NBA: Thabo Sefolosha z odszkodowaniem

NBA: Thabo Sefolosha z odszkodowaniem
Kwiecień 10 21:04 2017 Print This Article

Zawodnik Hawks usłyszał niedawno wyrok sprawy przeciwko nowojorskiej policji. Powodem procesu było wykluczające go z gry w fazie play- offs obrażenie,  którego nabawił się podczas awantury przed klubem na Manhattanie.

Dwa lata temu przed nowojorskim klubem 1OAK doszło do przykrego incydentu z udziałem Chrisa Copelanda i dwóch innych zawodników NBA. Ówczesny skrzydłowy Pacers podobno sprzeczał się z żoną kiedy w kłótnię zaangażował się 22-letni Shezoy Bleary. Po kilku nieprzyjemnych zdaniach mężczyzna ugodził Copelanda nożem w brzuch oraz zranił jego żonę. Napastnika momentalnie obezwładnił ochroniarz zawodnika. Następnie mężczyzna błyskawicznie powiadomił o incydencie służby  ratunkowe. Tego samego wieczoru, krótko po wydarzeniu, przez policję zostali zatrzymani dwaj wspomnieni zawodnicy NBA, Thabo Sefolosha i Pero Antić. Pierwszy z nich wrócił wtedy niedawno do gry. Jego dotychczasowa nieobecność był spowodowana naciągniętą łydką. Tymczasem rano, gdy obaj zawodnicy opuszczali komisariat media obiegła wiadomość o pękniętej kości piszczelowej skrzydłowego. Urazu nabawił się podczas sprzeczki z policją. Jak sam zawodnik opisuje to zdarzenie?

– Impreza w klubie zakończyła się około 4:15. Zapalono światła i kazano wszystkim rozejść się do domów. Wychodzimy po schodach, wokół policja, nie wiem o co chodzi, zamykają klub, poganiają ludzi. Słyszę od funkcjonariusza: „Wyp*** stąd!” Odpowiadam: „zrobiłem coś nie tak? Można by trochę grzeczniej ?” Ciągle na nas napiera. Każe nam się wynosić. Mówię: „masz odznakę, ale nie musisz się zgrywać na twardziela.” On na to: „Z odznaką czy bez mogę cię załatwić.” Odpuszczam, jestem ostatnim człowiekiem, który biłby się na ulicy, zwłaszcza z policjantem. Z drugiej strony czuję, że się na mnie uwziął, wokół przecież jest wielu innych ludzi. Był o wiele niższy ode mnie więc jadę: „jesteś karłem, to dlatego się wściekasz” ale ruszam się z miejsca i próbuję odejść.

– Już na zewnątrz spytałem go gdzie teraz mam się udać. „Masz iść dopóki nie każę ci się zatrzymać”. Maszeruję, dołączyłem do grupy osób stojących obok pizzerii. Wówczas otoczyło nas 5 czy 6 innych policjantów. Czułem się jakbym coś przeskrobał. Pewnie usłyszeli co mówiłem więc postanowili dać mi nauczkę. Kazali mi odejść. Prowokowali mnie, ale nie reagowałem. Miałem już wsiadać do taksówki, jeden z policjantów otworzył drzwi kiedy jakiś bezdomny zaczepił mnie o pieniądze. Wyjąłem 20 dolarów. Kiedy zrobiłem parę kroków w stronę gościa, funkcjonariusz mówi: „idziesz do więzienia”. Na to Pero Antić puka go w ramię i mówi: „wyluzuj, on nic złego nie zrobił”. Na to inny policjant pchnął go gwałtownie, Pero upadł. Oto co widzieliście na youtube, Pero leżący na ziemi.

– Reszta policjantów skoczyła do mnie z łapami. Próbowałem schować pieniądze z powrotem do kieszeni. Zwyczajowo nie noszę przy sobie większej gotówki, tym razem miałem jakieś 6 czy 7 stów. Złapali mnie za ręce i szyję. Nie mogłem się specjalnie ruszyć. Próbując się położyć padłbym na twarz. Wybuchł chaos. Nigdy wcześniej nie byłem aresztowany. Później do mnie dotarło, że próbowali mnie posadzić na ziemi. Ktoś kopnął mnie w nogę od tyłu, więcej niż raz. Od razu wiedziałem, że coś się stało. Jestem sportowcem, znam swoje ciało. Deptali mi po nogach. Nie mogłem nic zrobić by uspokoić sytuację. Próbowałem im pokazać, że nie stawiam oporu.

– Z powodu adrenaliny niewiele czułem, dopiero na komisariacie dostrzegłem opuchliznę. Zaczęło boleć, nie mogłem stanąć. Wsadzili mnie i Pero do celi z tym samym gościem, który miał pchnąć nożem Copelanda, więc przykuli nas do prętów by nie było awantury. Dwanaście godzin później zostaliśmy wypuszczeni. W hotelu spotkałem się z coachem Budenholzerem. To było trudne spotkanie. Dwa tygodnie do play- offs, a ja przesiaduję w klubie o czwartej nad ranem. Czułem, że zawiodłem ekipę. Jednak on stanął za mną. „To nie jest normalna sytuacja, to nie powinno się wydarzyć.”

Obydwóm zawodnikom postawiono zarzuty o utrudnianie pracy policji. Pół roku później Sefoloshy zaproponowano ugodę, dzień prac społecznych i 6 miesięcy w zawieszeniu. Zawodnik postanowił jednak odmówić, tłumacząc swą decyzję następująco-Odmówiłem, choć było to bardzo ryzykowne. Wszyscy mnie przestrzegali. Zdaniem mojego prawnika, w przypadku przegranej groziły mi dwa lata odsiadki za stawianie oporu podczas aresztowania. Jednak przyjęcie tych warunków byłoby jak przyznanie się do winy. Nie mogłem tego zrobić. Wskutek stresu straciłem jakieś 7 kilo. Wszyscy bliscy bali się o mnie. Uratowało nas nagranie video, gdyby nie ono sądzę, że bylibyśmy teraz razem z Pero za kratami. Jeśli nie masz dowodów, a przeciwko sobie zeznania 5-6 policjantów, jesteś przegrany.

Zawodnik wystąpił przeciwko nowojorskiej policji o 50 mln odszkodowania. Kilka dni temu odbył się proces sądowy. Jak podaje Dail News, skrzydłowy Atlanta Hawks otrzyma zaledwie część skarżonej kwoty tzn. 4 mln dolarów. W sądzie Szwajcar zeznał, że jego noga została złamana w wyniku szarpaniny z policjantem, który spacyfikował Sefoloshę uderzając go policyjnym batonem. Obrażenie jakiego nabawił się Thabo uniemożliwiło mu wtedy grę podczas fazy play- offs. Z kolei prokuratorzy utrzymywali, że zawodnik Atlanty wielokrotnie nie przestrzegał nakazów oficerów, którzy oczyszczali teren wokół klubu po zamachu na Chrisa Copelanda. Mimo licznych kontrowersji, sąd w Nowym Jorku postanowił wydać korzystny dla zawodnika Hawks wyrok.

– Takie rozstrzygnięcie sprawy nie jest żadnym ustępstwem wobec Thabo, który był w tej sprawie niewinny– powiedział w oficjalnym oświadczeniu urząd prawny miasta. Jednak mogliśmy usłyszeć też- W świetle wagi jego urazu, mającego bezpośredni wpływ na jego karierę profesjonalnego sportowca i wielkiego wyzwania dla jury, które miało za zadanie rozstrzygnąć fakty w tej sprawie, taka rezolucja leży w najlepszym interesie miasta.

  Tagi:

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "NBA: Thabo Sefolosha z odszkodowaniem"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Seba
Gość

Że czym go uderzyli? Weź przetłumacz tego batona.

Damian
Gość

Baton=pałka teleskopowa. Nigdy się z tym nie spotkałeś? Wystarczyło wpisać “baton” w google 😛

Seba
Gość

Damianie, to wiem, ale w artykule powinno zostać przetłumaczone bo chyba zostało skopiowane w oryginale.

Jesion
Gość

Baton to baton. Nazwa własna. Nie “stick” ani tonfa. Na siłę po polsku: pałka teleskopowa.

moscu
Gość

Oj tam Oj tam – nie ma co się schylać po 4 bańki

wpDiscuz