NBA: Zach LaVine może przedwcześnie skończyć sezon

3
1962

Chicago Bulls grają w tym sezonie tylko i wyłącznie o wysoki pick w Drafcie. Nie dziwi więc fakt, że w kwestii zdrowia swojego punktowego lidera będą ostrożni i nie mają zamiaru narażać go na żadne niepotrzebne przeciążenia.


Zach LaVine z powodu kontuzji stracił większość poprzedniego sezonu. Jeszcze jako zawodnik Minnesota Timberwolves zerwał więzadło krzyżowe w kolanie, co z pewnością wpłynęło na ocenę przydatności gracza dla tej organizacji. Trafił do Chicago, które było i jest w fazie gruntownej przebudowy i w tej organizacji odnajduje się naprawdę dobrze. Wydaje się, że po kontuzji nie ma już śladu, jednak w sytuacji jakiegokolwiek przeciążenia gracz jest odsuwany od gry i otrzymuje cza na niezbędny odpoczynek. LaVine nie zagrał w ostatnich dwóch meczach – ostatniej nocy po spotkaniu z Los Angeles Lakers trener Jim Boylen zapytany o powrót swojego strzelca do gry odpowiedział, że jest w tej kwestii optymistą i liczy, że w tym sezonie będzie go można jeszcze zobaczyć na parkiecie. Nie był jednak w stanie wskazać daty powrotu, co sugeruje, że przerwa może być dłuższa i nikt w sztabie Bulls nie będzie się w tej kwestii spieszył. To oznacza, że istnieją szanse na całkowite wyłączenie zawodnika z gry, by nie narażać jego zdrowia i nie ryzykować żadnych urazów w bieżącym sezonie.

Obecny bilans Chicago Bulls to 19 zwycięstw i 49 porażek, który daje dopiero 13. miejsce w Konferencji Wschodniej. Trzeba jednak zaznaczyć, że przyszłość organizacji zaczyna wyglądać coraz bardziej optymistycznie – udało się zbudować trzon drużyny w osobach LaVine’a oraz Lauriego Markkanena i Otto Portera, wspierany przez Wendella Cartera (obecnie kontuzjowanego) oraz Krisa Dunna. Ponadto zespół będzie dysponował wysokim pickiem w Drafcie, który pozwoli pozyskać do rotacji kolejnego młodego, zdolnego gracza. Być może Bulls nie będą jeszcze w pełni ukształtowanym zespołem, gotowym do rywalizacji o play-off już w przyszłym sezonie, jednak kierunek rozwoju wydaje się być dobry i w perspektywie kilku lat może dać szansę na grę o wysokie cele, a LaVine jest w tym momencie bardzo ważnym elementem tej układanki.

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
FREDUKamilboltcormac Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
cormac
Gość
cormac

szklany zawodnik… spory talent ale sylwetka jakby ważył 80 kg, zresztą cały trzon Bulls jest kontuzjogenny – Lauri, Dunn, Carter, LaVine… jak na takich kalekach grających po 50 meczów w sezonie budować zespół?

Kamilbolt
Gość
Kamilbolt

Chyba nie oglądałeś eurobasketu.
Lauri już wtedy był w dobrej formie. On praktycznie trafił do NBA jako zawodnik przygotowany fizycznie do tej rywalizacji. Wystarczy zatem, że nie będzie pchał się w sytuacje, które grożą poważnymi urazami, a będzie dobrze.
Oczywiście mimo wszystko należy pamiętać o tym, że ten sport jest dość nieprzewidywalny i nie wszystko da się skontrolować – o czym się nie raz przekonałem na własnej skórze.

FREDU
Gość
FREDU

No i po co to wszystko? Pokaże się wyróżniający gracz to Chicago odda go jak Butlera w jakiejś beznadziejnej wymianie. Jakby chcieli sukcesów to już dawno by je mieli. A oni mając prawie największe zyski w lidze żałują pieniędzy na gwiazdy.