Plusy i minusy 19. kolejki
Ostatnie weekendowe spotkania przyniosły wiele zaskakujących rozwiązań (w tym porażki Anwilu i Turowa) – zatem w każdym z nich można doszukać się wielu plusów i minusów, ale największa naganna należy się TVP Sport, która nie pokazała ani jednego spotkania z najciekawszej jak do tej pory kolejki PLK.
| ∑ | Q1 | Q2 | Q3 | Q4 | |||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| AZS KoszalinBilans: 12-10 | 90 | 21 | 23 | 20 | 26 | ||||
| PGE Turów ZgorzelecBilans: 13-9 | 75 | 11 | 19 | 21 | 24 | ||||
| zobacz pełne statystyki » | |||||||||
AZS Koszalin
(+) Dante Swanson został pierwszym strzelcem i podającym „Akademików”, notując pokaźne double-double w postaci 20 pkt i 10 asyst, a do tego dodał 4 przechwyty, 3 zbiórki i bardzo dobrą skuteczność 7/11 z gry i 5/5 z osobistych.
(+) 11/20 za trzy AZS-u to zupełna odmiana w porównaniu do poprzedniego meczu z Anwilem, kiedy koszalinianie trafili 1 rzut na 14 prób.
(-) Vladimir Tica w blisko 19 min zebrał 2 piłki i zdobył 2 pkt – to za mało jak na drugą podkoszową siłę AZS-u. Najgorsze spotkanie Serba w tym sezonie.
(-) Grzegorz Arabas jest cieniem samego siebie – po przejściu do Koszalina nie rzucił jeszcze więcej niż 6 pkt. W starciu z Turowem zdobył 4.
PGE Turów Zgorzelec
(+) Niezmordowany Michael Wright dzieli i rządzi w Turowie – 23 pkt (9/9 osobistych i 9 wymuszonych fauli) oraz 6 zbiórek.
(+) Brandon Wallace bardzo dobrze uzupełnia Wrighta – tym razem 13 pkt, 8 zbiórek i aż 3 bloki.
(-) 21:11 w pierwszej kwarcie dało wiele pewności gospodarzom i po takim otwarciu kontrolowali grę już do końca. Zgorzelczanie bardzo źle zaczęli spotkanie i nie mogli w nim już powrócić.
(-) 7/32 za trzy dało Turowowi skuteczność zza łuku na poziomie 21%.
Wydarzenie:
Turów bez formy? Po przyjściu Andreja Urlepa miało być już tylko lepiej, a tu najpierw porażka z Polonią 2011, a teraz łatwo oddane punkty w Koszalinie. Ale drużyna ma funkcjonować najskuteczniej w play-offach, a do nich jeszcze trochę czasu zostało.
| ∑ | Q1 | Q2 | Q3 | Q4 | |||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Kotwica KołobrzegBilans: 6-16 | 84 | 27 | 22 | 15 | 20 | ||||
| Znicz JarosławBilans: 10-12 | 78 | 22 | 23 | 18 | 15 | ||||
| zobacz pełne statystyki » | |||||||||
Kotwica Kołobrzeg
(+) Plus po stronie Kotwicy w każdym meczu zarezerwowany jest dla Darrella Harrisa – kolejne double-double w postaci 14 pkt i 14 zbiórek, a do tego 2 bloki.
(+) Niedawno pozyskany Adam Harrington wkomponowuje się w zespół – dostał dużo minut i oddał to w postaci 19 pkt, w tym 5/9 za trzy. Na obwodzie bardzo dobrze odciąża Omniego Smitha.
(-) Po ostatnich zmianach w drużynie maleje rola Dawida Bręka, którego minuty w ostatnich 3 meczach spadły drastycznie. Skoro spędza mniej czasu na boisku to i mniej rzuca (ze Zniczem 0/1) i mniej zdobywa punktów (ze Zniczem 0). A jeszcze niedawno rozegrał spotkanie z 14 pkt i 10 asystami.
(-) Amerykanie stają się niezastąpieni w Kołobrzegu – aż 3 z nich grało blisko 34 min, a Omni Smith odpoczywał mniej niż 3 min.
Znicz Jarosław
(+) Tomasz Zabłocki superstar – pierwszy raz w tym sezonie nasz rodak został pierwszym strzelcem Znicza i to mając przy boku Maysa, Williamsona i Chappella. Zabłocki za trzy rzucał jak maszyna i najlepiej w sezonie – 7/9 zza łuku, czego efektem były 23 pkt, a do tego 6 zbiórek i 2 asysty.
(+) 50% (13/26) za trzy to najwyższa skuteczność graczy z Jarosławia w tym sezonie. 13 to tylko o 2 trójki mniej, niż w rekordowym spotkaniem pierwszej rundy przeciwko…Kotwicy. Gracze Znicza lubią rzucać za trzy w meczach z kołobrzeżanami.
