NBA: Wade w pierwszej piątce, Smith na ławce

NBA: Wade w pierwszej piątce, Smith na ławce
Październik 10 13:00 2017 Print This Article

Szkoleniowiec drużyny Cleveland Cavaliers przekazał opinii publicznej, że jest pod wrażeniem postawy Wade’a w tegorocznych spotkaniach przedsezonowych. Tyronn Lue zamierza przyznać 35-letniemu weteranowi miejsce w pierwszej piątce kosztem rozczarowanego J.R. Smitha. Wbrew nieprzychylnym komentarzom pojawiającym się w mediach przed preseason były gracz Chicago Bulls pokazał, że wciąż ma sporo benzyny w baku i może być istotną częścią Cavs. Po licznych zmianach, które zaszły w zespole ze stanu Ohio podczas przerwy w rozgrywkach, skład “Kawalerzystów” zaczyna się powoli krystalizować.

Poprzedni sezon był dla Smitha ogromnym rozczarowaniem. Z powodu uporczywej kontuzji kciuka rozegrał jedynie 41 w większości bezbarwnych spotkań notując średnio 8.6 punktu, 2.8 zbiórki i 1.5 asysty. Obecne rozgrywki miały być dla zawodnika urodzonego w New Jersey szansą na odbudowanie swojej pozycji w zespole, jednak pozyskanie Wade’a i jego dobra dyspozycja w meczach przedsezonowych zniweczyły ambitny plan nieco szalonego snajpera. J.R. trafił do Cleveland w 2015 roku i dotychczas był podstawowym graczem na pozycji SG. Eksperci obawiają się, czy w obecnej sytuacji podrażnione ego Smitha nie będzie zarzewiem konfliktów w szatni Cavaliers.

D-Wade zdecydowanie nie jest zawodnikiem przyzwyczajonym do oglądania spotkań swojej drużyny z pozycji siedzącej. Podczas dotychczasowej przygody na parkietach NBA Dwyane wchodził do gry z ławki rezerwowych jedynie 11 razy. W pozostałych meczach zawsze był niezwykle ważną postacią pierwszej piątki. Podczas tegorocznego preseason Wade pokazał się z bardzo dobrej strony pełniąc pod nieobecność LeBrona Jamesa rolę lidera zespołu z Cleveland. Wychowanek Golden Eagles imponował formą, trafnymi decyzjami podejmowanymi na parkiecie oraz tym, jak szybko wkomponował się w system gry preferowany przez utalentowaną ekipę Cavaliers.

Wszystko wskazuje na to, że w początkowej fazie rozgrywek 2017/2018 w pierwszym składzie “Kawalerzystów” znajdą się Rose, Wade, Crowder, James i Love. Ustawienie zaproponowane przez trenera Cavs stawia w niekorzystnym położeniu J.R. Smitha i Tristana Thompsona. W przypadku podkoszowego z Kanady możemy mówić o czynniku motywującym, gdyż zapowiedział on, że zamierza dać z siebie wszystko i walczyć o nagrodę Sixth Man of the Year. Kontrowersyjny SG może mieć jednak problem z zaakceptowaniem swojej aktualnej pozycji w zespole. Czas pokaże, czy sztab szkoleniowy Cavaliers poradzi sobie z indywidualnymi ambicjami członków ekipy ze stanu Ohio.

Wojciech Zwaduch
Wojciech Zwaduch

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

22 komentarzy do "NBA: Wade w pierwszej piątce, Smith na ławce"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pgo
Gość

I kto ma teraz najmocniejszą ławkę? 😊 Jeszcze niedługo wyląduje na niej Rose 😊

Robert
Gość

Dopiero jak powróci do gry I.Thomas zobaczymy prawdziwą siłę Cavs. Może się okazać, że I.Thomas nie jest gorszy od K.Irvinga, a D.Wade i D.Rose mają jeszcze coś w baku.

Lbj
Gość

Jak boston pokona cavs i wejdzie do finału zobaczysz czyn się różnią irving i thomas.

napoleon
Gość

heheheh jak pokonaja…

JBL
Gość

dokładnie, zdrowi Cavs w finale i już widze “kurę” jak znosi zdechłe jaja.
Durant,daj cos na tweecie.

