NBA: W takim razie Kobe, czy jednak LeBron?

NBA: W takim razie Kobe, czy jednak LeBron?
Sierpień 05 19:27 2017 Print This Article

Czy podzielacie zdanie Michaela Jordana? Ten stwierdził niedawno, że postawiłby Kobego Bryanta przed LeBronem Jamesem na liście wszech czasów, ponieważ z “jakichś powodów piątka bije trójkę”. Zatem His Airness zasugerował się liczbą pierścieni, za co odrobinę mu się dostało, ponieważ skoro mówimy o pierścieniach, to MJ’a bije… Robert Horry.

Do tej dyskusji możemy podchodzić z różnych stron. Nie da się porównać gry Kobego Bryanta do gry LeBrona Jamesa. Zatem zestawianie ich w kontekście tego, który był lepszy – sprowadza się wyłącznie do hipotetycznych rozważań podpartych konkretnym spojrzeniem. Michael Jordan zasugerował się liczbą pierścieni, ale my pytamy wprost – który z omawianej dwójki powinien być według Was wyżej na liście najlepszych graczy wszech czasów. Głosujcie w sondzie! Pozostawiamy jednak furtkę, gdybyście uznali, że takie porównania tak naprawdę nie mają najmniejszego sensu.

Odpowiedzi na to pytanie szukamy także w naszym Podcaście:

NBA: Leonard dostał laurkę od Jordana


Tu podaj tekst alternatywny

Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

38 komentarzy do "NBA: W takim razie Kobe, czy jednak LeBron?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rad33
Gość
Chyba z delikatnym wskazaniem na Jamesa. Ten mały plus w jego stronę z powodu jaki wpływ ma dyspozycja Lebrona na wyniki drużyny. Nie ma co dyskutować na ten temat. Kobe miał Shaqa w drużynie mistrzowskiej gdy ten absolutnie był dominatorem ligi i dzięki jego postawie wygrali trzy tytuły. Bryant i owszem zdobył później dwa mistrzostwa na swoich barkach ale nie było wtedy tak dominującej drużyny z jaką mierzył sie James. Mam tu oczywiście na myśli Warriors. Patrząc więc na wyniki drużyny to stawiam nieco wyżej Bronka. Co do samych zawodników to absolutnie gracze kosmiczni, indywidualnie będzie można ich porównać gdy… Czytaj więcej »
Alonzo
Gość

Szanuję Lebrona jest wielkim koszykarzem (Jednym z najlepszych w historii) Ale mimo wszystko uważam że Kobe w swoim prime time wiecej był warty niż Lebron.

wojtek
Gość

Zdecydowanie Kobe ponad Lebronem chociaz nigdy nie bylem fanem Kobasa to jednak byl to gosc z jajami nie bal sie bezposrednich pojedynkow nigdy nie bal sie oddawac kluczowych rzutow chociaz zdarzalo mu sie ceglic niesamowicie to byl graczem lepszym od Lebrona w swoim prime

Mariusz
Gość

Teraz Kobe, ale dopóki piłka w grze… LeBron może jeszcze wygrać kilka mistrzostw (nawet jako 40 letni weteran z ławki ;P) i wtedy zobaczymy i ocenimy ponownie 😉

Reggie 31
Gość

Robert Horry nie miał takiego udziału w mistrzostwach jak Jordan,Kobe czy Lbj.Według mnie Jordan ma rację.Jednak Kobe ma 5 pierścieni a Lbj tylko 3-no 5 też ma,ale w plecy.

Bartholonius
Gość

Jak mówimy o udziale w zdobyciu pierścieni , warto zauważyć z kim grał Kobe , a jaka pomoc sciągał sobie Lebron, uwielbiam go , jest wspaniałym graczem , ale daleko mu do poziomu Kobe i MJa