(-) Straty, bloki i przechwyty – jarosławianie zanotowali o 9 więcej straconych piłek niż rywale (15:6), nie zdołali zablokować żadnego zawodnika Kotwicy (0:6) i ledwo przechwycili 2 piłki (2:11).
(-) Jarosławianie zagrali bardzo wąskim składem – na parkiecie pojawiło się tylko 8 zawodników, z tego Mikołajko na 31 sek, a Wyka na 6 min.
Wydarzenie:
Przed tym pojedynkiem pojawiły się informacje, że „Big Three” z Jarosławia rozsypie się. Mays, Chappell i Williamson jeszcze zagrali i oby dalej grali, bo ich pożegnanie z klubem z Jarosławia będzie katastrofą dla Znicza.
| ∑ | Q1 | Q2 | Q3 | Q4 | |||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Polonia Azbud WarszawaBilans: 11-11 | 87 | 27 | 18 | 15 | 27 | ||||
| Anwil WłocławekBilans: 19-3 | 81 | 24 | 24 | 13 | 20 | ||||
| zobacz pełne statystyki » | |||||||||
Polonia Azbud Warszawa
(+) Do sensacyjnego zwycięstwa Polonię poprowadził Eddie Miller – zdobył 25 pkt i zbliżył się także do swojego rekordu punktowego (28), ale podbił już celne rzuty za 3 (6/13).
(+) Gra w pierwszej piątce 21-letniego rozgrywającego Marcina Nowakowskiego przynosi dobre skutki – Polak zyskuje pewność siebie i doświadczenie, a w starciu z Anwilem zanotował 10 pkt (1/1 za dwa, 2/2 za trzy) i 4 asysty.
(-) Brandun Hughes po raz kolejny wyszedł z ławki i najwyraźniej to nie służy Amerykaninowi – 6 pkt, 4 asysty i 4 straty to jego dorobek.
(-) Włocławianie bardzo pilnowali piłki, którą Poloniści zdołali odebrać Anwilowi ledwie 2 razy.
Anwil Włocławek
(+) Krzysztof Szubarga wychodząc z ławki w ciągu 23 min dał Anwilowi bardzo dużo – został pierwszym strzelcem z 18 pkt na koncie, a do tego 4 razy asystował i zaliczył 2 przechwyty.
(+) 17 pkt i 7 zbiórek to dorobek Alexa Dunn, który rozegrał drugi mecz z rzędu na wysokim poziomie.
(-) Andrzej Pluta ani razu nie trafił zza łuku (0/4) i był to drugi występ naszego rodaka, w którym nie trafił za trzy (w starciu z Asseco 0/5).
(-) Obrona, z której znany jest Igor Griszczuk pozwoliła Polonistom dwukrotnie zdobyć 27 pkt w 10 min i to w kluczowych kwartach - w pierwszej i w ostatniej.
Wydarzenie:
Warszawska Polonia jest chyba najmniej przewidywalną drużyną PLK i pokazała to powalając Anwil. Włocławianie zanotowali już 3 porażkę w sezonie – pryskają marzenia o dogonieniu Asseco.
| ∑ | Q1 | Q2 | Q3 | Q4 | |||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Polpharma Starogard GdańskiBilans: 16-6 | 78 | 21 | 16 | 25 | 16 | ||||
| Energa Czarni SłupskBilans: 10-12 | 76 | 19 | 26 | 13 | 18 | ||||
| zobacz pełne statystyki » | |||||||||
Polpharma Starogard Gdański
(+) Patrick Okafor znów pobił swój rekord punktowy – tym razem równa trzydziestka, a do tego 8 zbiórek. Nigeryjczyk zaskoczył też Czarnych rzutami za trzy (2/2).
(+) Łukasz Majewski wyręczył Tony’ego Weedena i w parze z Okaforem prowadził drużynę – 20 pkt to rekord Polaka w tym sezonie.
(-) Starogardzianie przegrali walkę o zbiórki 26:38. Chociaż z drugiej strony Brody Angley wywalczył tę najważniejszą, dającą zwycięstwo.
(-) Żaden z graczy Polpharmy nie zdołał zablokować rywali, a sami zostali zablokowani 3 razy.
Energa Czarni Słupsk
(+) Mantas Cesnauskis był bliski tytułu „Bohatera meczu” – w nerwowej końcówce dwukrotnie trafił za trzy, wyrównując spotkanie (76:76 na 4 sek do końca meczu) i dając nadzieje przyjezdnym na zwycięstwo. W całym meczu zdobył 16 pkt i razem z Pawłem Leończykiem został pierwszym strzelcem Czarnych.
(+) Statystyki nie oddają wkładu w grę obronną Alexa Harrisa, który zatrzymał Tony’ego Weedena na poziomie 5 pkt i 1/11 z gry. Po 3 ostatnich meczach jako strzelec, tym razem Harris pokazał, jak dobrze umie bronić.