Mike
Gość

Gsw

Rafał
Gość

Bez znaczenia, Warriors i tak wygrają, bo Cavs to zbieranina przypadkowych, niepasujących do siebie elitarnych zawodników (Rose + Wade + James), zawodników daleko po swoim prime timie (JR Smith + Korver + Calderon + Rose + Wade + James), zawodników bez obrony (Love + Thomas), zaś niemal całe Warriors jest w latach świetności i *pasują do siebie*, a nie tylko wyglądają ładnie na papierze.

I to mówi fan LeBrona od roku 2004.

mic
Gość

poza tym wade lepiej by szedł na ławę, skoro tyle ma w baku i taki dobry, to tego czego nie miała ławka cavs…pierwsza piątka gra swoje wygrywa a drugi skład leży i kwiczy i nie był w stanie utrzymać przewagi (głównie w play offach)…stąd czy taki układ wszystkich “najlepszych z nazwiska” do pierwszej piątki czy nie będzie początkiem końca (nie w regular season oczywiście). Bron nie potrzebuje wsparcia obok siebie tylko głównie w minutach jak nie gra lub jak mu dzień / rzut nie siedzi

Jerzu
Gość

Brawo Ty! Okazuje się, że fani Jamesa też mogą być rzeczowi i obiektywni. Nie jestem fanem ani przeciwnikiem GSW, ale to oczywiste, że posiadają tytaniczną moc i w dalszym ciągu nikt nie ma formuły na dorównanie im. Dzisiejszy News dotyczący Wade’a w niczym nie ułatwi Cavs drogi do finału. Przemówił gwiezdny splendor, a nie koncepcja obrana przez trenera.

kolo89
Gość
Rzeczywiście Rose i Wade nie mogą grać obok siebie, ich style gry nie pasują do siebie, natomiast Wade i James świetnie współpracowali w Heat i na pewno będą razem rozgrywać fenomenalne mecze. Pytanie czy Thomas wkomponuje się w układankę Wade-James jeśli tak to jest szansa na urwanie GSW 2 meczów. Myślę, że Cavs przegrali w tym okienku szansę na wskoczenie na poziom GSW poprzez brak transferu Georga. Trzeba było go wymienić za Love i dorzucić coś jeszcze. Szkoda bo to dodałoby trochę emocji do rywalizacji. Cavs mając elitarnego obrońcę jakim jest George mogliby spowolnić Duranta a to jest moim zdaniem… Czytaj więcej »
Robert
Gość
Jest szansa na urwanie 2 meczy GSW ? :):):) I to ma być szczyt możliwości ? W finale 2017 byli też blisko urwania 2 meczy, bo końcówkę game 3 dość pechowo przegrali, gdy grali na równorzędnym poziomie z GSW więc mogło być 2-2 po 4 meczach, a potem game 6 by grali znów w Cleveland więc szansa na 3-3. Skoro skład Cavs trochę zmienił się po wymianie Irving-Thomas oraz przyjściu Wade i Rose to chyba trzeba liczyć, że podejmą teraz rękawice i mocniej postawią się GSW. To może być ostatnia szansa Jamesa na mistrzostwo jako lider, bo z roku na… Czytaj więcej »
PGO
Gość
Ale tak serio, że Wade i James nie pasują…? 🙂 I odkąd to gracze po prime time nie mają wartości. MJ zdobył ostatni pierścień w wieku 35 lat…Co do obrony to nawet ostatnio wszyscy tu pisali, że koszykówka zmieniła się i coraz więcej zespołów stawia na atak kosztem obrony. Ostatni finał wystarczy zobaczyć. W niektórych momentach GSW całkowicie odpuszczało obronę i tylko już myśleli o kolejnej swojej akcji. Nie jestem fanem CLE, wolę SAS, ale takie peany na cześć GSW, których coraz więcej, także tutaj, zaczynają mnie drażnić. Oglądałem wszystkie trzy finały GSW – CLE i szczerze mówiąc najbardziej zaimponowało… Czytaj więcej »
LAPA
Gość

super sie dla cavs zapowiada,gracze głodni gry i zwyciestwa obok lidera nba Lebrona.Nie ma co pisać,że Wade czy Rose złapia kontuzje i po Cavs, to samo sie moze tyczyc GSW takze ten motyw odpada.Cavs w poprzednim finale mieszali ładnie lecz bez ławki nie byli w stanie zdobyc champa,sytuacja sie zgoła odwróciła i z głębią składu zdobedą to o czym marzaą!::>.Śmiało można powiedziec ,ze dla Stephena plajster już jest Rose+Thomas także tego:),Reszta zrobi swoje:>

arti
Gość

że Rose połamany i Thomas “zero w obonie” mają coś zrobić Kurze? więc ja śmiało mogę powiedzieć, że cavs nie wygra żadnego spotkania z GSW ba więcej obecna def jest jeszcze gorsza niż w zeszłym sezonie. Powiem więcej z top 4 na zachodzie “krul” przegranych finałów z tą zbieranina cyrkowców i połamańców dostaje oklep. Bo wspomniane drużyny z West budowane są przez trenera. A w wesołym cavs w trenera bawi zawodnik.

