Niedzielny wieczór z NBA! Gortat vs. Gobert! Dwa mecze już o 21:30

Niedzielny wieczór z NBA! Gortat vs. Gobert! Dwa mecze już o 21:30
Luty 26 06:58 2017 Print This Article

Kolejny niedzielny wieczór z NBA NA ŻYWO. O 21:30 Lakers zmierzą się ze Spurs. Ten mecz transmitować będzie Canal+ Sport 2. O tej samej godzinie, dla posiadaczy NBA League Pass spotkanie Bucks – Suns. Hitem wieczoru może okazać się mecz Wizards – Jazz. Pojedynek Marcina Gortata z Rudym Gobertem już o 23:00.

Los Angeles Lakers – San Antonio Spurs, godz. 21:30 w Canal+ Sport 2

Po bardzo obiecującym początku sezonu Jeziorowcy wrócili do dyspozycji sprzed roku. Takie są niestety uroki przebudowy. Mimo to przedsmak nowych Lakers, który mogliśmy zobaczyć podczas obecnych rozgrywek napawa optymizmem. Koszykarze z Miasta Aniołów niejednokrotnie potrafili sprawić kibicom niespodziankę, a do ich “wybryków” można zaliczyć chociażby wygrane mecze z Warriors czy Grizzlies. Świetnie podczas tych pojedynków zaprezntował się Julius Randle, który jest jedną z kluczowych postaci systemu Luke’a Waltona. Coraz pewniej na parkiecie wygląda także D’Angelo Russell.

Niezniszczalni Spurs są obecnie drugą najlepszą drużyną ligi. Mimo to w oczach wymagającego Gregga Popovicha wciąż widać pewien niedosyt.

Liderem zespołu jest Kawhi Leonard będący typowym przedstawicielem systemu San Antonio, czyli skutecznej defensywy (najlepsi w lidze) i perfekcyjnie poukładanego ataku (5. miejsce w lidze). Otoczony piekielnie niebezpiecznymi weternami takimi jak Ginobili, Parker czy Gasol tworzy z nimi jednych z faworytów do mistrzostwa.

Dla Lakers spotkanie z ligową elitą jest świetną okazją do zebrania ważnego doświadczenia. Pamiętajmy jednak, że w straciu młodości z doświadczeniem nie zawsze wygrywa koszykarska rutyna o czym przekonali się wspomniani Warriors. Nie bez powodu Luke Walton jest uznawany za jednego z najbardziej utalentowych i obiecujacych trenerów ligi.

Milwaukee Bucks – Phoenix Suns, godz. 21.30

Obydwie drużyny podczas obecnych rozgrywek straciły bardzo ważne dla swojego systemu postaci. Wytransferowanie P.J.’a Tuckera może poważnie oddziaływać na linię obrony skrzydła, która w przypadku pojedynku z Giannisem Antetokounmpo będzie miała poważne problemy z zatrzymaniem jego wszechstronności. Także skupienie się tylko na nim nie jest dobrym wyjściem z tej sytuacji. Na obwodzie grasuje wracający po przerwie Khris Middleton oraz nadal nieprzewidywalny Michael Beasley. Wydaje się, że zawdonik wybrany z numerem 2 podczas draftu 2008 nareszcie odnalazł swoje miejsce, co w przypadku jego dyspozycji i absencji Jabari Parkera może zaowoowac zwiększeniem roli w zespole. Kontuzja Jabariego poważnie ogranicza atuty Bucks na atakowanej połówce. Cała nadzieja w Middletonie, od którego dyspozcyji zależy awans Milwaukee do playoffs.

Po drugiej stronie mamy bardzo utalentowany i wymagający duet BledsoeBooker, który aplikuje w tym sezonie przeciwnikom średnio 42 punkty na mecz. Ich forma meczowa będzie kluczowa dla Suns, ponieważ na tych pozycjach Bucks nie mają dla Słońc konkretnej odpowiedzi. Niemały problem mogą także sprawić na zbiórce, która jest mankementem drużyny z Wisconsin. Wynik meczu będzie z pewnością zależał od tego, która drużyna lepiej wykorzysta własne przewagi na boisku.

Denver Nuggets – Memphis Grizzlies, godz. 23.00

Bardzo ciekawe spotkanie ze względu na pojedynek dwóch odmiennych duetów podkoszowych. Nikola Jokić i Mason Plumlee to jedni z najlepszych podających centrów w lidze. Ich podania często znajdują dobrze ustawionego kolegę z zespołu, a niewiarygodny spryt Serba połączony z atletyzmem  byłego gracza Duke skutkuje masą nieprzewidywalnych i fenomenalnych często zagrań.

