NBA: Rivers chce zatrzymać swoje gwiazdy

NBA: Rivers chce zatrzymać swoje gwiazdy
Kwiecień 19 12:39 2017 Print This Article

Przed Los Angeles Clippers ciekawe play-offy, w których właśnie doprowadzili do wyrównania serii z Utah Jazz. Od tego, jak spisze się drużyna zależy co będzie z nią dalej. Wiele się na ten temat mówiło, ale Doc Rivers najwyraźniej chce pozostawić trzon nietknięty.

J.J. Redick trafi na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżony gracz. Chris Paul ma opcję zawodnika, z której prawdopodobnie zrezygnuje, by latem podpisać nowy wieloletni kontrakt za maksymalne pieniądze. Dokładnie tak samo powinien zrobić Blake Griffin, w którego umowie również jest opcja. Na rynek trafią również Raymond Felton, Brandon Bass i Alan Anderson, natomiast opcja zawodnika znajduje się w umowach Marreese’a Speightsa i Luca Mbah a Moute. Zatem teoretycznie Doc Rivers będzie miał w swoim salary-cap mnóstwo miejsca.

Tegoroczne play-offy miały być dla Los Angeles Clippers decydujące. Jeżeli nie uda im się przebrnąć chociażby do finału konferencji, to koncepcja Riversa po raz kolejny przegrała z rzeczywistością i następnym krokiem jest rozpoczęcie od nowa. Z trzonu mieliby zostać CP3 oraz DeAndre Jordan, który ma ważną umowę, ale co z Griffinem, Redickiem i resztą? Okazuje się, że coach Rivers wcale nie chce rozbijać swojego kolektywu i bez względu na wynik tegorocznych play-offów, planuje zatrzymać czołowe nazwiska w rotacji.

Decyzja musi być jednak obustronna. Z pozoru może się wydawać, że pomiędzy zawodnikami wszystko jest w porządku, ale cały czas w otoczeniu Clippers pojawiają się głosy, iż Chris Paul nie potrafi dogadać się z Blakiem Griffinem. Źródła jednak wcale nie muszą mieć racji. Jedyną osobą, która doskonale zna diagnozę – jest Doc Rivers. Jeżeli w Mieście Aniołów zdecydują się zatrzymać CP3 i Griffina oraz zapewnić nowy kontrakt Redickowi, prawdopodobnie przebiją rekord Brooklyn Nets i za cały sezon zapłacą 205 milionów dolarów, razem z podatkiem od luksusu.

Roczna umowa Paula kosztowałaby Clippers około 35 milionów dolarów, z kolei Griffina około 30 milionów dolarów. 32-letni Redick zapewne nie zgodzi się na finansowe poświęcenia i także będzie chciał zarabiać więcej niż 7 milionów, jakie otrzymał za bieżący sezon. – Czy naprawdę byłbyś gotowy zrezygnować z drużyny, która wygrywa 50 meczów w sezonie i jest naprawdę blisko swojego celu? – pyta Rivers. Jako przykład trener Clippers podaje Utah Jazz z czasów Karla Malone’a i Johna Stocktona.

Dzięki Bogu Karl i John nie słuchali wtedy ludzi. Mimo że przegrywali w play-offach, cały czas próbowali. W końcu udało im się dwa razy dotrzeć do finału. Nie wygrali, ale na tym polega ta pogoń. Moim zdaniem bardzo łatwo jest powiedzieć – powinni to rozwalić – dodaje Doc. Redick i CP3 z każdym kolejnym sezonem coraz bardziej odczuwają lata gry na wysokim poziomie. Dlatego to właśnie teraz Clippers powinni włączyć się do walki o mistrzostwo. Mają jedną z najstarszych rotacji w NBA. Jednym z rozwiązań może być próba odmłodzenia składu, przy zachowaniu jej trzonu.