(-) To już drugie spotkanie, kiedy Dawid Przybyszewski nie pojawił się na boisku. Po przyjściu Chrisa Bookera trener Igors Miglinieks nie widzi dla niego miejsca pod koszem. Minuty Przybyszewskiego dostaje młody Hubert Pabian. Umiejętności kolejnego Polaka, Jacka Sulowskiego, również nie są wykorzystywane odpowiednio. Przez 10 min gry nie oddał ani jednego rzutu. A w tym sezonie może popisać się skutecznością 41% za trzy.
(-) Czarni zanotowali zatrważającą liczbę strat, - aż 26. To ich tegoroczny rekord.
Wydarzenie:
Najniższy na boisku Brody Angley niesamowicie znalazł się w końcówce meczu pod samym koszem Czarnych i w locie dobił niecelny rzut za trzy Tony’ego Weedena. Ta akcja Amerykanina dała Polpharmie zwycięstwo 2 punktami.
Zwycięski rzut Brody'ego Angley'a
| ∑ | Q1 | Q2 | Q3 | Q4 | |||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Sportino InowrocławBilans: 3-19 | 66 | 16 | 15 | 23 | 12 | ||||
| Asseco Prokom GdyniaBilans: 20-2 | 82 | 21 | 18 | 21 | 22 | ||||
| zobacz pełne statystyki » | |||||||||
Sportino Inowrocław
(+) Po raz kolejny dobry występ zanotował młody Tomasz Kęsicki, dla którego był to 6 mecz w barwach Sportino. 14 pkt i skuteczność na poziomie 67% (6/9) to dorobek naszego rodaka. Szkoda tylko, że przy wzroście 213 cm zebrał tylko 1 piłkę.
(+) Niewielu wierzyło, że Wiaczesław Rosnowski będzie prawdziwym wsparciem dla inowrocławian, ale ten pokazuje, że będzie ważnym graczem w walce o utrzymanie – przeciwko Asseco 11 pkt i 4 zbiórki.
(-) Daryl Greene raz już w tym sezonie został zwolniony przez Sportino. Po takim meczu (0 pkt, 0 zbiórek w 13 min) ponowne rozstanie jest prawdopodobne.
(-) Łukasz Żytko jest rozgrywającym i średnio na parkiecie spędza 16 min, ale chyba jedynym rozgrywającym w PLK, od którego nic nie zależy – 0 pkt, 0 zbiórek, 1 oddany rzut i 2 asysty to zdobycze Polaka. A to nie pierwszy taki mecz Żytki w tegorocznych rozgrywkach.
Asseco Prokom Gdynia
(+) Pierwszym strzelcem gdynian coraz częściej zostaje Ronnie Burrell, co znaczy, że Asseco w ofensywie to już nie tylko drużyna dwóch graczy. Burrell w Inowrocławiu zdobył 20 pkt oraz 5 zbiórek i wchodząc z ławki grał tyle co David Logan i Qyntel Woods.
(+) Niezwykle skuteczny w ostatnich spotkaniach jest także Adam Hrycaniuk – 10 pkt (4/5) i 7 zebranych piłek w 22 min. Nasz rodak podtrzymuje formę z meczu z Zagranicznymi Gwiazdami.
(-) 0/3 z gry to skuteczność Przemysława Zamojskiego. Po kontuzji może mieć wahania formy, ale Polak dostał aż 17 min na pokazanie swojej przydatności w starciu z najsłabszą drużyną ligi.
(-) Po ostatnim wyjściu w pierwszej piątce i 14 pkt w pojedynku z PBG Basketem Piotr Szczotka powrócił do swojego poziomu – z ławki i z zerowym dorobkiem punktowym.
Wydarzenie:
Mistrzowie Polski trochę zlekceważyli rywala i w pierwszej połowie drużyna Sportino mogła myśleć o sprawieniu niespodzianki. Jednak ostatnia kwarta wszystko wyjaśniła i Asseco Prokom nie sprawił zawodu, wygrywając z ostatnim zespołem PLK. Ale i tak na boisko liderzy Prokomu musieli przebywać najdłużej.
| ∑ | Q1 | Q2 | Q3 | Q4 | |||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Trefl SopotBilans: 14-8 | 106 | 23 | 33 | 25 | 25 | ||||
| Polonia 2011 WarszawaBilans: 4-18 | 78 | 17 | 21 | 18 | 22 | ||||
| zobacz pełne statystyki » | |||||||||
Trefl Sopot
(+) Swoje pierwsze punkty dla Trefla zdobył w końcu Michał Hlebowicki, który potrzebowała na to aż 4 spotkań. Ale jak już zdobył, to od razu 12 (4/5 za trzy).
