Dylewicz: U Katzurina nie zagram
- Jeśli trenerem kadry nie będzie Muli Katzurin, przyjadę na przyszłoroczne eliminacje EuroBasketu. Jednak trudno będzie zmobilizować najlepszych - mówi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Filip Dylewicz.
Dylewicz wydawał się pewniakiem do gry na niedawnym EuroBaskecie, ale kilkanaście dni przed mistrzostwami zrezygnował z niego trener Muli Katzurin. 29-letni zawodnik, MVP finału ekstraklasy z sezonu 2007/08 wyjechał do Włoch, gdzie będzie grał w Air Avellino.
Łukasz Cegliński: Rok temu mówił pan, że chce być takim symbolem Prokomu, jakim w Śląsku był Maciej Zieliński. Skąd więc transfer do ligi włoskiej?
Filip Dylewicz: Widzę, że zaczynamy z grubej rury... Spędziłem wiele wspaniałych lat w Sopocie. Osiągnąłem wiele i powoli zaczynało brakować mi motywacji. Przyszedł czas na zmianę otoczenia, choć moje odejście spowodowane było też innymi czynnikami.
- Jakimi?
- Ci, którzy wnikliwie obserwują polskie rozgrywki ligowe, widzieli, że pewne rzeczy dziejące się wokół mnie nie były do końca fajne.
- Nietrudno było zauważyć, że z trenerem Tomasem Pacesasem było panu bardzo nie po drodze.
- O pewnych rzeczach mówić nie mogę. Myślałem, że jestem potrzebny drużynie, ale nasze relacje z trenerem były takie, że moja rola w zespole wydawała się dyskusyjna.
Czytaj więcej na stronach Sport.pl
Łukasz Cegliński: Rok temu mówił pan, że chce być takim symbolem Prokomu, jakim w Śląsku był Maciej Zieliński. Skąd więc transfer do ligi włoskiej?
Filip Dylewicz: Widzę, że zaczynamy z grubej rury... Spędziłem wiele wspaniałych lat w Sopocie. Osiągnąłem wiele i powoli zaczynało brakować mi motywacji. Przyszedł czas na zmianę otoczenia, choć moje odejście spowodowane było też innymi czynnikami.
- Jakimi?
- Ci, którzy wnikliwie obserwują polskie rozgrywki ligowe, widzieli, że pewne rzeczy dziejące się wokół mnie nie były do końca fajne.
- Nietrudno było zauważyć, że z trenerem Tomasem Pacesasem było panu bardzo nie po drodze.
- O pewnych rzeczach mówić nie mogę. Myślałem, że jestem potrzebny drużynie, ale nasze relacje z trenerem były takie, że moja rola w zespole wydawała się dyskusyjna.
Czytaj więcej na stronach Sport.pl
Probasket.pl - Koszykarski Ekspert on Facebook
Komentarze (1)
Komentuj