Przypomnij hasłoZałóż konto
Pierwsza, sensacyjna porażka Barcy
Rozmiar tekstu: A A A

Udostępnij

Grzegorz Keler 2010-02-04, o godzinie 00:20
Partizan Belgrad sprawił kolejną sensację w Eurolidze. Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie z Panathinaikosem tym razem Serbowie ograli wielką Barcelonę.
Prokom rozbił głównego rywala

Partizan wysoko wygrał pierwszą kwartę, ale spodziewano się, że goście zdołają odrobić straty. I tak rzeczywiście się stało, tyle że tuż przed końcem regulaminowego czasu Serbowie znowu przejęli inicjatywę i zdołali doprowadzić do remisu. Trzeba było więc rozegrać dogrywkę. Rywalizacja w niej była bardzo wyrównana i walka o zwycięstwo będzie się toczyć do samego końca. Na niespełna 22 sekundy przed nim Aleksandar Rasić wykorzystał dwa rzuty wolne i Partizan prowadził 67:66. Gdy Pete Mickael oddał decydujący rzut, ponad osiem tysięcy widzów zgromadzonych w hali Pionir zamarło. Zawodnik gospodarzy Lawrence Roberts zgarnął piłkę gdy ta opadała do kosza, co wzbudziło konsternację. Jednak telewizyjne powtórki pokazały, że Mickael oddał rzut już po syrenie i fanatyczni serbscy kibice mogli świętować zwycięstwo swoich ulubieńców.

Któż mógł się spodziewać, że pierwszą porażkę w tej edycji Euroligi Barcelona poniesie właśnie z Partizanem i to trzy dni po wygranej różnicą 50 punktów w ACB,? Ojcem sukcesu serbskiego zespołu, podobnie jak tydzień temu w Atenach, był Jan Vesely. 19 - letni „ojciec” zanotował 13 punktów i 15 zbiórek, a przy tym w ciągu ponad 40 minut gry ani razu nie stracił piłki.
Warto dodać, że innym uczestnikiem spektaklu w Belgradzie był polski sędzia Jakub Zamojski.

W meczu grupowych rywali Asseco Prokomu Gdynia CSKA Moskwa wysoko pokonało Żalgiris Kowno. „Wysoko” nie znaczy „pewnie”, bo w pierwszej połowie lepsi byli gospodarze. Rosjanie przejęli inicjatywę dopiero po przerwie. Koniecznie trzeba wyróżnić młodego (22 lata) skrzydłowego CSKA Andrieja Woroncewicza, który zanotował swój najlepszy występ w Eurolidze. Rosjanin do 10 punktów dołożył 3 asysty i 2 zbiórki. Można powiedzieć, że siła „Czerwonoarmistów” pod koszem zaczyna się opierać na zawodnikach krajowych, bo przecież jako środkowy gra Sasza Kaun.

Nareszcie oczekiwania spełnił Efes Pilsen Stambuł. Dysponujący bardzo silnym składem turecki zespół w tym sezonie z reguły zawodził, ale tym razem pokonał mistrza Włoch, Montepaschi Siena. Najlepszym graczem Efesu był chorwacki środkowy Mario Kasun (17 pkt, 9 zb.).

Wobec porażek Barcelony, Unicajy i Montepaschi oraz problemów CSKA trzeba stwierdzić, że najlepiej z wielkich poradził sobie Olympiakos Pireus. Grecki zespół pewnie wygrał z Chimkami i jest murowanym faworytem do wygrania grupy H.

Pozostałe mecze drugiej kolejki fazy TOP 16 odbędą się w czwartek. Najciekawiej zapowiada się pojedynek Maccabi Electra Tel Awiw z Realem Madryt.


Wyniki środowych meczów Euroligi:

Partizan Belgrad - Regal FC Barcelona 67:66 (23:12, 12:12, 8:23, 18:14, dogrywka – 6:5)
Vesely 13, Roberts 12, Bozić 10 – Laković 14, E. Lorbek 10

Efes Pilsen Stambuł – Montepaschi Siena 88:78 (27:17, 18:17, 22:18, 21:26)
Kasun 17, Peker 13, C. Smih 11 – Sato 19, Hawkins 12, McIntyre 12, Stonerook 11

Żalgiris Kowno – CSKA Moskwa 68:83 (26:17, 19:18, 11:22, 12:26)
Klimavicius 12, Capin 10, Salenga 10 – Langdon 17, Chriapa 16, Planinić 16, Holden 11, Woroncewicz 10

Olympiakos Pireus – BC Chimki 87:69 (22:10, 16:18, 23:24, 26:17)
Halperin 15, Schortsanitis 14, Kleiza 12, Vujcić 11, Mavrokefalidis 10 – Langford 18, McCarty 15, Javtokas 10

Unicaja Malaga – Asseco Prokom Gdynia 50:70 (więcej tutaj)


Tabela grupy G (jedynej w której każdy zespół rozegrał już dwa mecze):
1. Asseco Prokom Gdynia 2-0
2. CSKA Moskwa 2-0
3. Unicaja Malaga 0-2
4. Żalgiris Kowno 0-2

Komentarze (0)

Komentuj

Wyszukiwarka

Już wkrótce :-)

Już wkrótce :-)