mic
Gość
głodni niczym Karl Malone, Rękawica w LAL czy Sir CHarles w Houston…przynajmniej MVP Bob McAdoo do LAL z Kareemem i MAgicem szedł na ławę…przy układzie gdzie Bron nie potrzebuje = nie chce oddać piłki a niby chce i szuks pomocy i na siłe układa skład zespołu, to nie przejdzie, wrzucić wszystkich do piątku kto się nie załapał niech rzuca w drugim składzie?? średnio na morale i team spirit tu raczej nie będzie tyle sił i zdrowia na kontry jak w miami…ani szarże Róży, przy takim ego IT może zostać zepchnięty a chemia w GSW stabilna; dla emocji urwanie 1-2 meczy… Czytaj więcej »
meli
Gość

Cavs ma szanse na majstra bardzo duze z tym składem.W poprzednim finale mogło być smiało 2-2 i różnie mogło sie potoczyć,a porazka na 1-3 to był gwóżdz do trumny Cavs, z tą ławką co mieli nie mogło to sie skonczyc inaczej.Nowy sezon nowe rozdanie.Patrze na Cavs i nie widzę Irvinga, z drugiej strony widze głębie składu w postaci:, Rose,Wade,Thomasa oraz świetnego Crowdera.Reasumując pakiet świetnych graczy za Irvinga biorę w ciemno,jest wymiana na ogormny plus.Sory zapomniałem o J.Green,piekny dodatek.

Kobe
Gość

Co Ty gadasz, cavs się osłabił. Ci zawodnicy są słabi albo przeciętnie a Irving to jest top ligi. Cavs nie mają najmniejszych szans z GSW, OKC SAS i HOU, myślę że z Boston też będą mieli bardzo ciężko.

Hss
Gość

Z całym szacunkiem Wade gra narazie fajnie ale nie zapominajmy że większość graczy CC jest zaawansowana wiekiem lub ma problemy ze zdrowiem dlatego myślę że pod koniec wyczerpującego sezonu może ich złapać zadyszka itd

meli
Gość

aczkolwiek uważam,że sam Irving grajac i ciagnać Cavs(nie licze LBJ) miał bardzo cięzko, niemial po prostu zmiennika, a tych minut miałem wrazenie ciagle przybywało..I tutaj upatruje szansy dla graczy typu Rose,Thomas.Na każdej pozycji jest 2 graczy,ktoś dobrze napisał:wystarczy dostarczycieli pkt pod nie obecnosc LBJ, czego w poprzednim finale bardzoo brakowało. choc i tak mogło byc 2-2 i Final byłby otwarty:>

arti
Gość
mogło być 2-2 i finał otwarty? w jakiej dyscyplinie? chyba nie w finale NBA gdzie pierwsze dwa spotkania to było lanie i upokorzenie mistrzów NBA. Stary oglądałes te finały? w game 3 to cały mecz mieli pod kontrolą GSW i nawet w końcówce 4q gdzie przy wyniku 4-6 pkt dla cavs i tak przergrali więc o jakim 2-2 ty mówisz? może sędziowie za mało gwizdali pod płaczka “krula” kiczu i pompowania na Instagramie. Cavs mieli najgorszą def w całych playoffs ba więcej nawet Celtics bez Thomasa potrafili urwać mecz i to w wesołym Cleveland. A po meczu kibice Cavs wstydzili… Czytaj więcej »
meli
Gość

nawiazując do cyrku “psy szczekaja karawana jedzie dalej..”, mówisz,ze nie dojda do finału?,ze niby boston…
Cavs sezon na jałowym biegu.
Wszystkie gwiazdy(małpy) szczyt swoich mozliwosci na play offs.
Nie mówmy ,ze niemaja kim straszyc!:>

arti
Gość

A kim oni niby mają straszyć? chyba kontuzjami co najwyżej bo niczym innym

wpDiscuz