Rejek
Gość
Jeżeli jużz tej strony podchodzimy, to również warto zauważyć, ile finals mvp mają obaj panowie 😉 do tego Lebron wprowadzał np Cavs do finałów sam, ale nie da się wygrać samemu finałów NBA, nie da się grać na każdej pozycji w tym samym czasie. Po trzecie, niestety taka era super zespołów. Rozpoczęli to w Bostonie, a przenosiny bdo Miami były jedynie odpowiedzią na to, jeżeli miało się wygrać pierscien. Teraz również wedlug mnie wzrósł poziom talentu w NBA i super zespoly. Tworzą się naturalnie. Takie GSW, wyobrażacie sobie pokonać ich w pojedynkę ? Myślę , że nawet MJ i Kobe… Czytaj więcej »
Bartholonius
Gość
Jasne , w pełni się zgadzam , że wzrósł poziom talentu i oczywiście rozpoczęli to w Bostonie , tylko trochę mi z jednej strony smutno , a z drugiej cieszy mnie na jak wysoki poziom mogą wzbić się super zespoły , nie wiem czy zobaczymy jeszcze kiedyś kogoś tak zdeterminowanego jak Kobe , który jednak mierzył się z super zespołem z Bostonu. 🙂 poza lekką niechęcią , którym darzę GSW , mam wielki szacunek za wybranie w drafcie i wychowanie większości obecnych gwiazd, a jednak LBJ ( świetny zawodnik , gracz pokroju Magica , genialny generał parkietu , przyszły HoF)… Czytaj więcej »
Forto
Gość

A kto lepszy, Horry czy Jordan. 7 bije 6.
Coś ostatnio Jordan nie lubi Jamesa.

Andrzej
Gość

Bo prawdziwe pytanie brzmi czy MJ, czy Lebron.

tomtom
Gość

Ale akurat na to pytanie odpowiedź jest oczywista.

Rejek
Gość

W tym momecie….

Piotr1986
Gość

A co ma Robert Horry do Jordana? Chodzi o to że są tak dobrzy że tylko liczba pierścieni ich dzieli. Jeśli RH dorównywał by Mjowi w czym kolejek można by rozważyc pierścienie ale na chwilę obecną RH wiąże buty Mjowi pozdro

michnyk
Gość

Masz 100% racji. Z tego wlasnie powodu ta dyskusja jest bezcelowa. Kobe nie dorównuje LeBronowi wiec pierścienie nie maja nic do rzeczy.

pArKer
Gość
Z góry przepraszam za długi komentarz, ale nie potrafię pisać zwięźlej. Kobe 3 pierwsze pierścienie zdobił będąc 2 opcją po Shaqu, wystarczy przeanalizować staty z tych trzech mistrzowskich sezonów Lakers oraz Win Share generator Shaq miał największy w drużynie. W następnych dwóch sezonach gdy Shaq wyraźnie mniej dominował (kontuzje, gorsze staty) Lakers nie zdobyli majstra, mimo że dostali Malona i Paytona (pamiętny wpiernicz od Detroit). Wniosek jest prosty, z dominującym Shaqiem i Kobem jako druga opcja Lakersi wygrywali, gdy role się odwróciły Kobe jako pierwsza opcja nie pociągnął ekipy do mistrzostwa. Po odejściu Shaqa nastał 3 letni okres gdzie Kobe… Czytaj więcej »
pArKer
Gość
Wg. wszystkich mediów które ostatnio pokusiły się na zrobienie swoich list Top NBA Players of All-Time (ESPN, FOX Sports, CBS, SI, BR….) LeBron zajmuje odpowiednio miejsca 2,2,2,5,6 a Kobe ?? Bryant w żadnym z tych rankingów nie jest nawet w pierwszej 10 poza CBS (10 miejsce). w każdym z tych niezależnych od siebie zestawień LBJ jest wyżej od KB, zmowa medialna? Fakt Kobas mentalnością zwycięscy bije Jamesa na głowe, ma większe jaja od Brona (poza boiskiem również, gdy wymusił seks na pokojówce też był tak pewny siebie że nie dopuszczał do siebie odmowy swojej ofiary). Nie jestem i nigdy nie… Czytaj więcej »
Forto
Gość

@parker
Masz całkowitą rację. Shaq to był dominator.
James sam potrafi ciągnąć nawet najsłabsze zespoły.
O wizji gry, asystach i zbiórkach Jordan nie mówi.
A Pat Reily powiedział, że najlepsi w historii byli Magic i James.
Jordan i Bryant to strzelcy wyborowi. Nic więcej. Choć wspaniali to jednak tylko strzelcy.
Ciekawe ile tytułów by miał MJ bez Pippena.
Magic i James są wszechstronni, umieją rzucić, poprowadzić grę i nawet na centrze by sobie poradzili.

Reggie 31
Gość

Ile tytułów by miał Jordan bez Pippena?Jakie bezsensowne pytanie.A Lbj ile bez Wade,Bosha,Irvinga czy Love.Parker Kobe w końcówkach gorszy od Lbj?Skąd masz te dane?A to jest najlepsze-gdyby bronek grał z większą ambicją niż Kobe miałby więcej MVP.A kto mu bronił grać bardziej ambitnie.Gdyby,gdyby i gdyby…..

