Reprezentacja Polski: Analizujemy grę Polaków w fazie grupowej Ligi Mistrzów

Reprezentacja Polski: Analizujemy grę Polaków w fazie grupowej Ligi Mistrzów
Luty 12 15:43 2018 Print This Article

Za nami już dwa podsumowania w którym opisywaliśmy przygody naszych klubów w Lidze Mistrzów. Dziś pora na kolejny tekst analizujący fazę zasadniczą tych rozgrywek. Na tapetę bierzemy jednak nie pojedynczy klub a zawodników z polskim paszportem, czyli potencjalnych kadrowiczów . Zobaczymy jak wiodło im się w drugim sezonie rozgrywek BCL.

Tekst ten można podzielić na dwie części. W pierwszej przyglądniemy się występom Polaków grających w zagranicznych klubach i tam rozwijających swoją karierę, a następnie zbiorczo popatrzymy jaki wkład w wyniki Rosy oraz Stelmetu mieli rodzimi zawodnicy.

Zaczniemy od Mateusza Ponitki, który w ostatniej kolejce ligowych zmagań został wybrany do najlepszej piątki notując 23 punkty, 8 zbiórek oraz sześć asyst. Jego Iberostar Tenerife wygrał swoją grupę notując świetny bilans dwunastu wygranych oraz zaledwie dwóch porażek. W ostatnim rankingu sił przedstawionym na oficjalnej stronie rozgrywek Hiszpański zespół znajduje się na drugim miejscu. Nasz rodak spisuje się w tym sezonie w Europie (podobnie zresztą jak w ACB) bardzo dobrze, grając bardzo wszechstronnie i notując średnie na poziomie 10,9pkt, 3,7 zb oraz 2,1 asysty na mecz. Można śmiało powiedzieć, że jest jednym z liderów zespołu grając nie tylko efektywnie ale także efektownie. Wiele jego akcji ląduje w zestawieniu najlepszych zagrań danego dnia zmagań.

Drugim Polskim graczem radzącym sobie bardzo dobrze w rozgrywkach Ligi Mistrzów jest Damian Kulig. Został on wybrany do piątki kolejki numer jedenaście gdy zanotował 25pkt, 8 zbiórek oraz skuteczność z gry na poziomie 69%. Jego Banvit bliski był wygrania grupy, jednak porażka w ostatniej kolejce ze Strasbourgiem zepchnęła Turków na drugą lokatę. Damian notuje średnie na poziomie 11,3pkt 6,2zb, 0,4 asysty na mecz. Zespół w którym gra Kulig prowadzony jest przez świetnie znanego w Polsce – Saso Filipovskiego. W ostatnim rankingu sił redaktorzy koszykarskiej Ligi Mistrzów uplasowali ich na szóstym miejscu.

W zwycięscy grupy C, wspominanym już Strasbourgu gra kolejny zawodnik z polskim paszportem – David Logan. Były reprezentant Polski, który raczej już z orzełkiem na piersi nie zagra, jednak z kronikarskiego obowiązku podsumujemy jego występy. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich zawodników nie został on ani razu wybrany do najlepszej piątki kolejki. We francuskim zespole gra od początku sezonu, wraz z kolegami znajduję się na dziewiątym miejscu w rankingu sił a sam notuje 13,3pkt 2,2zb. 2,1 asysty na mecz. Przed przyjściem do zespołu Dee Bosta był jego najlepszym punktującym.

We Włoskiej drużynie Capo d’Orlando, która zanotowała bilans 2-12 i wspólnie z Rosą Radom była najgorszym zespołem rozgrywek, karierę kontynuuje Jakub Wojciechowski.  W tym sezonie jest jednym z podstawowych zawodników swojego zespołu. Notuje przy tym następujące średnie: 10,2pkt 4,3zb oraz 0,9 asysty na mecz.

Wojciech Kamiński dał szansę występu w Lidze Mistrzów dziewięciu Polakom. Ich role oczywiście przedstawiały się bardzo różnie. Od podstawowych zawodników poprzez graczy rotacji aż do tych grających tylko końcówki. Oto statystyki wspomnianej dziewiątki:

Michał Sokołowski – 9,4 pkt 6,4 zb 2,9 as

Daniel Szymkiewicz – 6,3 pkt 3,3 zb 2,6 as

Jarosław Trojan – 2,8 pkt 2,7 zb, 0,9 as

Marcin Piechowicz – 2,5 pkt, 1,9 zb, 1,4 as

Szymon Szymański – 2,2 pkt, 1,6 zb, 0,3 as

Filip Zegzuła – 1,4 pkt 1,1 zb, 0,3 as

Robert Witka – 1,4 pkt, 2,1 zb, 1,3 as

Maciej Bojanowski – 1,0 pkt, 1,2 zb, 0,1 as

Mateusz Szczypiński – 0, 0pkt, 0,3 zb, 0,0 as

Na pewno boli fakt że „Sokół” nie był wstanie przekroczyć średniej dziesięciu punktów na mecz. Swoje zagrał Szymkiewicz będąc dobrą opcją na rozegraniu. Młodzi Polacy zaliczyli pierwsze szlify w Europie to też plus. No a Trojan czy Piechowicz niestety nie wnieśli nic pozytywnego na tym poziomie.

W drużynie mistrza Polski – Stelmecie Zielona Góra zagrało mniej bo siedmiu zawodników z polskimi paszportami jednak ich sumaryczna rola w zespole była większa niż w Rosie, dodatkowo będą mieli oni szansę na kolejne występy w 1/8 rozgrywek.

Łukasz Koszarek – 7,4 pkt, 3,1 zb, 5,3 as

Przemysław Zamojski – 7,4 pkt 2,9 zb, 0,9 as

Thomas Kelati – 7,3 pkt, 1,6 zb, 2,3 as

Adam Hrycaniuk – 5,9 pkt, 4,7 zb, 0,4 as

Jarosław Mokros – 5,0 pkt, 2,5 zb, 0,9 as

Filip Matczak – 2,5 pkt, 1,5 zb, 0,7 as

Dominik Grudziński – 0,0 pkt, 1,0 zb, 0,0 as

Po pierwsze mimo lepszego wyniku zespołowego i większego udziału w nim Polaków trzeba zwrócić uwagę na fakt, że żaden z polskich zawodników nie przekroczył średniej dziesięciu punktów na mecz. Zamojski, Koszarek czy Kelati byli dobrymi opcjami w ataku jednak nie wyrobili średniej. Z drugiej strony 10pkt na mecz przekroczył tylko Dragicević oraz grający w zaledwie trzech spotkaniach Savović. Można żałować również iż większej roli nie dostał Matczak, choć ostatnie mecze pod wodzą Urlepa dają nadzieję na dodatkowe minuty dla niego. W Stelmecie Polacy zdobyli 51,26 % punktów drużyny natomiast w Rosie natomiast zaledwie 30,07 %.

Autor: Kamil Kopciński

Paweł Markowski
Paweł Markowski

Koszykarsko wychowany na kosmicznych asystach Steve'a Nasha. O koszykówce pisze od 2011, ale na Probasket od 2016 roku.

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Reprezentacja Polski: Analizujemy grę Polaków w fazie grupowej Ligi Mistrzów"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
edi
Gość

i co z tego ze taki Ponitka czy Kulig daje rade w Europie jak przyjada na kadre i wiecznie usmiechniety trener nie bedzie umial ich ustawic, nie powie im jak maja grac i nie dadza nawet polowy z tego co moga dac. Granie na Karnowskiego przez 2/3 akcji, gdzie piłka nie może do niego trafić jest zlym pomyslem..co madrzejsi obroncy ustawiaja go na prawa reke i facet nie wie co zrobic..zawodowiec..dobra atmosfera to nie wszystko. Mike Tylor jako trener jest bardzo slaby i im szybciej go wymienimy tym lepiej dla nas. G

Cikos
Gość

Cos tutaj nie gra.Jak patrze na mecze kadry i widze te ceglarstwo z kazdej strony,do tego niezrozumiale decyzje kadrowe i dziewne meczowe zmiany,to naprawde,duza sympatia darze Taylora,ale potrafi ustawic tej grupy zawodnikow.Pierwszy raz od bardzo dawna mamy taka fajna grupe graczy,ktorzy w takiej ilosci ogrywaja sie za granica…….boje sie,ze ta szansa moze nie byc wykorzystana….

wpDiscuz