NCAA: Gonzaga w Final Four!

NCAA: Gonzaga w Final Four!
Marzec 26 03:21 2017 Print This Article

Kiedy na trybunach pojawił się były zawodnik drużyny Gonzagi, John Stockton Bulldogs nie mogli tego meczu skończyć inaczej niż wygraną. Mimo agresywnej obrony przeciwnika potrafili wyjść z opresji i ostatecznie awansować do ścisłej czwórki najlepszych zespołów NCAA. 

Zespół Musketeers był prawdziwym czarnym koniem tego turnieju. Tydzień temu zupełnie zdominowali Florida State kończąc sezon Jonathana Isaaca, który uznawany jest za jeden z czołowych prospektów w nadchodzącym drafcie. W czwartek zawody musiała zakończyć przez nich także świetnie dysponowana Arizona Wildcats. Świetna obrona Musketeers zatrzymała wówczas kolejny wielki talent-  Lauriego Markannena, który trafił zaledwie 3 z 9 rzutów z gry. Zabójczą bronią Xavier jest nadzwyczaj wymagająca obrona. Koszykarze z Ohio najczęściej grają strefą systemem 1-3-1 choć momentalnie potrafią się dostosować do możliwości przeciwnika zmieniając ustawienie tak, aby maksymalnie uprzykrzyć mu życie. Jeśli chodzi o atak Xavier to priorytetem dla zespołu Gonzagi było zatrzymanie najlepszego strzelca przeciwnika, Trevona Bluietta, który dotychczas notował średnio prawie 19 punktów na mecz. Z każdym kolejnym dniem zawodnik wyglądał coraz pewniej, prowadząc swój zespół do kolejnych zwycięstw. We wszystkich trzech dotychczasowych spotkaniach NCAA Tournament Bluiett trafił 11 razy za trzy zdobywając co najmniej 20 punktów w każdym meczu. Oprócz niego należało uważać także na energicznego pierwszoroczniaka J.P. Macurę.

Przez pierwsze kilka minut obydwie drużyny próbowały wyczuć słabości przeciwnika. Xavier zagęszczało strefę pod koszem ograniczając pole manewru podkoszowym Zags i zmuszając podopiecznych Marka Fewa do rzutów za trzy punkty. Na szczęście Bulldogi nie miały tej nocy problemu ze skutecznością zza łuku, co pozwoliło im nawiązać równą walkę z przeciwnikiem. Po rzucie Williamsa- Gossa Gonzaga wyszła na małe, 5- punktowe prowadzenie. Xavier próbowali odrobić, ale Bulldogi nie zamierzały tak łatwo odpuścić nawet najmniejszej przewagi. W końcu stawką tego spotkania jest awans do ścisłego Final Four!  Grę ciągnie J.P. Macura napędzając kolejne kontry Musketeers. Gonzaga nie zwalnia jednak tempa i stopniowo powiększa swoją przewagę. Podanie do Przemka KarnowskiegoXavier podwajają dzisiaj Polaka w każdej możliwej sytuacji, lecz ten po raz kolejny nie daje za wygraną. Podaje go Williamsa- Gossa, który trafia za trzy i powiększa przewagę do 8 punktów. Po chwili lider Zags dostaje podanie kozłem od Mathewsa, następnie oddaje piłkę do Williamsa, ten trafia i na tablicy widnieje wynik 26-35! Gonzaga pilnowała tej różnicy do przerwy jak oka w głowie. Zawodnicy Xavier próbowali jeszcze coś odrobić, lecz wyglądało to trochę jak walenie głową w mur. Brak zespołowej koszykówki coraz bardziej się mści(zaledwie 2 asysty do przerwy)-  zawodnicy z Ohio są coraz bardziej przewidywalni, sporo punktów zdobywają dopiero po ciężko wypracowanych rzutach osobistych. Do przerwy mamy wynik 49-39. 12 punktów uzbierał fenomenalny Johnatan Williams, a 11 oczek dostarczył Williams- Goss.

Drugą połowę otwiera Przemysław Karnowski po asyście Williamsa- Gossa. Tym samym rozpoczął run 10-3, który już po kilku minutach znacząco przybliżył Bulldogi do gry w kolejnej rundzie. Jak się okazało seria Zags była dla Xavier ciosem, który zupełnie wyssał z nich chęć do jakiejkolwiek walki. Na boisku niewidoczny jest Bluiett. Większość oddanych przez niego rzutów, nawet z ulubionych pozycji nie wpada do kosza. Xavier nie potrafią stworzyć żadnej składnej akcji co tylko napędza kolejne zabójcze kontry Zags. Broni nie złożył jeszcze J.P. Macura, który mimo heroicznej walki nie potrafi w pojedynkę przeciwstawić się szarży Bulldogów. Dwa osobiste trafia Williams- Goss i mamy 73-53! Po chwili layup trafia Zach Collins. Xavier starają się jeszcze coś ugrać, ale powoli odpuszczają nawet w obronie. Pozbawieni przywódcy stada jakim niewątpliwie do tej pory był Trevon Bluiett wyglądają na coraz bardziej zagubionych. Gonzaga nie potrafi już wyhamować i dominuje dosłownie w każdej części boiska. Malcolm Bernard nie trafia spod kosza. Do końca pozostało już tylko 53 sekundy! Trener Mark Few, pewny zwycięstwa ściąga z boiska każdego zawodnika pierwszej piątki. Karnowski nie może powstrzymać swojej radości i razem z kolegami wzajemnie się obejmują. Co chwila można usłyszeć ich okrzyki radości, którym towarzyszą coraz głośniej skandujący kibice Zags. Nikt im nie może zabrać zwycięstwa. Jeszcze tylko chwila, kilkadziesiąt sekund dzieli ich od oficjalnego awansu. Trójkę trafia jeszcze Rui Hachimura. Timeout Xavier. Zawodnik Musketeers nie trafia jeszcze za trzy i TAK, MAMY TO! 83-59! GONZAGA BULLDOGS W FINAL FOUR! Wszyscy zawodnicy wybiegają na środek płyty boiska. Każdy z Bulldogów reaguje inaczej- jedni skaczą, drudzy krzyczą, trzeci robią wszystko naraz. Nic dziwnego, dzisiaj zapisali się na długo w kartach historii.