Andrzej
Gość

Wiesz, dla mnie osobiście James już teraz jest GOAT, ale pisanie, że MJ to tylko strzelec to gruba przesada. Był wybitnym obrońcą.

Michał
Gość

Jordan to tylko strzelec. Nic więcej.
Co jest z tobą nie tak?

cormac
Gość

MJ – najlepszy koszykarz w historii dla 99 % ludzi interesujących się NBA (nie mam na myśli gimbusów którzy Jordana znają jedynie z youtube) to strzelec i NIC WIĘCEJ? żal… proponuje rzucić okiem na staty Jordana, no tak… nie umiał bronić, podawać też nie umiał, tylko rzucał …. nie kompromituj się “fachowcu” od 7 boleści

NYKfan
Gość

Forto taka mała rada, jeśli dla Ciebie Kobe i przede wszystkim MJ !!! to “tylko strzelcy” to daj sobie spokój z dyskusjami o NBA w realu, wstydu sobie zaoszczędzisz.

Siarak
Gość

Mój pierwszy komentarz tutaj, bo aż nie wytrzymałem tych bzdur. Jordan tylko strzelcem, chłopaku oglądałeś jakieś jego mecze? Nie zauważyłeś jak mocnym był obrońcą? Zresztą swom atakiem tak mocno absorbował uwagę obrońców, że ułatwiał grę innym. Rozumiem sympatie do LBJ, ale zachowajmy jakis umiar, a te pierdzielenie ile to by pierścieni zabrakło bez Pippena, to sobie w d… wsadzie. Znajdzie mi gracza, który dokonał tego w pojedynkę, bez wybitnych kolegów obok siebie.

Erbest
Gość

Jordan to tylko strzelec? Dość ciekawe stwierdzenie zważywszy że mówisz o gościu, który jako jedyny w historii zdobył MVP, króla strzelców i DPoY w jednym sezonie. A jak porównasz statystyki MJ-a z LBJ, to zobaczysz, że są do siebie mocno zbliżone we wszystkich kategoriach – poza punktami, w których MJ jest znacznie lepszy.

Kuba
Gość

Oczywiście LBJ.

Dżejkob
Gość

Kubusiu..masz rację Twój idol jest lepszy i oczywiście ogra GSW w tym roku prawda?tych cieniasów, słabiaków wg. Ciebie oczywiście…James > Kobas zdecydowanie!!!!i drużynowo i jeden na jednego pod każdym względem..kobas to gorsza kopia Jordana tylko.

Piotr1986
Gość

Jordan nigdy nie odpoczywał. Jeśli było do rozegrania 82 mecze jego planem było zagranie 82 meczy tego nie ma Lebron. Lebron przy każdej okazji siedzi na dupie. Zaczęło się w miami. Dziwi mnie fakt że ludzie czytają takie artykuły jak ranking zawodników który jest dziełem dziennikarzy których relację z różnymi zawodnikami są różne. To są sprawy nie osiągalne jak policzenie piasku. Gdyby trenerzy zrobili takie zestawienie było by to nie podważane i zrobione raz a dobrze.

Andrzej
Gość

Wtedy wszyscy tak grali. Inne czasy, inna intensywność gry.

Adrian
Gość

Najlepsze jest to, ze wszyscy porownuja MJ juz po podsumowaniu kariery z KB juz po podsumowaniu kariery z LJ, ktory ma jeszcze z 35% gry przed soba i mysle, ze te 30% bedzie na wysokim poziomie. Wtedy porownujmy. Jesli jednak nuda powoduje, nie ma wyjscia i porownac trzeba to dadajmy LJ jeszcze jeden tytul i statystyki na poziomie 40k punktow, 10k asyst i 10k zbiorek i bedziemy mieli obraz jego kariery. Nie wydaje mi sie by udalo mu sie wiecej zdobyc…

forto
Gość

Jordan się zna na koszykówce jak Charlotte na wygrywaniu.
Przecież on Browna wybrał z jedynką w drafcie 🙂
Chyba zaczyna mieć MJ kompleksy Jamesa, bo wbija mu szpileczki przy każdej okazji.

