Niesamowite! NBA nas naprawdę rozpieszcza! Znów możemy spędzić niedzielę z najlepszą koszykówką na świecie bez zarywania nocy! Zacznie się o godz. 17.00 spotkaniem New York Knicks – Los Angeles Lakers. Godzinę później naprzeciwko siebie staną Miami Heat oraz Charlotte Hornets czyli drużyn walczących o awans do play-offs. Starciem wieczoru z pewnością będzie pojedynek Milwaukee Bucks z Philadelphią 76ers. Transmisja na Canal+ Sport 2 o godz. 20.30! Jeszcze w trakcie spotkania, bo o godzinach 21.00 i 23.00 kibice będą mogli śledzić kolejne trzy mecze. Naprawdę jest w czym wybierać!


Z uwagi na zmianę czasu w USA mecze NBA przez trzy tygodnie rozpoczynać się będą o godzinę wcześniej. Więcej na ten temat tutaj.

(Aktualna tabela NBA na dole) 

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

NEW YORK KNICKS – LOS ANGELES LAKERS, początek godz. 17.00

  • Patrząc na aktualną dyspozycję zespołu, Lakers zrezygnowali z jakiejkolwiek walki o play-offs. Zawodnicy Luke’a Waltona wygrali zaledwie 2 z 11 ostatnich spotkań ulegając m.in. Phoenix Suns czy w piątek Detroit Pistons.
  • Przeciwko Tłokom nie wystąpili jednak LeBron James, Lonzo Ball (kostka), Tyson Chandler (szyja), Brandon Ingram ( ramię), Lance Stephenson ( palec od nogi). Brak filarów drużyny wykorzystuje Rajon Rondo, który w poprzednich trzech starciach trafił 17 z 32 prób i to właśnie on będzie jednym z asów w rękawie Luke’a Waltona przeciwko Knicks.
  • Przeciwko Knicks powinien wystąpić LeBron. Nie po to pauzował w piątek… Taką mamy nadzieję.
  • Wśród Knicks cały czas szaleje Damyean Dotson, który swoją postawą pozwala zapomnieć o pauzującym Dennisie Smithie Jr. Rozgrywający zaaplikował Spurs 21 oczek. W formie jest również DeAndre Jordan. Środkowy był blisko zanotowania triple-double (11 punktów, 13 zbiórek, 9 asyst).
  • Faworytami bukmacherów w tym spotkaniu są Lakers. Za ich wygraną PZBUK proponuje kurs 1,52. Za wygraną Knicks2,50.

MIAMI HEAT – CHARLOTTE HORNETS, początek godz. 18.00

  • Obie ekipy wciąż walczą o miejsce w premiowanej ósemce. Na ten moment w lepszej sytuacji znajduje się Miami, które z bilansem 32 zwycięstw i 36 porażek okupuje wymarzoną, ósmą lokatę. Żary cały czas jednak nie mogą być pewne awansu do play-offs, gdyż tuż za ich plecami czają się Orlando Magic (32-38) czy właśnie Charlotte Hornets (31-38).
  • Kibice Miami są na pewno cały czas w wielkim szoku po piątkowym meczu przeciwko Bucks. Ich idole prowadząc do przerwy różnicą 20 punktów ostatecznie przegrali 15 oczkami. O ile dla Bucks był to wyczyn historyczny, o tyle starsi fani Żarów nie powinni być, aż tak zaskoczeni. Miami przegrało po raz czwarty w historii prowadząc do przerwy 20 punktami. Nigdy wcześniej nie miało to jednak miejsca przed własną publicznością. Do tej pory Miami notowało w takich sytuacjach bilans 51-0.
  • Charlotte mieli w ostatnich tygodniach naprawdę trudny terminarz. Szerszenie w samym tylko marcu mierzyły się dwukrotnie z Rockets, Blazers czy Bucks. Zawodnicy Jamesa Borrego przegrali również mecze przeciwko bezpośrednim rywalom w walce o play-offs czyli Brooklyn Nets oraz właśnie Miami. Dzisiejszy mecz przeciwko Miami to w zasadzie ostatnia szansa na nawiązanie walki z wymienionymi wcześniej drużynami.
  • Faworytami tego spotkania są Heat. Za ich wygraną PZBUK oferuje kurs 1,58, a za zwycięstwo Hornets 2,40.

