Andrew Bynum po operacji
Center Los Angeles Lakers Andrew Bynum przeszedł wczoraj operację rozerwanej łękotki bocznej w prawym kolanie - kontuzji, która mocno ograniczyła jego mobilność w postseason ale nie przeszkodziła Lakersom w sięgnięciu po drugi z rzędu mistrzowski tytuł. Lekarze przewidują, że A.B. będzie w pełni sprawny na pierwszy mecz nadchodzącego sezonu.
Operację przeprowadzono wczoraj w Nowym Jorku pod okiem doktora Davida Altcheka, który już wcześniej zajmował się kolanami Bynuma. Na przestrzeni ostatnich trzech lat była to już trzecia operacja kolana (druga prawego) młodego centra Lakers, który stracił z tego powodu blisko 100 meczów.
Lekarze wiedzieli o małym pęknięciu łękotki Bynuma już od roku ale uznali, że można z tym grać i trenować. Kłopoty zaczęły się w drugiej części minionego sezonu i kosztowały zawodnika 17 meczów.
Pogorszenie urazu nastąpiło już w play-offs, w szóstym meczu serii z Oklahomą Thunder.
Rzecz jasna jego produktywność z serii na serię słabła ale co trzeba podkreślić Andrew nie opuścił ani jednego z 23 meczów Lakers w mistrzowskiej kampanii. W tym okresie lekarze dwa razy odciągali zbierający się w zaognionym przez kontuzję stawie i raz jeszcze po mistrzowskiej paradzie na ulicach L.A.
Średnie Bynuma z tegorocznych play-offs wyniosły 8.6 punktu, 6.9 zbiórki oraz 1.5 bloku w ciągu 24.4 minuty na parkiecie w każdym meczu.
Lekarze przypuszczają, że na wrześniowy obóz treningowy Andrew zjawi się jeszcze nie do końca sprawny ale następne tygodnie rehabilitacji i treningów powinny całkowicie postawić go na nogi.
Sam zawodnik przyznaje, że ma zamiar solidnie przepracować ten okres by wzmocnić się na tyle, żeby o kontuzjach móc wreszcie zapomnieć i grać tak chce, jak może, jak oczekują od niego kibice i koledzy z drużyny.
Lakers zaczynają swój obóz wyjątkowo wcześnie tego roku bo już 25 września. Wszystko za sprawą udziału w imprezie "NBA Europe Live Tour".
Miniony sezon, mimo ograniczeń zdrowotnych był statystycznie najlepszy w 5-letniej karierze niespełna 23-latka. Notował on średnie na poziomie 15 punktów, 8.3 zbiórki oraz 1.4 bloku w ciągu 30 minut na parkiecie w każdym starciu rzucając ze skutecznością z gry na poziomie 57%.
Zapraszam na mój blog
Lekarze wiedzieli o małym pęknięciu łękotki Bynuma już od roku ale uznali, że można z tym grać i trenować. Kłopoty zaczęły się w drugiej części minionego sezonu i kosztowały zawodnika 17 meczów.
Pogorszenie urazu nastąpiło już w play-offs, w szóstym meczu serii z Oklahomą Thunder.
Rzecz jasna jego produktywność z serii na serię słabła ale co trzeba podkreślić Andrew nie opuścił ani jednego z 23 meczów Lakers w mistrzowskiej kampanii. W tym okresie lekarze dwa razy odciągali zbierający się w zaognionym przez kontuzję stawie i raz jeszcze po mistrzowskiej paradzie na ulicach L.A.
Średnie Bynuma z tegorocznych play-offs wyniosły 8.6 punktu, 6.9 zbiórki oraz 1.5 bloku w ciągu 24.4 minuty na parkiecie w każdym meczu.
Lekarze przypuszczają, że na wrześniowy obóz treningowy Andrew zjawi się jeszcze nie do końca sprawny ale następne tygodnie rehabilitacji i treningów powinny całkowicie postawić go na nogi.
Sam zawodnik przyznaje, że ma zamiar solidnie przepracować ten okres by wzmocnić się na tyle, żeby o kontuzjach móc wreszcie zapomnieć i grać tak chce, jak może, jak oczekują od niego kibice i koledzy z drużyny.
Lakers zaczynają swój obóz wyjątkowo wcześnie tego roku bo już 25 września. Wszystko za sprawą udziału w imprezie "NBA Europe Live Tour".
Miniony sezon, mimo ograniczeń zdrowotnych był statystycznie najlepszy w 5-letniej karierze niespełna 23-latka. Notował on średnie na poziomie 15 punktów, 8.3 zbiórki oraz 1.4 bloku w ciągu 30 minut na parkiecie w każdym starciu rzucając ze skutecznością z gry na poziomie 57%.
Zapraszam na mój blog
Komentarze (2)
Komentuj