Bulldogi są pierwszą drużyną WCC Conference od 1957 roku( San Francisco), która awansowała do Final Four. Przed podopiecznymi Marka Fewa ogromna szansa na ścisły finał. Ich bezpośredniego rywala poznamy już jutro kiedy to zmierzą się ze sobą South Carolina oraz Florida Gators.

Przemysław Karnowski wspomógł zespół notując 5 punktów, 3 asysty i 3 zbiórki w ciągu 20 minut gry.

 

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "NCAA: Gonzaga w Final Four!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tripltrouble
Gość
Musze napisac pare slow pod tym artykulem. Czytalem po ostatnim zwyciestwie mase komentarzy ekspertow ktore zgodna fala hejtu pisali glupoty ze Karnowski nie ma szans na wybor w drafcie i moze sobie poradzi w Europie… To ze Karnowski przeciagal Swoj start w Drafcie to dla niego blogoslawienstwo byl w pelni swiadomy ze na obecnym poziomie nie ma szans na wybor w drafcie. Teraz dzieki ciezkiej pracy jego i druzyny ma szanse super szanse pokazania sie przed duza liczba scautow itd.. i w tym roku zostanie wybrany do NBA. Liga zawsze daje duzy zapas I chetnie biora graczy wysokich. TYlko bardzo… Czytaj więcej »
Andre
Gość
Fala hejtu? Człowieku, każdy docenia Przemka, widziałem go na żywo, w kadrze U-19 czy 21, kibicuję mu gorąco w NCAA. Patrz jednak na pewne fakty. Najlepsze prospekty opuszczają uczelnię po 1 roku, więc kto zostaje? Przemek góruje nad swoimi rywalami wiekiem, to spora różnica. Jego asysty często wynikają z podwojeń. Na prawdę myślisz, że w NBA ktoś go będzie podwajał? Do tego nie ma budowy atlety (patrz Gortat). Zapewne pójdzie w drugiej rundzie – wiesz jaki to kontrakt oznacza? Zobacz potem ile można zarobić grając w Europie, gdzie zapewne się lepiej odnajdzie. Patrz na takiego Satoranskiego – w Barcelonie był… Czytaj więcej »
Tripltrouble
Gość
Andre , Gdyby chcial zarabiac pieniadze odszedlby z NCAA juz do Europy po wystepach w kadrze i tez zarabial wieksze pienaidze niz teraz to raz. Dwa to ze gra z mlodszymi nie ma zupelnie dla mnie znaczenia kazdy inaczej sie rozwija skoro tak ogladasz i sie interesujesz zapewne wiesz ze kazdy zawodnik inaczej sie rozwija rowniez zalezy gdzie gra z kim its masa masa czynnikow. Rozumiem ze teraz usprawiedliwiasz Ingrama ze gra teraz ze starszymi od siebie? haha. Przemek to bedzie dobry zawodnik i w NBA jeszcze sie rozwinie . Znajdziesz sam zdjecie gortata za czasow orlando jak mial sie… Czytaj więcej »
Jehowy
Gość

Ktoś go chapnie do NyByA dalej dawać znów kciuki w dół.

tloknr1
Gość
brawo , brawo , oglądam te mecze z wypiekami , Przemek dziś rewelacyjnie w obronie , ściana nie do przejścia……………..oglądam marcowe rozgrywki i jestem pod dużym wrażeniem sędziowania , kroki , podwójne, super ocena fauli , mocna twarda gra i rzetelna ocena sytuacji , bez wskazywania na liderów ( dzisiejszy mecz cavs-wiz pod względem gwizdana fauli to rosyjska ruletka + pan bufon , ) ……………dlaczego wielkie gwiazdy grające po 15 lat w jednym klubie nba nie pojawiają sie na meczach a po 2-3 latach na univerku zawsze w pierwszy rzędach swoich univerków ? widać jaki wielkie znaczenie maja ter rozgrywki… Czytaj więcej »
Grzegorz Es
Gość

No nie wiem, oglądałem akurat mecz z Wildcats i nie powiem żeby sędziowanie tam stało na wysokim poziomie, szczególnie raził ten blok przez obręcz, ale nie oglądam zbyt wielu meczy NCAA więc może to taki wyjątek potwierdzający regułę.

tloknr1
Gość

zawsze mozna się do czegoś przyczepić, oglądam równolegle nba i marcowe szaleństwo i róznica jest kolosalna , owszem ten blok to wtopa okropna , ale takich wtop w meczu nba jest z 10 , przede wszystkim kroki, kroki, kroki i faule , faule , faule

Grzegorz Es
Gość

Karnowski na tle innych graczy NCAA czy swojego kolegi Collinsa sprawia wrażenie bardzo wolnego co nie dziwi przy 300 funtach wagi, natomiast jest inteligentny i chyba dałoby się go oszlifować na solidnego grajka w NBA jak mawiał Red “you can’t teach height”. Natomiast nie jest to zawodnik który gdziekolwiek od razu zrobi różnicę. W mojej opinii ofc. Gratulacje awansu.

wpDiscuz