Mimo rozpoczęcia przez niektóre ekipy PLK okresu przygotowań szaleństwo rynku transferowego wciąż trwa. Przed debiutanckim sezonem na parkietach koszykarskiej ekstraklasy zbroi się GTK Gliwice. Nowym zawodnikiem śląskiego klubu został właśnie Lukas Palyza.


Lukas Palyza to 27- letni czeski zawodnik, który z powodzeniem może grać na obydwóch skrzydłach. W przeszłości występował przez wiele lat na parkietach rodzimej Národní Basketbalová Liga oraz niemieckiej Bundesligi reprezentując barwy takich klubów jak CEZ Nymburk czy Medi Bayreuth. Zawodnik prezentował również swoje umiejętności podczas rozgrywek Eurocup czy Ligi VTB. Czech słynie z bardzo groźnego rzutu zza łuku. Przekonali się o tym niedawno reprezentanci Węgier, którym zaaplikował 22 punkty trafiając, aż 7 ,,trójek” spędzając na boisku zaledwie 15 minut. Ostatni sezon Czech w ekipie BK Armex Decin. Notował tam średnio 10,2 punktu, 3,1 zbiórki i 2 asysty na mecz.

Polscy kibice mogą kojarzyć Palyzę głównie z Polsko-Czeskiego Meczu Gwiazd oraz ze spotkań reprezentacji Polski z kadrą Czech. Co ciekawe starcie najlepszych zawodników PLK oraz NBL miało miejsce właśnie w Gliwicach. Nowe miejsce pracy Czecha znajduje się zaledwie 40 kilometrów od miejsca, gdzie się wychował i aktualnie mieszka czyli Ostrawy.

– To miało spore znaczenie przy podpisywaniu kontraktu z GTK. Dzięki temu w ciągu zaledwie 40 minut mogę być w domu z rodziną- przyznaje Czech.

Na decyzję zawodnika miały wpływ także znajome nazwiska oraz opinia innego reprezentanta Czech Patrika Audy, który również znalazł zatrudnienie w PLK.

– Wstępne zainteresowanie moją osobą wyraziło kilka klubów, ale jedyną konkretną ofertę otrzymałem z Gliwic. Kiedy okazało się, że klub otrzymał licencję na grę w ekstraklasie już nic nie stało na przeszkodzie, by podpisać kontrakt. Ważne dla mnie było to, że trenerem GTK jest Paweł Turkiewicz, z którym miałem już wcześniej kontakt, kiedy był asystentem Mike’a Taylora w reprezentacji Polski. Poznaliśmy się w trakcie sparingów, które rozgrywały nasze reprezentacje- stwierdził Palyza Przed podpisaniem kontraktu rozmawiałem o grze w Polsce z Patrikiem Audą, który przekazał mi wiele pozytywnych informacji. Sam wiele zawdzięcza waszemu krajowi, bo dzięki grze w Koszalinie i Kutnie dostał się do silnej ligi hiszpańskiej ACB. Teraz wraca do Rosy Radom, która zagra w Lidze Mistrzów, a ja już się szykuję na nasze spotkanie w lidze – dodał.

Mimo ogromnego zapału zawodnik na razie nie będzie mógł dołączyć do swojej nowej ekipy. Obecnie Czech przygotowuje się razem z reprezentacją do Mistrzostw Europy, gdzie walczy o miejsce w finałowej 12- tce– Przerwy pomiędzy kolejnymi zgrupowaniami w Pradze trwają zazwyczaj 24 godziny. To zbyt krótki okres, by pojawić się w klubie, bo czasem nawet nie zdążę się pojawić w domu – tłumaczy skrzydłowy, który w zależności od potrzeby może także występować na innych pozycjach. O swojej roli w zespole z trenerem Turkiewiczem jednak jeszcze nie rozmawiał. – Trener zna moje możliwości. Wie, że jestem zawodnikiem występującym na pozycji niskiego skrzydłowego, ale mogę też w pewnych fragmentach meczu występować jako rzucający obrońca ewentualnie jako silny skrzydłowy. Liczę na to, że prezesowi razem z trenerem udało się zbudować ciekawy zespół, który jako beniaminek nie tylko będzie walczył o utrzymanie, ale też powalczy o to, by być w play off. Zdaję sobie sprawę z tego, w jakiej roli jestem ściągany do Gliwic. Jako gracz reprezentacyjny powinienem być jednym z liderów drużyny i jestem do tego przygotowany – stwierdził Palyza.

– W kadrze występowałem już w latach 2014 i 2016. Ten okres wspominam bardzo dobrze i teraz zrobię wszystko, by pojechać też do Rumunii – dodał nowy nabytek GTK, który rok temu roku brał udział w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. Niestety Czesi nie zdołali wywalczyć awansu, bowiem lepsi okazali się od nich Serbowie. Skrzydłowy pokazał się jednak z bardzo dobrej strony, szczególnie przeciwko Japończykom kiedy zdobył 22 punkty, trafiając sześć razy zza łuku. Pierwszy mecz na EuroBaskecie 2017 Czesi zagrają 1 września. Ostatni w fazie grupowej sześć dni później. W najmniej optymistycznym dla GTK wypadku, gdyby nasi południowi sąsiedzi dotarli do finału, Palyza ostatni mecz zagrałby 17 września, a do startu rozgrywek pozostałyby zaledwie dwa tygodnie.

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o