Jayson Tatum całe lato ciężko pracuje żeby w przyszłym sezonie pomóc swojemu zespołowi w zdobyciu mistrzostwa. Młody gracz Celtics nie ma zamiaru spoczywać na laurach. Jednak wszystkich zastanawia, jak głębia zespołu i powrót Gordona Haywarda wpłynie na jego rozwój.


Zeszły sezon był wielkim zaskoczeniem dla całego środowiska NBA. Po kontuzjach Gordona Haywarda i Kyriego Irvinga wszyscy skreślali Boston Celtics w walce o jakikolwiek cel. Jednak to właśnie Jayson Tatum przejął pałeczkę pierwszej opcji zespołu i świetnie się z niej wywiązał. W swoim pierwszym sezonie na parkietach NBA notował średnio prawie 14 punktów, jednak to podczas play-off przyszedł czas na pokazanie pełni możliwości. Dowodzony przez pierwszoroczniaka zespół doszedł do Finałów Konferencji, a w trakcie całej fazy Tatum zdobywał 18,5 punktu, 4,4 zbiórki i 2,7 asysty.

Jednak przyszły sezon może być dla drugoroczniaka zupełnie innym doświadczeniem. Wszystko przez powrót Haywarda do zespołu, co spowoduje, że pozycje 2-3 w Boston Celtics będą bardzo mocno obsadzone. Sam Tatum, w wywiadzie z Nicole Yang z Boston.com powiedział:

– Rozumiem, jaką głębie ma nasz zespół – mówi Tatum. Jeśli będę musiał zaczynać na ławce to niech tak będzie. Zależy mi tylko i wyłącznie na wygrywaniu oraz na robieniu wszystkiego co tylko mogę, gdy jestem na parkiecie – dodał.

Po odejściu LeBrona Jamesa do Los Angeles Lakers, to właśnie Boston Celtics uważani są przez większość za główną siłę na Wschodzie. Zespół będzie musiał się przygotować na fakt, że teraz każdy będzie chciał ich pokonać. Jednak powrót Haywarda, Irvinga oraz doświadczenie nabrane przez młodych zawodników sprawiają, że Celtics będą siłą, z którą każdy będzie musiał się liczyć.

Autor: Marcin Nic

Warto nas obserwować:

Szukasz strojów meczowych, t-shirtów, bluz i innych ubrań oraz akcesoriów z logo swojej ulubionej drużyny NBA? Sprawdź ofertę oficjalnego sklepu Nike. Nike jest głównym partnerem NBA.

NBA: Liga planuje kluczowe zmiany w przepisach


2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Artitomi69 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tomi69
Gość
tomi69

Dla mnie Boston to 100% faworyt na finał NBA a i tam nie bez szans na sukces.W zeszłym sezonie grali bez Irvinga i Haywarda. W związku z tym bardzo rozwinęli się inni,głównie Brown,Rozier i przede wszystkim Tatum. Jaka to jest teraz paka świadczy sugerowana przez espn druga piona:
Rozier-Smart-Ojeleye-Morris-Baynes.

Arti
Gość
Arti

a do tego wszystkiego dochodzi jeszcze Daniel Theis, który również przez kontuzję nie zagrał w PO. Nareszcie Celtics wracają na szczyt.