NBA: Wyższa oglądalność NBA

NBA: Wyższa oglądalność NBA
Grudzień 06 17:46 2017 Print This Article

Mecze transmitowane w telewizji ogólnokrajowej w USA były tematem wielu sporów. Kluby często dawały w ich trakcie odpoczywać swoim najlepszym zawodnikom, ale wydaje się, że ten problem minął. Spotkania ogólnokrajowe zanotowały znaczący wzrost popularności. Prze telewizorami zasiada około 1.4 miliona osób więcej niż w poprzednim sezonie, jest to 32% skok oraz najwyższa widownia od sezonu 2010-11. W zestawienie to wliczane są starcia transmitowane na ESPN, TNT oraz NBA TV.

Tak wysoki wzrost popularności ma sens gdy spojrzymy na drużyny takie jak: Houston Rockets, Minnesota Timberwolves, Boston Celtics, które latem dodały do swoich składów kilka gwiazd. Wysoko notowane są również akcje Filadelfii 76ers oraz Milwaukee Bucks mający w rotacjach kilka młodych i głośnych nazwisk.

Do statystyk nie wliczana jest oglądalność z lokalnych telewizji, które w dalszym ciągu przodują w rankingu. Zeszły sezon był również rekordowy dla League Passa, notującego najwyższą liczbę subskrybentów w historii. W zeszłorocznych rozgrywkach ponad 1.2 miliarda minut najlepszej koszykówki na świecie została wyświetlona za pomocą LP.

Otwierający zmagania 2017/18 mecz pomiędzy Celtics a Cleveland Cavaliers obejrzało na TNT około 5.5 miliona osób. Był to drugie najchętniej oglądane otwarcie sezonu w historii kanału. W zeszłym tygodniu, rekord zanotowało również ESPN (3.2 miliona), jest to najwyższy wynik stacji od grudnia 2016.

NBA: Przerwa Curry’ego, Leonard już krok od debiutu

Dominik Kołodziej
Dominik Kołodziej

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "NBA: Wyższa oglądalność NBA"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Lisu
Gość

Niby z dupy news ale chętnie bym się dowiedział jak to wygląda w Polsce . W obliczu stawiania na League Passa kolejny sezon w nc+ jest chyba pod dużym znakiem zapytania.

Gregor
Gość
Pomyśleć, że w Polsce więcej ludzi oglądało Małysza niż amerykanów NBA na TNT :). Tak na poważnie więcej tego typu informacji powinno się pojawiać, dla młodych, młodszych kibiców udzielających się na forum, którzy nie do końca rozumieją czym jest sport zawodowy, NBA w kontekście głupawych porównań LBJ do MJ/KB i innych.Słusznie autor zwrócił uwagę, że kibiców przyciągają do telewizorów przebudowane drużyny, nowe gwiazdy jak całkiem niedawno Żyła i jego językowe lapsusy po oddanym skoku.To dzięki LBJ machina marketingowa jest naoliwiona i wpływy z reklam pozwalają na rozwój NBA. Przez kilkanaście już lat NBA potrzebuje lidera, kreuje nowych liderów, których zadaniem… Czytaj więcej »
Cikos
Gość

Mysle,ze nastepca juz jest.To przeciez nie jest trudne wykreowac kogos na……lidera NBA. Wystarczy siegnac do czapki mlodych allstarow,wyciagnac jednego i uruchomic machine marketingowa. Bulka z maslem.

Obiektyw
Gość

Oglądam nba od 25 lat i to mój ostatni sezon, poziom sedziowania i promowania gwiazd jest żenujący….zespoły w ogóle nie bronią……kiedyś to był prawdziwy męski basket a teraz rewia milionerów na parkiecie……jak chce obejrzeć dobry basket to włączam sobie Nba z lat 90 i różnica jest kolosalna

Pawel
Gość

Ocknąłeś się dopiero teraz ? W nba od dekady się nie broni.
Chcieli by była szybka, efektowna koszykówka i wysokie wyniki i zero obrony. Udała się im ta sztuka. Czasy, kiedy w drużynach była równowaga obrony i ataku minęły. Gracze 90% energii poświęcają na atak i mają wy..ebane na defensywę. Zresztą po co bronić jak przepisy są przeciw nim, a pomagają tylko graczom w ofensywie.

Gregor
Gość

Tak tylko, że to musi być zawodnik o odpowiednim potencjale sportowym, a zwłaszcza charyzmie. Kobe/LBJ/Jordan/Magic to coś mieli. Pokażcie mi gracza o podobnych cechach sportowych jak i osobowościowych. Nie czepiam się, po prostu nie widzę. Chodzi mi o zawodnika, który już teraz, nie czekając na abdykację LBJ wybija się pod przeciętność reszty all starsów.

Obiektyw
Gość

No wiadomo że Lebron a jest dobrym playerem ale od MJ różni go jedna rzecz:MJ miał instynkt kieras i pokazywał big cohones na parkiecie a Bronka zapomina swoich wyciągać z torebki żonki a przedtem mamusia, THE PUSSY ONE

Pawel
Gość

To samo było z szukaniem następcy Jordana 🙂 Miał być McGrady, Bryant, James, ale nie pojawił się. Każdy z nich był gorszym graczem. Ale i tak na siłę porównywano i szukano dalej. Najważniejsze dla nich pompowanie balonika, by kasa się zgadzała.
Sumy miliardów dolarów jakie są w niektórych dyscyplinach sportu są chore. Jak i milionowe zarobki sportowców. A wszystko zawdzięczają, bo masa ludzi lubi oglądać małpy w cyrku. To trochę śmieszne, że za takie coś płaci się miliony dolarów, a wiele z tych z tych zawodników IQ nie grzeszy i pewnie, by pracowała za minimum krajowe lub handlowała prochami.

Dżejkob
Gość

Nie wierzę że przestaniecie oglądać, narzekać można ale myślę że to jest nałóg, ja oglądam od 1989 roku i nie przestanę chyba nigdy haha, są durne przepisy i też mnie to wkr. ale cóż może kiedyś się to jeszcze zmieni..najbardziej nie lubię jak sędziowie gwizdają wejście w drugiego zawodnika jako faul obrońcy co robi najczęściej Harden ale i wielu innych…czasem nie ma fauli sędziowie gwizdają może szefu ligi kiedyś to dostrzeże. Cieszy mnie duża liczba ludzi z Europy , Australii czy Kanady, pozdrawiam maniaków NBA!!!!!

wpDiscuz