(+) Po ostatniej słabej dyspozycji do gry powraca także Paweł Malesa - 21 pkt dało Polakowi miano pierwszego strzelca, a 5 celnych rzutów za trzy jest jego najlepszym wynikiem w tym sezonie.
(-)Czołowi gracze Trefla grali niezwykle skutecznie, ale pojawiła się także przysłowiowa czarna owca – Iwo Kitzinger nie trafił żadnego rzutu za dwa (0/5) i zdobył łącznie 3 pkt.
(-) Także polscy zmiennicy nie mają się czym chwalić – Paweł Kowalczuk i Jakub Kietliński zagrali łącznie ponad 10 min i oddali 2 niecelne rzuty. Ani punktu, ani asysty, ani zbiórki, ani jednego punktu w klasyfikacji eval nie zdobyli.
Polonia 2011 Warszawa
(+) Rafał Bigus gra ostatnio w bardzo regularną kratkę – teraz wypadał ten dobry występ - po słabszym spotkaniu zanotował imponujące double-double w postaci 13 pkt i 12 zbiórek.
(+) Dobrą serię rozpoczął w ostatniej kolejce Piotr Pamuła i wciąż ją podtrzymuje – przeciwko Treflowi 15 pkt.
(-) Młody Dardan Berisha ma kłopoty z utrzymaniem formy - znów zawiódł pod względem skuteczności i zanotował 2/9 z gry, zdobywając 7 pkt.
(-) Swoją niesamowitą serię zakończył Leszek Karwowski – doświadczony zawodnik Polonii 2011 od początku sezonu w każdym spotkaniu (18) notował przynajmniej jeden blok. Teraz nie zablokował żadnego rzutu rywali.
Wydarzenie:
Trefl wraca do gry. Wręcz rozbił młodych graczy Polonii 2011, którzy dzięki dwóm ostatnim zwycięstwom nabrali pewności siebie. Aż 6 sopocian zdobyło 10+ punktów, a całe drużyna oddała niemal tyle samo celnych rzutów za trzy, co za dwa. 18 trójek to rekord drużynowy tego sezonu, który dał sopocianom pierwszą, historyczną „setkę” w ekstraklasie.
| ∑ | Q1 | Q2 | Q3 | Q4 | |||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| PBG Basket PoznańBilans: 8-14 | 98 | 22 | 17 | 33 | 26 | ||||
| Stal Stalowa WolaBilans: 8-14 | 76 | 19 | 17 | 17 | 23 | ||||
| zobacz pełne statystyki » | |||||||||
PBG Basket Poznań
(+) Zbigniew Białek był wyróżniającym się graczem Basketu – zanotował imponujące double-double w postaci - 26 pkt i 11 zbiórek – i wyrównał własny tegoroczny rekord celnych trójek z Pucharu Polski. Przeciwko Stali zaliczył 6/8.
(+) Serbski rozgrywający Sasa Ocokolić okazuje się być cennym wzmocnieniem i z meczu na mecz gra coraz lepiej – drugi strzelec (16 pkt) i pierwszy podający (6 asyst). Jeśli o asystach, to zaimponował cały zespół Basketu, który zanotował ich niemal taką samą liczbę jak zbiórek (23 asysty – 25 zbiórek).
(-) Poznaniacy popełnili aż 30 fauli, co dało rywalom aż 33 rzuty osobiste.
(-) Wojciech Szawarski wprawdzie zdobył 14 pkt, ale na zaskakująco nierównej skuteczności: 5/5 za dwa, 1/5 za trzy, 1/4 z osobistych.
Stal Stalowa Wola
(+) Z dobrej strony ponownie pokazali się dwaj najlepsi gracze Stali, bez których ten zespół nie mógłby funkcjonować – Marek Miszczuk zdobył 22 pkt i 4 zbiórki, a Jarryd Loyd zanotował kolejny wszechstronny występ z 17 pkt, 5 asystami i 4 zbiórkami.
(+) 28 i 33 to celne i wykonywane rzuty osobiste graczy Stali, a dało to 84% skuteczności.
(-) Trzecia kwarta, którą zawodnicy ze Stalowej Woli przegrali różnicą 16 pkt i mogli zapomnieć o wygranej.
(-) Osobiste wykonywane bardzo skutecznie, ale rzuty za 3 już nie – 4/18 to za mało jak na standardy PLK.
Wydarzenie:
Nowy trener PBG Basketu Dejan Mijatović zapowiedział, że od starcia ze Stalą jego podopieczni zaczną serię wygranych bez porażki i utrzymają ją do końca sezonu zasadniczego. Jak na razie poznaniacy dobrze zaczęli nokautując Stal, z którą prowadzili nawet 30 pkt (88:58).
Probasket.pl - Koszykarski Ekspert on Facebook
Komentarze (0)
Komentuj