NBA: W Los Angeles marzą o Lonzo z LeBronem

NBA: W Los Angeles marzą o Lonzo z LeBronem
Lipiec 15 17:08 2017 Print This Article

Lonzo Ball wykręca w lidze letniej szalone liczby. Jeden z ostatnich meczów nowej gwiazdy Los Angeles Lakers oglądał 3-krotny mistrz NBA – LeBron James. Doniesienia o tym, że LBJ może rozważyć przenosiny do Miasta Aniołów w trakcie off-season 2018, nie pozostawiają kibicom w LA wyjścia. Przez cały kolejny sezon będziemy obserwowali próby przekonania LBJ-a do gry dla drużyny 16-krotnych mistrzów.

W ostatnim meczu ligi letniej Los Angeles Lakers, Lonzo Ball na oczach LeBrona Jamesa zanotował 36 punktów, 11 asyst, 8 zbiórek i 5 przechwytów w kolejnym historycznym meczu. Liczby w summer league nie mają jednak najmniejszego znaczenia. Test wychowanek UCLA przejdzie dopiero za kilka tygodni, gdy w sezonie regularnym stanie naprzeciw najlepszym rozgrywającym świata. LBJ przyglądał się mu z dużą ciekawością. To może być symboliczny obrazek, jeśli za rok zdecyduje się podpisać kontrakt z Jeziorowcami. Istnieje takie prawdopodobieństwo, zwłaszcza że LBJ potrzebuje dobrej przestrzeni, by rozwinąć imperium biznesowe.

Lakers dopiero rozpoczynają swoją drogę po mistrzostwo, tymczasem w Cleveland, można odnieść wrażenie, że spoczęli na laurach. W trakcie pierwszych tygodni okienka, w Ohio nie zrobili nic, by zwiększyć swoje szanse w walce z Golden State Warriors. Lonzo Ball dla Lakers jest spojrzeniem w przyszłość, szansą na zbudowanie czegoś naprawdę wielkiego. Czy LeBron James powinien być zainteresowany dołączeniem do tego projektu? Za rok Jeziorowcy będą mieli w salary-cap wystarczająco dużo miejsca, by zaproponować maksymalny kontrakt którejś z gwiazd. Ich podejście do Paula George’a może się zmienić, jeżeli LBJ wyrazi swoją gotowość do gry dla drużyny Luke’a Waltona.

Talent Kyriego Irvinga był jednym z aspektów, który przywiał LeBrona z powrotem do Cleveland. Teraz to talent Balla stanowi swego rodzaju wabik na 4-krotnego MVP. W kolejnych latach mogłyby do nich dołączyć kolejne gwiazdy, bo Lakers, gdy wyczują szansę na walkę o mistrzostwo, zawsze są gotowi do finansowych poświęceń. Choć słowo “poświęceń” to w tym wypadku eufemizm, bowiem w mistrzowskich latach zazwyczaj byli drużyną, która po prostu wydawała najwięcej nie bacząc na koszta. Na Instagramie LBJ-a pojawił się nawet filmik z Lonzo grającym w fioletowych butach z łyżwą, zamiast tych sygnowanych jego nazwiskiem. James dopisał “Just.Do.It”.

W kontrakcie LeBrona na sezon 2018/2019 jest opcja zawodnika, z której zrezygnuje, by podpisać nową umowę. Dotąd gwiazda Cavaliers nie wypowiadała się definitywnie o swojej przyszłości. Pogłoski łączące go z Los Angeles nabrały na sile, gdy pojawiła się informacja, iż to żona LBJ-a naciska na to, by rodzina w Los Angeles zamieszkała na stałe. Poza tym James prowadzi tam kilka swoich biznesów i rozgrywając już druga część kariery – w Mieście Aniołów miałby zadbać o wszystkie interesy i przygotować do życia po koszykówce. Właściciel Cavs – Dan Gilbert swoimi ostatnimi ruchami najwyraźniej chce zadbać o to, aby LBJ-owi nie zabrakło powodów do opuszczenia Ohio po raz drugi.

Paul: Teraz chodzi wyłącznie o wygrywanie


Tu podaj tekst alternatywny

Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "NBA: W Los Angeles marzą o Lonzo z LeBronem"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Dżejkob
Gość

Ale pierniczenie…talent Lonzo wzywa Jamesa haha…niech pójdzie na zachód bo nie zagrał by w finale nba już nigdy, tam jest za trudno.

Dżejkob
Gość

Kuba gdzie Ty jesteś? i twoje mądrości..dlaczego słabi GSW są mistrzami????

paweł
Gość

Dżejkob kupa jest na kolonii ,wróci za dwa tygodnie;) ,Ja raczej zapytam, gdzie jest fortus?Forto mam pytanie,czyżby lebron znowu miał uciec ,gdzie lepiej,wygodniej?:)w sumie to pytanie retoryczne

kierko
Gość

“W kolejnych latach mogłyby do nich dołączyć kolejne gwiazdy”
W kolejnych latach LeBron się skończy.

Arti
Gość

lefloop już się skończył teraz jazda w dół niech łapie maxa w cavs to jego ostatni tak duży kontrakt. Pierścienia już więcej nie założy “krul” przegranych finałów

KubaLal
Gość

Dobry ruch, dla Lebrona opuścić tonący okręt. Love jest za słaby na trzeciego rzucającego. W Lakers zrobi się ciekawie Ball, który lubi dzielić się piłką, Paul George, jako drugi rzucający, Lebron James, który będzie liderem, Randle i Ingram rotacyjnie w składzie oraz Brook Lopez, który będzie świetnym uzupełnieniem. Wielka rola Zubaca, jako zmiennika, by poprawił osobiste i zaczął rzucac za trzy. Postawiłbym na rozwój Ingrama poprawienie skuteczności za trzy i dalsza praca ogólnorozwojowa. Lakers idą po mistrzostwo.

Grzegorz Es
Gość

Sezon rusza za kilka tygodni?

wpDiscuz