NCAA: Tar Heels zdobywają mistrzostwo, 9 punktów, 9 zbiórek Karnowskiego

NCAA: Tar Heels zdobywają mistrzostwo, 9 punktów, 9 zbiórek Karnowskiego
Kwiecień 04 05:55 2017 Print This Article

Jeszcze na kilka minut przed końcem był remis i walka toczyła się cios za cios. Ostatecznie jednak to North Carolina Tar Heels lepiej wykorzystali swoje szanse i zrobili to, co nie udało im się rok temu. Przemek Karnowski miał problem ze skutecznością z gry, ale trafiał swoje próby z linii rzutów wolnych. Skończył mecz z dorobkiem 9 punktów, 9 zbiórek i bloku.

GONZAGA BULLDOGS – NORTH CAROLINA TAR HEELS 65:71

STATYSTYKI

Waleczni Tar Heels spotkali solidny opór Zags. Obie drużyny zaczęły od mocnej defensywy. Przemek Karnowski potrzebował chwili, by wejść w swój rytm. Polak przestrzelił dwa pierwsze rzuty z post-up, ale drużyny po niespełna pięciu minutach otworzyły strzelanie z dystansu. Najpierw Josh Perkins z Bulldogs, a kilka sekund później Joel Berry II i Zags schodzili na przerwę z wynikiem 7:8 dla rywala. Niezwykle fizyczny mecz, obie drużyny nie chciały odpuścić ani centymetra parkietu. Po trójce Perkinsa, który otrzymał podanie od Przemka z podwojenia, Zags wyszli na prowadzenie 19:14. W kolejnym posiadaniu Karnowski zablokował na tablicy jednego z rywali, podnosząc wrzawę.

Przemek zszedł z parkietu na siedem minut przed końcem pierwszej połowy. Jego miejsce zajął przygotowywany do draftu Zach Collins, Zags prowadzili 21:19, ale w kolejnych minutach podopieczni Marka Frew przyspieszyli i kończyli akcje w pierwszych sekundach posiadania. Po trójce Perkinsa ekipa ze Spokane odzyskała kilkupunktową przewagę (28:21). Karnowski wrócił jeszcze przed przerwą, ale spudłował dwie kolejne próby z pomalowanego, wyraźnie poirytowany. W samej końcówce dostaliśmy więcej bezpośrednio starcia Polaka z Kennedym Meeksem. Końcówka pierwszej połowy należała do graczy Roya Williamsa, mimo to po 20 minutach przegrywali 32:35, co zapowiadało bardzo interesujące drugie 20 minut.

Z szatni mocniejsza wyszła North Carolina. Po punktach Meeksa i Berry’ego objęli prowadzenie 40:35 dzięki serii 8:0. Trener Mark Few poprosił o przerwę na żądanie, by nieco uspokoić sytuację. Zags odpowiedzieli akcją 2+1 Collinsa po podaniu ze szczytu od Karnowskiego. W kolejnym posiadaniu Jordan Matthews poprawił za 3 i Gonzaga wróciła na prowadzenie! Mark Few znakomicie wykorzystał swój czas. Na +3 powiększył Karnowski po akcji 2+1! Teraz to Zags odpowiedzieli serią 8 punktów z rzędu. Obie drużyny zaczęły kryć strefą i spotkanie zrobiło się naprawdę zaciekłe z częstymi zmianami na prowadzeniu.

Gdy na zegarze pozostawało 10 minut, Heels prowadzili 47:46. Spotkanie zrobiło się nerwowe, z dużą ilością błędów po obu stronach. To były także kluczowe momenty Karnowskiego. Polak bardzo często stawał na linii rzutów wolnych i trafiał większość swoich prób. Miał już 9 punktów i 9 zbiórek na swoim koncie. Ale po punktach spod kosza Isaiah Hicksa – goście z Północnej Karoliny wyszli na prowadzenie 56:52. Zags mieli problem ze zdobywaniem punktów z gry. Na 5 minut przed końcem do gry wrócił Przemek, a z pięcioma faulami mecz zakończył Collins. Na koźle uruchomił się Nigel Williams-Goss, który po trzech akcjach z rzędu dał Gonzadze dwa punkty przewagi (65:63). Tar Heels odpowiedzieli jednak akcją 2+1 Justina Jacksona.

