Dream Team – Rocznica wyboru najlepszej drużyny wszech czasów

Dream Team – Rocznica wyboru najlepszej drużyny wszech czasów
Wrzesień 21 07:54 2017 Print This Article

Ten niezwykły zespół powstał nie dzięki, lecz pomimo dość biernej postawie włodarzy NBA. Co zaskakujące, w obliczu późniejszej globalizacji ligi zawodowej, David Stern i jego doradcy nie dostrzegali gigantycznego potencjału marketingowego drzemiącego w reprezentacji USA złożonej z rodzimych gwiazd koszykówki. Przeciwko był również Związek Radziecki, który optował za utrzymaniem obowiązujących zasad. O powołaniu do życia legendarnego Dream Team’u zdecydowały rozczarowujące trzecie miejsce wywalczone podczas Olimpiady w Seulu, presja sponsorów chcących zaprezentować swoje produkty na arenie międzynarodowej oraz fakt, że w 1989 roku FIBA zezwoliła zawodowcom na udział w Igrzyskach Olimpijskich.

Pierwszych dziesięciu zawodników zostało wytypowanych 21 września 1991 roku. W grupie wybrańców znaleźli się Michael Jordan, Scottie Pippen, John Stockton, Karl Malone, Magic Johnson, Larry Bird, Patrick Ewing, Chris Mullin, David Robinson oraz Charles Barkley. Skala talentu była ogromna i jedynym problemem trenera Daly’ego było zapanowanie nad indywidualnymi ambicjami kapryśnych gwiazd NBA. Większość graczy była w swoim “prime” lub zbliżała się do końca kariery na zawodowych parkietach. Bird cierpiał na chroniczny ból pleców, jednak z uwagi na swoje zasługi został desygnowany do gry w reprezentacji USA. Magic pozostał w składzie pomimo zarażenia się wirusem HIV co nieoczekiwanie zakończyło jego fantastyczną przygodę z koszykówką. Johnson przyznał po latach, że udział w Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie dał mu siłę do zwycięskiej walki o swoje życie. Robinson był żądny rewanżu za pamiętne niepowodzenie podczas Olimpiady w Seulu. Ewing, Jordan i Mullin zdobyli wprawdzie upragnione złote medale w 1984 roku, jednak Karl Malone nie został wtedy członkiem ekipy USA i wybór do Dream Team’u traktował jako wyzwanie i motywację do ciężkiej pracy.

Dwa ostatnie miejsca mieli obsadzić widowiskowo grający Clyde Drexler i lider Detroit Pistons Isiah Thomas. Niespodziewanie, z wyboru mógł cieszyć się jedynie atletyczny zawodnik Portland Trail Blazers. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że ogromny wpływ na odrzucenie kandydatury genialnego rozgrywającego “Tłoków” miał stanowczy sprzeciw Jordan’a spowodowany ostrą rywalizacją pomiędzy Bulls i Pistons oraz niecny spisek zorganizowany przez Thomasa przeciwko pamiętliwemu MJ’owi podczas All-Star Game rozgrywanego w 1985 roku. Michael zagroził, że nie wystąpi na Olimpiadzie jeśli Isiah zostanie włączony do składu reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie 12 maja 1992 roku, w hołdzie amatorom oraz aby spełnić żądanie Jordana, postawiono na ówczesną gwiazdę NCAA Christana Laettnera, dwukrotnego mistrza ligi akademickiej, wiodącą postać drużyny Blue Devils. Decyzja ta może wydawać się zaskakująca w świetle późniejszych sukcesów wspaniałego środkowego LSU, który wraz z Alonzo Mourningiem, Haroldem Minerem i Jimem Jacksonem był brany pod uwagę do gry w narodowych barwach. Niestety, Shaquille O’Neal został oceniony niżej niż skrzydłowy Duke i nie dostąpił zaszczytu występu w historycznej ekipie USA podczas Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie.

