W Miami nadal nie mają pewności, czy Chris Bosh wróci do gry w przyszłym sezonie. Silny skrzydłowy kontynuuje leczenie, ale nad kwestią jego zdrowia ciągle jest wiele znaków zapytania. Natomiast początek kolejnych rozgrywek na pewno opuści gracz New Orleans Pelicans – Tyreke Evans.


Obwodowy drużyny z Luizjany ma problemy z prawym kolanem. W przeciągu dziewięciu miesięcy przeszedł trzy zabiegi i sprawa nadal nie wygląda zbyt optymistycznie. W poprzednim sezonie Tyreke Evans rozegrał tylko 25 meczów notując średnio 15,2 punktu, 5,2 zbiórki, 6,6 asysty i 1,3 przechwytu trafiając 43,3 FG% i 38,8 3PT%. Poza tym Evans miał problem z dostosowaniem się do up-tempo Alvina Gentry’ego. Teraz okazuje się, że szybko drugiej szansy nie dostanie.

Evans obecnie kontynuuje swoją rehabilitację, dlatego jego status pozostaje niezmienny. Lekarze nie spodziewają się, że będzie gotowy do gry już na początku nowego sezonu. Taką informację podał Zach Lowe z ESPN. – Musimy się skupić na sezonie. Gdy Evans wróci, to będzie dla nas wisienką na torcie – mówił trener Pelicans – Alvin Gentry. Z Jrue Holidayem, Anthonym Davisem i Buddym Hieldem na piłce, Evansowi naprawdę trudno będzie się odnaleźć kreując bez niej. Natomiast wytransferowanie gracza może okazać się kłopotliwe.

W tej samej nieprzyjemnej sytuacji utknął Chris Bosh. Silny skrzydłowy kontynuuje leczenie, które ma powstrzymać tworzenie kolejnych skrzepów krwi. Jednak od kilku miesięcy w sprawie zawodnika nie było żadnych informacji wskazujących na to, że Bosh wraca do zdrowia i będzie mógł zagrać w nadchodzącym sezonie regularnym. Jednak Bosh upiera się, że chce grać w koszykówkę. Podobnego zdania jest jego żona. Tej opinii nie podziela sztab medyczny Heat, który pod koniec rozgrywek 2015/2016 powstrzymał zawodnika od powrotu.

W Miami muszą być pewni, że lekarze pozbawili Bosha jakiegokolwiek ryzyka wystąpienia problemu po raz trzeci, bo tym razem jego kariera dobiegłaby końca. W zasadzie nikt nie wie, jak Chris zareaguje. Jeżeli powróci, będzie pod stałą opieką lekarzy, a jego minuty będą ograniczone. Prawdopodobnie będzie także odsuwany od niektórych serii meczów wyjazdowych. Długie loty mogą być dla niego problematyczne. – Sytuacja jest dynamiczna, ale Chris jest teraz w bardzo dobrym otoczeniu – mówi prezes Heat Pat Riley.

Zespół chce wypracować z Boshem oraz jego lekarzami konkretny protokół, który pomoże zminimalizować ryzyko i jednocześnie zarządzać sezonem zawodnika. Niczego w tym przypadku nie można pozostawić przypadkowi, tym bardziej, że Chris cały czas bierze leki na rozrzedzenie krwi. Problem jest bardzo delikatny i znalezienie kompromisu będzie skomplikowane. Bosh jednak pozostaje zmotywowany. W poprzednich rozgrywkach zagrał w 53 meczach notując średnio 19,1 punktu, 7,4 zbiórki, 2,4 asysty trafiając 46,7 FG% oraz 36,5 3PT%.

fot. Keith Allison, Creative Commons

Mamy pomysł na fajną akcję! Wspierajmy się!


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o