W Los Angeles są zadowoleni ze zmian, jakie poczynili w off-season 2016. Z kontraktu dla Austina Riversa, z pozostawienia Jamala Crawforda i włączenia weteranów jak Marreese Speights czy Raymond Felton. Mimo to konkurencja w zachodniej konferencji jest tak duża, że nawet bardzo dobrze przepracowana letnia przerwa nie gwarantuje ci sukcesu na tle Golden State Warriors i San Antonio Spurs. Przyszłość Clippers pozostaje zagadką, a Doc Rivers ma przed sobą kolejne trudne miesiące.

fot. Keith Allison, Creative Commons

Fultz: Od razu chcę być MVP


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "NBA: Rivers chce zatrzymać swoje gwiazdy"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
David
Gość

Problem w tym, że Ballmer niekoniecznie będzie chciał zatrzymać Rivers’a. Zwłaszcza, jeśli polegną z Jazz, a w Utah niełatwo się wygrywa, oj niełatwo.

adcde
Gość

W Salt Lake City kolego.

Dżejkob
Gość

A ja bym wywalił Riversa, za jego rządów już nic nie osiągną, ta drużyna nie ma tego czegoś by wejść na najwyższy poziom!!!Niby cały czas czołówka ale taka książkowa , przewidywalna drużyna , każdy robi to co ma robić i nic więcej zero szaleństwa, spontanu..nikt tam nie zaszaleje..Paul klepie, klepie i daje kilka asyst..Griffin też to samo od lat, Jordan to jest facet który jest fenomenem zero techniki ,absolutne zero JA MAM WIĘCEJ!! i gra w NBA..Redick taki książkowy strzelec, rzut i nic więcej no i Moute techniki mało, rzut marny…DLA MNIE EKIPA DO PRZEBUDOWY…pora na przemyślane transfery.

GoranN
Gość

Z tym składem raczej nic nie ugrają, powinni zrobić deal z NYK i wziąć np, Carmelo i Lee z NYK w zamian za Griffina i Redicka. Zmiana może nie jakaś kosmiczna, ale jakieś zmiany są potrzebne a Carmelo dałby wzmocnienie na SF, Lee dałby przezwoitą obronę na SG a jakiego PF możnaby z rynku wolnych agentów pozyskać. A jeśli nie ten kierunek to może deal z Milwakee za Parkera lub Middletona lub z Denver za Chandlera i Gallinariego. Oddać Grifffina i Redicka bo z nimi raczej niz nie osiągną.

Tripltrouble
Gość

Goran jak maja oddac Grifina i Redicka skoro im sie kontrakty koncza po sezonie?????? Chodzi Ci o singn and trade czy co? Jak Ny ma zamienic Carmelo za Griffina skoro po sezonie moze zaproponowac mu umowe bez zadnych transferow? Ziomek…

swidur
Gość
Jestem wstanie zgodzić się z Riversem w kwestii porównąń z Jazz z czasów Malone’a, Stocktona i Hornacka. Nikt im nie odbiera szans. Pytanie czy Balmer przez najbliższe 4 lata zgodzi się sponsorać zespół, którego salary wzrosnie do poziomu 160mln(bez podatków), a nie będzie niczym więcej niż jednym z kilku pretendentów na Zachodzie i bynajmniej nie głównym. Sądze, że tak biorąc pod uwagę wieści płynące z klubu na temat budowy nowej hali. tylko czy warto. Porównując sytuację Clippers choćby z Warriors, którzy znajdą się po sezonie w podobnej sytuacji jesli obie drużyny zachowaja swój stan posiadania LAC już na starcie zapłacą… Czytaj więcej »
The G.O.A.T
Gość

Pierwszy do wyrzucenia jest Doc. Drugi jest jego synalek Austin… ten układ to żenada. Jest dziesiątki lepszych niż ten rzemieślnik i to za połowę tego co Austin dostaje. Doc zawiesił się w czasach Bostonu. Siedzi na ławce Clipsów jak na emeryturze, nie widząc tego, że pogrąża LAC i marnuje poeniądze właściciela.

Dannydedog
Gość

Starosc nie radosc.

wpDiscuz