Michnyk
Gość

Naprawdę szkoda mi was ludzie którzy mówicie, że LBJ<Kobe hahahaha. Błagam skończcie z koszykówką.

paxo
Gość
Interesuję się NBAodkąd wybrli Shaqa w drafcie i uważam,że Lebron jest kosmicznym graczem.Jest kompletnym zawodnikiem,który może grać na każdej pozycji więc obiektywnie Kobe się do niego nie umywa z całym szacunkiem dla mamby. Problemem LeBrona jest to,że nie jest specjalnie lubiany-bywa arogancki i kozaczy w wywiadach-nawiązując i porównując z Michaelem zaś uważam ,że MJ dominował w czasach gdzie gra opierała się na przed wszystkim obronie dlatego był tak fenomenalnym strzelcem gdyż koledzy robili mu miejsce, przez co miał wiecej swobody w ataku. Ale ani MJ ani Kobe nie byliby w stanie zagrać na środku a Lebron tak więc uważam ,że… Czytaj więcej »
znafca
Gość

“MJ dominował w czasach gdzie gra opierała się na przed wszystkim obronie dlatego był tak fenomenalnym strzelcem gdyż koledzy robili mu miejsce, przez co miał wiecej swobody w ataku”. ŻE CO? Gra opierała się na obronie dlatego miał łatwiej w ataku. Co to za bezsens? Co to za logika w ogóle? Tia Lebron grający na środku. Moje skojarzenie to takie, że środkowy to jednak sporo tyłem do kosza też gra a przecież jego gra tyłem do kosza nawet nie jest blisko tego co prezentował Kobe czy Jordan.

Kuba
Gość
Wstyd czytać niektóre komentarze… LeBron kompletny gracz ? Zagra na każdej pozycji ? W erze small ballu to nawet Smart grał na 4 i bronił Milsapa z powodzeniem. W erze small ballu taki Jordan czy Kobe miałby jeszcze łatwiej w ataku i w obronie i również zagraliby na każdej z pozycji z JESZCZE WIĘKSZYM powodzeniem niż LBJ. Przy czym LBJ jest zdecydowanie postawniejszym gościem niż MJ i Kobe. Ma przewagę fizyczną nad 90% graczy w NBA czego nie miał ani MJ ani Kobe w czasach Evingów, Moloneów czy Shaqów. Z kim takim LeBron musi walczyć na pozycji nr 5 LeBron… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość
Kuba czytając cię miałem wrażenie, że moczysz się przy każdym zdaniu. To winą Jamesa jest to, że nie ma rywala na swoim poziomie? To jego winą jest, że umie ograniczyć każdego przeciwnika na pozycjach 1-4? Finały 2013: szaleje Parker. W kluczowych momentach zatrzymuje go James. Później Duncan. To samo. Co chcesz od Pana Duncana? Harcerzyk? Cieniasek? No przecież pamięta jak twój idol zdobywał mistrzowskie pierścienie. A tu James w G6 2013 zakłada mu piękny blok. MJ walczył bezpośrednio przeciwko Birdowi? No no, można to gdzieś zobaczyć? Kryli się non stop chociaż przez kwartę? Może wsad MJ nad Ewingiem? Przecież w… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość
Prawdziwe pytanie brzmi: LeBron czy Tim Duncan? Od 1999 do 2014 (1 i ostatnie mistrzostwo)Tim miał olbrzymi wpływ na grę Spurs, od pierwszego mistrzostwa to na nim spoczywała największa odpowiedzialność, to on robił różnicę i to na niego nie było odpowiedzi. Ma 5:1, miałby 6:0 gdyby nie przedziwny splot wydarzeń w 4 kwarcie G6 Finałów 2013 (pamiętacie Manu jako 6 gracza Heat, Kawhiego, który nie trafił osobistych w kluczowym momencie, a później rzut Allena w ostatniej akcji Heat regulaminowego czasu gry?). Kobe jest bardzo przyjemny dla oka, ma swoje 5:2 w Finałach, ale czy miałby tyle, gdyby nie Shaq i… Czytaj więcej »
Tomek
Gość

Lebron gra w czasach gdzie obrona praktycznie nie istnieje i spokojnie przestawia wszystkich w polu 3 sek..Kobe mierzyl się z gigantami pod koszem i tylko nieliczni zdobywali wtedy w meczu ponad 30 pkt..rzutowo na pewno lepszy Kobe reszta ciężka do porownania

paxo
Gość

Kłócimy się kto jest lepszym grajkiem czy MJ czy Kobe czy LBJ a pogodzi ich wszystkich nowa gwiazda przyszłość NBA. Nadchodzi era Jaysona Tatum’a-wspomnicie kiedyś moje słowa

wpDiscuz