Nie są to jednak wystarczające argumenty przeciwko doświadczonym podkoszowym Grizzlies. Doświadczenie jakim dysponują może okazać się kluczowe. Marc Gasol to były najlepszy obrońca roku, a także jeden z najlepszych strzelców wśród środkowych. Jego statystyki nie do końca odwzorowują jego wartość na bronionej połówce, lecz ósma defensywa podkoszowa ligi mówi sama za siebie. Świetnym rozwiązaniem było przesunięcie na ławkę Z-Bo, który przechodzi drugą młodość notując średnio 14.1 punktu i 8.7 zbiórki w ciągu 24 minut spędzanych na parkiecie.

Mówiąc o atutach dzisiejszego meczu warto pamiętać także o bardzo wszechstronnym ataku Nuggets, który należy do ligowej elity często sprawiając problemy nawet najbardziej wymagającym liniom obrony. Niedawno podopieczni Mike’a Malone’a ustanowili nowy rekord NBA aplikując rywalom, aż 24 trójki! Wielkim atutem jest także najlepsza zbiórka w lidze, która często stwarza okazję do szybkiego ataku, do którego kibice Nuggets są już przyzwyczajeni. Na wyróżenie zasługuje także obwód zespołu z Colorado. Tercet BartonHarrisGalinnari może posatwić twarde warunki skrzydłowym Memphis.

Z kolei u Grizzlies największe przewagę widzę w starciu rozgrywających. Mike Conley po podpisaniu największego w historii NBA kontraktu rozgrywa życiowy sezon notując średnio 19 punktów i 6 asyst na mecz. Dostosował się także do potrze zespołu poprawiając swój rzut za trzy (40% z gry, średnio 2.3 trójki na mecz). Doświadczenie i umiejętności jakie posiada stawiają go jako bezwględnego faworyta w pojedynku z młodym Mudiay’em. Niebezpieczne dla Nuggets mogą być także akcje dwójkowe GasolConley, które są uznawane za jedne z najniebezpieczniejszych w tej branży.

Spotkanie ligowej elity w obronie i ataku będzie jednym z faworytów do miana pojedynku wieczoru.

Washington Wizards – Utah Jazz, godz. 23.00

Świetnie dysponowani w ostatnich dwóch miesiącach Wizards w końcu wracają na ligowy szczyt. Życiowy sezon rozgrywa John Wall, który podczas obecnych rozgrywek można powiedzieć gra niczym profesor. Mądrze wykorzystuje własne atuty zarówno te fizyczne jak i techniczne, kreuje kolegów, potrafiąc być także przodującym strzelcem w meczu. Kluczowym elementem, który znacząco poprawił notowania Wizards jest z pewności większa współpraca z Marcinem Gortatem i Bradleyem Bealem.

Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja nie tylko na pozycji rozgrywających (John Walls vs. George Hill), ale przede wszystkim pod koszami. Gortat zmierzy się z Rudym Gobertem. Francuz wyższy jest od Marcina o około pięć centymetrów (mają około 211cm i 216cm wzrostu). Polak ma jednak dużo większe doświadczenie z gry na parkietach NBA, a jego dzisiejszy rywal jest od niego młodszy aż o osiem lat. Mimo swojej sprawności, zasięgu ramion, dynamiki i skoczności, Gobert potrafi przegrywać pojedynki ze weteranami. Dla Gortata nie będzie to łatwy pojedynek, ale dyspozycja obu podkoszowych może zależeć tak naprawdę od tego jak ułoży się pojedynek na obwodzie i czy dzięki swoim partnerom otworzy się dla nich okazja do zdobywania punktów.

Beal z dnia na dzień udowadnia swoją przynależność do ligowej elity obrońców notując średnio co pokazało chociażby starcie z Cavaliers, gdzie bez kompleksów trafiał kolejne rzuty psując krew LeBronowi i spółce. Nie można było jednak poprzestać tylko na tym. W sytaucji kiedy najwięksi rywale tacy jak Raptors zbroją się na potęgę przed playoffami drużyna Waszyngtonu nie mogła stać bezczynnie. Przyjście Bogdanovicia do stolicy USA jest świetnym wzmocnieniem ławki rezerwowych, a jego kunszt strzelecki będzie doskonałą alternetywą podczas słabej dyspozycji Beala. Playoffy na Wschodzie zapowiadają się bardzo ciekawe. Jazzmani są obecnie jedną z najmądrzej grających drużyn w lidze.

Tu podaj tekst alternatywny

Jan Melerski
Jan Melerski

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz