NBA: Steve Kerr ostrzega swoich graczy

NBA: Steve Kerr ostrzega swoich graczy
Wrzesień 11 18:22 2017 Print This Article

Nie możemy poczuć się zbyt pewni siebie – mówi Steve Kerr. Według trenera Golden State Warriors, największym wyzwaniem jego zespołu będzie zachowanie odpowiedniego nastawienia w przekroju całego sezonu regularnego. Sukcesy mogą sprawić, że zespół zacznie osiadać na laurach.

Steve Kerr był w podobnej sytuacji, gdy grał u boku Michaela Jordana. Doskonale wie, jak drużyna funkcjonuje w warunkach nieustannych sukcesów. Jest zatem dobrze przygotowany do wyzwań, jakie przyniosą rozgrywki 2017/2018. Pytanie, czy jego zawodnicy również rozumieją zagrożenie. Golden State Warriors są głównym faworytem do mistrzostwa. Jeśli na koniec rozgrywek nie podniosą trofeum Larry’ego O’Briena, to sezon będzie dla nich rozczarowaniem. Wiąże się z tym ogromna presja.

Trzy lata z rzędu graliśmy w finałach – mówi Kerr. – Musimy uważać, byśmy nie poczuli się zbyt pewni siebie. Dla naszego trzonu – Klaya, Stepha, Iggy’ego, Shauna i Draymonda – to sporo czasu i na tym etapie po prostu nie możesz stracić motywacji. […] Będziemy z bliska przyglądać się temu, jak pracuje nasza defensywna, byśmy zachowali jej fundament. W naturze ludzkiej leży odpuszczanie, gdy osiągasz założony cel. Musimy na to uważać i zadaniem całego sztabu będzie pilnowanie drużyny – dodaje.

Musimy znaleźć odpowiedni balans pomiędzy naszym odrobinę szalonym stylem gry, a zachowaniem dyscypliny. Brzmi jak oksymoron, ale chodzi o odpowiednie zarządzanie rytmem. Jak tego dokonać? To właśnie zadaniem sztabu jest nawigowanie drużyną – kończy. Warriors otworzą sezon 17 października meczem z Houston Rockets. Do razu na starcie zmierzą się z zespołem, który będzie mocnym kandydatem do finału zachodniej konferencji.

Kerr powoli wraca do siebie po problemach, które odsunęły go od dużej części ostatnich play-offów. Rozgrywki 2017/2018 rozpocznie na trenerskiej ławce swojej drużyny. Ból nadal jest odczuwalny, ale szkoleniowiec nie ma ochoty się nad tym rozwodzić. – Nie jestem gotowy w 100%, ale mam za sobą dobre lato. […] To jednak proces, problemy nie znikną z dnia na dzień. Przetestowałem wiele leków i wiele teorii, więc jestem zadowolony z progresu, jaki poczyniłem – kończy.

NBA: Mistrzowscy Celtics w końcu się pogodzą?


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz