim o D’Angelo Russelu i Julius’u Randle’u. Clippers raczej nie powinni mieć takiego problemu. Ktoś z dwójki Chris Paul, Blake Griffin na pewno w tym meczu się znajdą.

Niemniej jednak, Los Angeles to ogromny rynek i NBA zrobiło świetną robotę, organizując Weekend Gwiazd właśnie tam. Nawet jeśli Lakers nie będą mieć All-Stara, mogą pocieszać się faktem, że nie będą musieli daleko podróżować, aby oglądać najlepszych koszykarzy świata.

Debiut Robinsona w Izraelu

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o