Chyliński: Turów zamiast Aten
" -Chcę się dalej rozwijać, a to będzie możliwe z trenerem Obradovicem" – mówi Michał Chyliński, koszykarz PGE Turowa Zgorzelec.
W 2006 roku na trzy lata wyjechałeś do Hiszpanii. Jak wspominasz ten czas?
Moim zdaniem zrobiłem bardzo dobry krok. Może tylko pierwszy sezon był minusem. Wówczas byłem zawodnikiem pierwszej drużyny Unicaji Malaga i na parkiecie spędzałem niewiele minut. Z drugiej strony trenowałem z najlepszymi zawodnikami w Europie i pod okiem jednego z najlepszych trenerów Sergio Scariolo. Przez ten czas wiele się nauczyłem. Później przyszedł czas na granie, a więc było już dużo lepiej. Spędzałem na parkiecie wiele minut - zarówno w pierwszej jak i drugiej drużynie. Można powiedzieć, że zagrałem we wszystkich ligach hiszpańskich, co jest dla mnie dużym doświadczeniem.
Po wyjeździe z Hiszpanii długo nie było wiadomo gdzie zagrasz. Ostatecznie wracasz do Polski. Co miało kluczowy wpływ na to, że podpisałeś kontrakt w Zgorzelcu?
Miałem duży dylemat, bowiem kusiła mnie oferta z AEK Ateny. To bardzo utytułowany zespół. Mimo tego zdecydowałem się grać w PGE Turowie. Nie brałem pod uwagę środków finansowych, ale stronę sportową. Stwierdziłem, że przy trenerze Obradoviciu będę mógł się bardziej rozwinąć i sporo grać. Dobrze rozmawiało mi się z nim przez telefon na temat roli w zespole. Dużym plusem był też fakt, że klub ze Zgorzelca od kilku lat walczy o mistrzostwo Polski oraz gra w europejskich pucharach. Stwierdziłem, że PGE Turów będzie lepszą sportową opcją niż AEK.
Cały wywiad dostępny jest na oficjalnej stronie PLK
Serdecznie zapraszamy.
Moim zdaniem zrobiłem bardzo dobry krok. Może tylko pierwszy sezon był minusem. Wówczas byłem zawodnikiem pierwszej drużyny Unicaji Malaga i na parkiecie spędzałem niewiele minut. Z drugiej strony trenowałem z najlepszymi zawodnikami w Europie i pod okiem jednego z najlepszych trenerów Sergio Scariolo. Przez ten czas wiele się nauczyłem. Później przyszedł czas na granie, a więc było już dużo lepiej. Spędzałem na parkiecie wiele minut - zarówno w pierwszej jak i drugiej drużynie. Można powiedzieć, że zagrałem we wszystkich ligach hiszpańskich, co jest dla mnie dużym doświadczeniem.
Po wyjeździe z Hiszpanii długo nie było wiadomo gdzie zagrasz. Ostatecznie wracasz do Polski. Co miało kluczowy wpływ na to, że podpisałeś kontrakt w Zgorzelcu?
Miałem duży dylemat, bowiem kusiła mnie oferta z AEK Ateny. To bardzo utytułowany zespół. Mimo tego zdecydowałem się grać w PGE Turowie. Nie brałem pod uwagę środków finansowych, ale stronę sportową. Stwierdziłem, że przy trenerze Obradoviciu będę mógł się bardziej rozwinąć i sporo grać. Dobrze rozmawiało mi się z nim przez telefon na temat roli w zespole. Dużym plusem był też fakt, że klub ze Zgorzelca od kilku lat walczy o mistrzostwo Polski oraz gra w europejskich pucharach. Stwierdziłem, że PGE Turów będzie lepszą sportową opcją niż AEK.
Cały wywiad dostępny jest na oficjalnej stronie PLK
Serdecznie zapraszamy.
Probasket.pl - Koszykarski Ekspert on Facebook
Komentarze (0)
Komentuj