MILWAUKEE BUCKS – PHIlADELPHIA 76ERS, początek godz. 20.30 na Canal+ Sport 2

  • Philadelphia notuje obecnie serię czterech kolejnych zwycięstw. Dzięki piątkowemu zwycięstwu nad Kings udało im się utrzymać 3. lokatę na Wschodzie. W trakcie tego spotkania każdy ze starterów Sixers miał na koncie dwucyfrową liczbę punktów- Jimmy Butler (22), Joel Embiid (21), Tobias Harris (19), JJ Redick (19) i Ben Simmons (18). Philadelphia notuje podczas obecnych rozgrywek bilans 14-2 kiedy pierwsza piątka dokonuje takiego wyczynu.
  • Tymczasem Bucks dokonali w piątek czegoś, co nie im się nigdy wcześniej. Zawodnicy Mike’a Budenholzera odrobili 23-punktową stratę do Miami i ostatecznie ograli Żary 113:98. Bohaterem spotkania był nie kto inny jak Giannis Antetokounmpo, autor 33 punktów, 16 zbiórek i 9 asyst. To pierwszy przypadek w historii ligi kiedy drużyna przegrywa do przerwy porzynajmniej 20 punktami by w rezultacie wygrać różnicą 15 oczek. Ciekawie wypada to też jesli weźmiemy historie takich spotkań w wykonaniu Bucks. Kozły w przypadku takich spotkań (gdzie przegrywają 20 punktami do przerwy) notowały do piątku bilans 0-77. Tym samym śmiało można stwierdzić, że tegoroczni Bucks są niezwykle mocną i zarazem nieprzewidywalną ekipą.
  • Z pewnością będzie to pojedynek na miarę Finałów Konferencji. W pierwszym meczu Bucks zdominowali własne podwórko i pewnie pokonali Sixers 123:108. Od tego momentu obie ekipy dokonały pewnych kluczowych zmian kadrowych. Sixers wzmocnili się Bobanem Marjanoviciem czy Tobiasem Harrisem, a Bucks Pau Gasolem i Nikola Miroticiem. Obydwa duety mogą przyczynić się do zaostrzenia niedzielnej rywalizacji, co zwiastuje prawdziwą gratkę dla kibiców.
  • W meczu na szczycie zdecydowanym faworytem są Bucks. Kurs na ich wygraną wynosi zaledwie 1,37. Za zwycięstwo Sixers PZBUK oferuje kurs aż 3,20.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.

DETROIT PISTONS – TORONTO RAPTORS, początek godz. 21.00

  • Detroit obok Nets, Heat, Magic i Hornets wciąż nie może być pewne awansu do play-offs. Zawodnicy Dwane’a Caseya jak widać wzięli to sobie do serca, bowiem w ostatnich 8 meczach tylko dwukrotnie uznawali wyższość rywali. Żeby było śmieszniej były to właśnie ekipy z Brooklynu i Miami.
  • Na swojej drodze Pistons pokonali jednak Toronto Raptors, co można uznać za mały pstryczek w nos od byłego szkoleniowca Kanadyjczyków, Dwane’a Caseya. Teraz jednak rywalizacja przenosi się na północ, gdzie zawodnicy Nicka Nurse’a mogą już nie być tacy pobłażliwi.

ORLANDO MAGIC – ATLANTA HAWKS, początek godz. 23.00

  • Orlando znowu grają w kratkę. Zawodnicy Steve’a Clifforda w ostatnim czasie poknali Raptors, Warriors czy Pacers by zaraz po tych meczach ulec New York Knicks, Cleveland Cavaliers czy Wizards. Ciężko więc stwierdzić jak będą prezentowali się przeciwko Hawks, którzy mimo tankowania nie zamierzają chować pazurów.
  • Z każdym kolejnym meczem coraz lepiej prezentuje się Trae Young. Rozgrywający w ostatnich 10 meczach notuje średnio 25.3 punktu i 8.8 asyst spędzając sen z powiek defensorom rywali. Szkoda, że jego rywalizacja z Donciciem nie wyglądała tak od samego początku. Obok Younga najlepiej na boisku prezentuje się drugoroczniak John Collins (24.9 pkt, 12.1 zb. i 61 FG% w ostatnich 10 spotkaniach). To właśnie jego pojedynek z Nikola Vuceviciem zapowiada się na ozdobę tego meczu.

SACRAMENTO KINGS – CHICAGO BULLS, początek godz. 23.00

  • Kings w zasadzie z każdym kolejnym meczem, na własne życzenie, odbierają sobie szansę na upragniony wydawałoby się awans do play-offs. Odległość do Clippers zwiększyła się do 5 spotkań (Clippers 40-30, Kings 33-35). Królowie grają ostatnimi czasy naprawdę słabo przegrywając 7-krotnie w ostatnich 9 meczach. Ich pogromcami byli chociażby Knicks czy właśnie Clippers.
  • Pomimo tego, że Bulls oficjalnie pożegnali się z play-offs, Byki mogą okazać się wymagającym przeciwnikiem dla Kings. Od momentu przenosin do Wietrznego Miasta wiatr w żagle złapał Otto Porter Jr., a wysoką formę prezentuje ostatnio również Zach LaVine. rozgrywający w ostatnich 6 spotkaniach notuje średnie na poziomie 30 punktów na 48 FG%. Dave Joerger będzie musiał więc coś wymyślić by nie zaliczyć kolejnej druzgocącej wpadki.

Kursy proponowane przez PZBUK na niedzielne mecze (tabela w środku), czyli 2,60 za wygraną Knicks, a 1,52 za Lakers.

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.

Aby korzystać ze strony PZBUK należy mieć skończone 18 lat.

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Mackiki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mackiki
Gość
Mackiki

Lakersi to sa jednak najwieksze pizdy tego sezonu