Zags nie mieli tajemnic – końcówkę chcieli oddać w ręce Williamsa-Gossa, ale ten przestał trafiać w najważniejszych momentach. Los Zags przypieczętował wsad Justina Jacksona w kontrze. Z tego już zespół Przemka Karnowskiego nie mógł się podnieść. Dla Bulldogs i Karnowskiego to nadal wielki sukces. Polak skończył tym meczem swoją przygodę z NCAA, ale przed nim to, na co długo czekał – profesjonalna kariera! Zobaczymy, w jakie interesujące miejsca koszykówka Przemka zaprowadzi.


Tu podaj tekst alternatywny

Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "NCAA: Tar Heels zdobywają mistrzostwo, 9 punktów, 9 zbiórek Karnowskiego"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maciej
Gość

To byl koszmarny mecza Karnowskiego…Na 9 prob spod kosza tylko jedna udana. No i ta strata w najwazniejszym chyba momencie meczu….

pumba
Gość

Strata miała miejsce na kilkanascie sekund przed koncem kiedy było już 70:65 dla UNC, wiec ten mecz roztrzygnal sie chyba jednak troche wczesniej

Gosciu
Gość

1/8 i czar prysł… bez szans na NBA z taką nadwagą. Szkoda

JoradanS
Gość

Szkoda bo mecz byl wyrownany, Przemek razil niskutecznoscią w ataku ale jeżeli chodzi o zdobycz punktową to zagrał na swoim poziomie, wczesniej w turnieju notował srednią 10 pkt wiec tu niewiel sie zmienilo, bardziej zawiódl Mathews drugi strzelec druzyny i mimo wszytko Williams-Gos, ktory nie umie podac porzadnie pod kosz, nie jest playmekerem tylko pcha sie z zrzutem i to on “zawalil” w najwazniejszym momencie…mimo wszytko kawał dobrego widowiska

Obiektyw
Gość

mecz był zacięty do samego końca a mogło być inaczej gdyby Polski cielaczek trafił choć połowę swoich rzutów spod samego kosza….jak na najstarszego zawodnika to kompletny brak pewności….szkoda go…

Bcd
Gość

Bez szans na nba. Za stary, za slaby, za wolny, za slaba psycha, za drewniany. Moze na jakies zgorzelcowskie stelmety wysrarczy ale o nba to moze najwyzej pomarzyc i na konsoli pograc

Andre
Gość
Ten zawalił, tamten zawalił … przecież North Carolina to był faworyt, zarówno Karnowskiego jak i Gossa mieli dokładnie rozczytanych, włącznie z podaniami Przemka, już pierwsza jego akcja pokazała, że są przygotowani na jego podania. Przemkowi gratuluję fantastycznej kariery, zapisał się w annałach amerykańskiej koszykówki. Teraz lepiej dla niego, żeby zagrał fantastyczny Euro Basket niż się męczył w ligach letnich z nie wiadomo kim, gdzie każdy gra pod siebie, a środkowy to sobie rzuci tyle, ile w ataku zbierze. Jak zagra dobry turniej to i w USA go zauważą, zresztą wybór w drugiej rundzie, i potem granie za minimum ligowe ogonów… Czytaj więcej »
ssonicsl
Gość
Brawo dla Zags, brawo dla NC. Brawa jedynie nie należą się trójce sędziowskiej, która totalnie zabiła mecz. 44 odgwizdane faule w 40 minut gry… i to w drugiej połowie było z tym gorzej.. 26? 27? Prawie 1,5 faulu na minutę. Na twitterze na prowadzących suchej nitki nie zostawiono i się nie dziwię dlaczego. Czwarte przewinienie Collinsa (dla swojego dobra chłopak powinien jeszcze rok pograć w NCAA w później do NBA droga szeroko otwarta)… nawet nie wiem w którym niby momencie miał “faulować”. No i ta sytuacja na 50 sekund do końca gdzie Meeks walcząc o piłkę prawą ręką podpierał się… Czytaj więcej »
tłoknr1
Gość
wielka szkoda, ale w tym meczu Przemek zagrał straszny piach , trener też się nie popisał , ostanie akcje to rzuty na siłę Gossa któremu noga siadał i nie był w stanie nic zrobić , mieli grać inną zagrywkę, …………….mimo to kariera Przemka w ncca całkiem udana z mocną końcówką , spoko , ale nba z tej mąki nie będzie , chyba że -25 kg wtedy można myśleć ……….odskakując już od Przemka ale tak ogólnie , sam gram w kosza choć wzrost mały , ale pudło z pod dziury to zawsze wstyd, jak to jest że chłopy po 2 metry… Czytaj więcej »
wpDiscuz