 

W księgarni LABOTIGA znajdziecie świetną książkę o Dream Teamie za jedyne 13,97zł

Możecie ją też kupić w zestawie z inną książką o koszykówce w tak zwanym dwupaku.

Wojciech Zwaduch
Wojciech Zwaduch

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "Dream Team – Rocznica wyboru najlepszej drużyny wszech czasów"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
tomasz81
Gość

Czy na prawdę najlepsza drużyna wszech czasów?? Grali świetnie, zawodnicy rewelacyjni, przewaga widoczna ale …. i zawodnicy z pozostalych druzyn byli nie najwyzszej klasy! Teraz ta różnica powoli a nawet bardzo powoli się zmniejsza. Na pewno jakby ten dream team zagral w tych latach tez wygralby wszystko ale czy z taka az roznica ???? Nie sądzę. Ale faktem jest grali PIEKNIE. Tak na marginesie zawsze się zastanawiałem jak oni mogli nie wziąść IT i jak mogli wybrac Laettnera zamiast O’Neila 🙁 Drugi dream team tez był rewelacyjny!!!!

Romek
Gość

Najlepszy dream team 1992. Mimo, że nie było Shaqa i I.Thomasa,
a Magic i Bird nie byli już w optymalnej formie. Magic w sezonie 1991/1992 nie grał z powodu Hiv. Został zaproszony tylko na allstar game i olimpiadę.
Natomiast Bird bez cieniem samego siebie i kończył karierę z powodu poważnej kontuzji kręgosłupa. Tylko pomyślcie o ile byłby silniejszy dream team 1992,
gdyby Magic i Bird byli w formie z lat 80′ 🙂 Shaq z czasów NCAA to i tak
był słabszy niż P.Ewing czy D.Robinson z początku lat 90′.
Z pozostałych dream teamów zacne też były 1996, 2008 i 2012.

Gregor
Gość

Tu się z Tobą nie zgodzę bo zebrać najlepszych obecnych w NBA i (niestety) finansowo wpłynąć na ich morale, ambicje to podejrzewam, że każdy mecz wygrywaliby podobną różnicą niż DT w Barcelonie.

Romek
Gość

A w 2008 i 2012 mieli idealne ekipy i wygrywały te drużyny, aż taką różnicą punktową jak w 1992 ? Poza tym jak pisałem wyżej Magic i Bird nie byli wtedy w idealnej formie. Jeden po ciężkiej kontuzji kręgosłupa kończył karierę, a drugi nie grał przez cały sezon, bo zakończył rok wcześniej karierę, gdy dowiedział się, że ma Hiva.

Marian
Gość

To co nie jest uczciwe, to fakt, że każda drużyna USA ma zagwarantowany zupełny brak kontroli antydopingowych na wszystkich igrzyskach..

Portland
Gość

Poważnie? Czym jest to spowodowane?

Michal
Gość

Bo wszyscy wyglądali jak napakowane goryle a nie słodkie małpki. A tak serio to wystarczy na nich spojrzeć i widać kto koksuje na potęgę a kto nie. Prym wiedzie lebufon ze swoim przerosnietym ego. 👹

Cikos
Gość

Zarowno koszykarze,jak i hokeisci ze stanow nie sa badani antydopingowo ze wzgledow marketingowych.Organizatorom to sie bardzo oplaca.
Nie wiem dlaczego,ale ostatnio mam wrazenie,ze niektore komentarze z dziwnymi pytaniami sa pisane przez moderatorow,zeby wymusic jakas dyskusje,komentarze…..Rozumiem,ze liczy sie ilosc wejsc na strone,kasa,kasa,kasa itp.itd.ale dajcie spokoj chlopaki,traktujmy sie troche powaznniej……

Redakcja
Admin

Komentarze anonimowe jak u Duranta? Na to jeszcze nie wpadliśmy. Pozostaniemy przy sondach w newsach i pytaniach otwartych czasem na koniec artykułu 🙂

wpDiscuz