Czyżbyśmy się doczekali? Wytwórnia filmowa, której właścicielem jest LeBron James opublikowała tweeta, który w jednoznaczny sposób zdaje się potwierdzać produkcję. Głównym bohaterem sequela, obok Bugsa Bunny’ego, będzie rzecz jasna LBJ. 

Od lat mówi się na temat produkcji drugiej części Space Jamu – jednego z najlepszych filmów o koszykówce w historii. Tym razem do drużyny Looney Tunes ma dołączyć LeBron James, bo to jego wytwórnia filmowa będzie zaangażowana w produkcję. Producentem został Ryan Coogler, który jest odpowiedzialny m.in. za Czarną Panterę. Zdjęcia rozpoczną się latem przyszłego roku.

James od kilku lat skutecznie buduje swoje imperium w Hollywood. SpringHill Ent. ma już na swoim koncie kilka produkcji, m.in. The Wall, program znany m.in. z telewizji polskiej. Space Jam 2 może być największym osiągnięciem LBJ-a i jego partnerów biznesowych. Bez względu na to, czy film będzie dobry, czy nie – zapewne ściągnie do kin wielu sympatyków pierwszej wersji.

Według informacji Briana Windhorsta z ESPN, James i Maverick Carter – dyrektor SpringHill, od pięciu lat rozmawiali na temat stworzenia sequelu. Czekamy zatem na rozpoczęcie pracy i jej efekty. Na razie nie możemy powiedzieć nic na temat ewentualnej daty premiery.

Nowa wyprzedaż w oficjalnym sklepie Nike – 2000 produktów w promocji do 40% taniej!

NBA: Nuggets potrzebowali zastępstwa za Thomasa


13
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
EnderLittleBitCorkyMj23pawełMarcin Gortat Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
NYKaczor
Gość
NYKaczor

Nareszcie! jedynki nie przebije, ale obejrzę koniecznie:)! Ten film to definicja mojego dzieciństwa – Looney Tunes i Basket:)

lukasz
Gość
lukasz

W roli głównej J.R. Smith ze swoją padaką

tohimon81
Gość
tohimon81

Na pewno chętniej to obejrzę niż All-Star game.

Jerzu
Gość
Jerzu

Gdyby film wyprodukowano parę lat wcześniej, może Bron nie musiałby urabiać Cavaliers na hollywoodzkie kontrakty dla swoich kolesi. Jedna rzecz jednak mnie martwi. Wszyscy pamiętamy poziom sędziowania w pierwszym Space Jam. Czyżby czekało nas 90 minut zbliżeń kamery na płaczącego Króla?

LittleBitCorky
Gość
LittleBitCorky

Płaczącego Króla. Haha Janusz idz wynieś śmiecie.

Ruspect
Gość
Ruspect

Ale Lbj ucieknie do przeciwników po przegranym finale.To nie Jordan

LittleBitCorky
Gość
LittleBitCorky

Durant ucieka do przeciwników z którymi przegrał bo jest miękka paróweczka. LBJ poszedł do Miami a nie do Bostonu z którym przegrywał.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Bardzo chciałbym aby w nowej części wystąpił A.J. Slaughter.

kierko
Gość
kierko

Nie wiedziałem, że ma własną wytwórnię filmową. Widać, że James ma głowę na karku i jemu bankructwo po zakończeniu kariery sportowej raczej nie grozi.

Marcin Gortat
Gość
Marcin Gortat

“Biali nie potrafią skakać” i długo długo nic… a potem Space Jam

pawel
Użytkownik
pawel

Marcin Gortat chyba żartujesz,”Gra o Honor” “Blue Chips” jeśli masz taką wiedzę o filmach poruszających tematykę koszykarską to jasnę ,że dla Ciebie istnieje tylko space jam

Mj23
Gość
Mj23

He got game 🙂

Ender
Gość
Ender

Rzecz jasna ?

Czyli w dwójce finał wygrywają Monsters ? A w trójce LBJ zmienia zespół w pogoni za zwycięstwem.

A już miałem nadzieję, że w końcu udało im się namówić Kobe.