PLK: Udana pogoń Stelmetu – Rosa pokonana

PLK: Udana pogoń Stelmetu – Rosa pokonana
Listopad 11 14:34 2017 Print This Article

W sobotnim spotkaniu rozegranym w ramach siódmej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Stelmet BC Zielona Góra pokonał w wyjazdowym spotkaniu Rosę Radom. Zielonogórzanie przegrywali do czwartej kwarty, ale po znakomitej pogoni najpierw wyrównali stan rywalizacji, a następnie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Rosa Radom – Stelmet BC Zielona Góra 72:80

Spotkanie rozpoczęło się od strzeleckiego pojedynku Roberta Witki z Thomasem Kelatim. Obaj zdobyli dla swoich zespołów po pięć punktów.  Drużyny nie przestawały wymieniać się ciosami i prowadzenie na początku meczu zmieniało się co chwilę. Po zbiórce w ataku i skutecznej dobitce Kevina Puntera radomianie odskoczyli na pięciopunktowe prowadzenie. Po udanym wejściu pod kosz Roberta Witki na tablicy wyników widniał rezultat 19:12 i trener Artur Gronek był  zmuszony poprosić o przerwę. Ten czas na niewiele się jednak zdał. Szybko kolejne punkty dorzucił Igor Zajcew, a po kolejnej zbiórce w ataku Rosy punkty zdobył Marcin Piechowicz i było już 14 punktów różnicy, a trener Gronek prosił już o drugą przerwę. Zaraz po powrocie na parkiet kolejną trójkę trafił Igor Zajcew i przewaga jeszcze się zwiększyła. Ostatecznie po dziesięciu minutach gry było 31:17 dla radomian.

Na początku drugiej odsłony spotkania podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego utrzymywali przewagę. Pod koszem dobrze poradził sobie Vladimir Dragicević i zdobył punkty, ale natychmiast dwoma udanymi akcjami z rzędu popisał się Ryan Harrow. Zielonogórzanie stopniowo odrabiali straty. Najpierw rzuty wolne na punkty zamienił Armani Moore, później punkty dorzucił Łukasz Koszarek. Po skutecznych rzutach wolnych Roberta Witki i Kevina Puntera radomianie ponownie prowadzili różnicą 19 punktów. Po pierwszej połowie Rosa Radom prowadziła 49:34.

W trzeciej kwarcie przyjezdni rzucili się do odrabiania strat. Najpierw za trzy trafił Armani Moore, a potem kolejne punkty dołożyli Adam Hrycaniuk i Thomas Kelati. Po skutecznym wejściu pod kosz Martynasa Geceviciusa przewaga stopniała już do zaledwie 7 oczek. Po akcji 2+1 Patricka Audy radomianie ponownie odskoczyli na bezpieczną odległość. Po kolejnej już zbiórce w ataku gospodarzy i dobitce Marcina Piechowicza prowadzenie wynosiło 11 punktów. Ostatecznie przed decydującą odsłoną spotkania Rosa prowadziła 62:56.

Zielonogórzanie starali się za wszelką cenę zniwelować straty. Po punktach spod kosza Vladimira Dragicevicia przewaga zmalała do 5 oczek. James Florence popisał się niesamowitym wejściem pod kosz i w dodatku był jeszcze faulowany po wykorzystanym rzucie wolnym na tablicy wyników był remis. Chwilę później trójkę z rogu boiska trafił Martynas Gecevicius i to mistrzowie Polski byli na prowadzeniu. Kolejną trójkę dorzucił Gecevicius i zielonogórzanie prowadzili różnicą 8 punktów. Goście utrzymali przewagę do końca i mogli cieszyć się z kolejnej wygranej w tym sezonie.

Najlepszym zawodnikiem spotkania okazał się Vladimir Dragicević, który zdobył 14 punktów i miał 8 zbiórek. Wśród gospodarzy najlepiej zaprezentował się Kevin Punter, zdobywca 17 punktów.


Paweł Markowski
Paweł Markowski

Koszykarsko wychowany na kosmicznych asystach Steve'a Nasha. O koszykówce pisze od 2011, ale na Probasket od 2016 roku.

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz