Od kilku dni trwały rozmowy i w końcu Devin Booker złożył podpis pod przedłużeniem kontraktu z Phoenix Suns. Zatrzymanie gracza było dla generalnego menadżera – Ryana McDonough absolutnym priorytetem. To na nim Suns mają budować swoja sukcesy w kolejnych latach.


Devin Booker podpisał za maksymalne pieniądze, jakie Phoenix Suns mogli mu zaoferować, czyli 5-letnie przedłużenie, w którym jest 158 milionów dolarów. Zespół kontynuuje budowę swojej drużyny wokół młodzieży. W tegorocznym drafcie do zespołu dołączył utalentowany podkoszowy DeAndre Ayton. Jego współpraca z Bookerem będzie bardzo ważna dla funkcjonowania zespołu. W Phoenix od kilku lat szukali wysokiego, któremu będą mogli powierzyć ważne zadania.

Booker natomiast wyrasta na jednego z najlepszych graczy w lidze. W poprzednim sezonie rozegrał 54 mecze i notował na swoje konto średnio 24,9 punktu, 4,5 zbiórki i 4,7 asysty trafiając 43,2 FG% i 38,3 3PT%. – To wielki zaszczyt móc związać się z zespołem długoletnim porozumieniem – pisał na swoim twitterze Booker. – Cieszę się, że mogę nazwać Phoenix swoim domem. Ten zespół i ta społeczność to coś wyjątkowego. Dziękuje Suns za to, że wybrali mnie w drafcie i we mnie uwierzyli. Nie mogę się doczekać walki o mistrzostwo z Suns – dodał.

W wieku 21 lat, Booker najlepsze lata ma dopiero przed sobą. Mimo tak młodego wieku, już teraz jest liderem drużyny i decyduje o tym, jak wygląda jej sezon. Oby tylko jego rozwoju nie spowolniły kontuzje, z którymi wychowanek Kentucky musiał radzić sobie w poprzednich latach. Przed nim nadal wiele pracy, zwłaszcza nad postawą po bronionej stronie parkietu. Ale tak czy inaczej, jest jednym z największych sukcesów Ryana McDonough odkąd ten rozpoczął pracę w Phoenix.

Westbrook inspiruje Jordana. Styl retro znów gorący, wrócą Air Jordan XIII


3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
OpojThe TNIEnawidze Golden State Warriors Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
NIEnawidze Golden State Warriors
Gość
NIEnawidze Golden State Warriors

Tego rozdzialu predko nie napiszesz w swojej ksiazce Panie Booker.Phoenix z tytulem?Brzmi troche malo wiarygodnie.

The T
Gość
The T

Wszyscy nienawidzimy Warriors!

Opoj
Gość
Opoj

ewentualnie nie-kibicujemy, ale żeby nienawidzieć ?? Mnie osobiście nic złego nie zrobili, więc mógłbym jedynie napisać “bić mistrza”.
Więc wypowiadaj się za siebie