James Harden był wściekły na sędziów po meczu jego drużyny z Los Angeles Clippers twierdząc, że kilka gwizdków było kompletnie absurdalnych. Zawodnik został wyrzucony z parkietu po tym, jak w przejawie frustracji wybił piłkę sędziemu z rąk. Teraz zespół postanowił zwrócić się do ligi.

Houston Rockets złożyli oficjalny protest po meczu z Los Angeles Clippers. Zespół nie jest zadowolony z kilku podjętych przez sędziów decyzji, dlatego poprosił ligę o rozpatrzenie sprawy. Jedną z kontrowersji jest sytuacja na 3:10 przed końcem meczu, gdy w opinii Rockets faulował Jawun Evans, a faul został przypisany Lou Williamsowi. Evans okazał się kluczowym wsparciem, w końcówce meczu wymuszając parę fauli na Jamesie Hardenie.

Rzecznik prasowy NBA potwierdził, że liga jest świadoma tej pomyłki. Ale co Rockets spróbują osiągnąć składając protest? Jeden błąd sędziów na pewno nie spowoduje, że liga podejmie decyzje o przeprowadzeniu meczu jeszcze raz. W ostatnich latach wiele ekip składało protesty i był to tylko sposób wyrażenia swojego rozczarowania pracą sędziów i zwrócenie uwagi na popełniane błędy. Zatem Clippers o swoje zwycięstwo mogą być spokojni.

Rockets za złożenie protestu zapłacili 10 tys. dolarów i te pieniądze zostaną im zwrócone, jeśli NBA uzna, że ich pretensje są słuszne. Natomiast ewentualna decyzja o powtórzeniu meczu, spowodowałaby konieczność rozegrania jeszcze raz ostatnich trzech minut. Clippers prowadzili w tym momencie pięcioma punktami. Evans zostałby wyrzucony z parkietu, bo to jemu przypisanoby faul. Ale tak jak wspominaliśmy – jeden błąd sędziów to za mało, by liga zarządziła rozegranie końcówki spotkania jeszcze raz.

Ostatni protest, który liga rozpatrzyła pozytywnie i faktycznie doszło do powtórki meczu, miał miejsce w 2008, gdy sędziowie niesłusznie wyrzucili z parkietu zawodnika Miami Heat – Shaquille’a O’Neala w spotkaniu drużyny z Atlantą Hawks. Liga w sprawie Rockets – Clippers zapewne skontaktuje się z sędziami. Mimo wszystko szanse na rozegranie końcówki raz jeszcze są bardzo małe.

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Lakers się poddali


Dodaj komentarz

4 komentarzy do "NBA: Rockets złożyli protest po porażce z Clippers"

avatar
   
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Forto
Gość

Teraz dla równowagi wszystkie drużyny, które przegrały z rakietami powinny wnosić o powtorkę spitkań ze względu na przyznawanie pewnemu panu z brodą osobistych w sytuacjach gdzie nie był on faulowany.
Tak z 10 punktów trzeba Houston odebrać w każdym meczu.
Jaki by mieli bilans?

obiektyw
Gość

w końcu, mądrego to miło posłuchać….;)

obiektyw
Gość

i dlatego właśnie ten brodacz nigdy nie powinien zostać MVP, za te perfidne wymuszanie fauli, i jeszcze protestuje, sam opuszcza ręce na dół i krzyczy, że miał piłkę w rękach no i miał ale po co ją opuszczał…..NBA powinno nałożyć karę na Harden na wymuszanie i sprawa się skończy a tak będą się z nim bująć…no chyba że Sreberku chodzi tylko o rozgłos to wtedy rozumiem..

Lisu
Gość

Poziom sędziowania w NBA jest żałosny wszyscy to wiemy a ten sezon pokazuje to dobitnie. W tym odwołaniu chodzi o dobro wszystkich drużyn bo przecież ten czy inny sędzia jutro będzie gwizdał waszemu ulubionemu zawodnikowi. LeBronowi czy Greenowi ??