San Antonio Spurs po raz dwudziesty z rzędu zakończą sezon z dodatnim bilansem spotkań, a wypracowana przez lata recepta po raz kolejny daje drużynie Gregga Popovicha miejsce w gronie faworytów do tytułu.


Rozgrywane we wtorek w Indianapolis spotkanie Pacers zakończyło się zasłużonym zwycięstwem Spurs, potwierdzając przy tym wysoką skuteczność stosowanego przez drużynę modelu.

Ostrogi niemal co sezon mogą się pochwalić znakomitym bilansem spotkań – nie inaczej jest w trwającej edycji rozgrywek NBA, gdzie ekipa legitymuje się już bilansem 43-13.

Już po raz dwudziesty z kolei Spurs zakończą sezon ze zwycięskim bilansem, bijąc tym samym poprzedni rekord ustanowiony przez Utah Jazz (19 zwycięskich sezonów).

Zwycięska recepta klubu sięga sezonu 1997/98, w którym swój debiut zanotował Tim Duncan. Spurs nieustannie utrzymują miejsce wśród najlepszych, także w tym sezonie będąc w gronie kandydatów do tytułu mistrzowskiego.

Prowadzona przez Gregga Popovicha drużyna po raz ostatni sięgnęła po tytuł w sezonie 2013/14, w pamiętnym finale pokonując w trakcie pięciu spotkań broniących tytułu Miami Heat z LeBronem Jamesem.

W trakcie trwającej serii zwycięskich sezonów Ostrogi łącznie sięgnęły po tytuł pięciokrotnie – poza sezonem 2013/14, ekipa wygrywała także w sezonach 2006/07, 2004/05, 2002/03 i 1998/99.

We wszystkich pięciu tytułach mistrzowskich udział miał trener Gregg Popovich, pracujący w klubie nieprzerwanie od 1996 roku (a wcześniej jako asystent w latach 1988-92).

Filozofia szkoleniowca już od ponad 20 lat oddziaływuje na zespół, a tworzony przez niego kolektyw regularnie plasuje się w ligowej czołówce.

Licząc od sezonu 1997/98, Spurs co roku znajdują się w playoffach, ale mimo to “Coach Pop” nie stawia drużynie za cel zdobycie mistrzostwa.

“Można przeczytać stosy książek na temat priorytetów i stawiania celów, ale cele jakie stawiam przed drużyną są bardzo ogólne i proste”, przyznał Popovich w ramach sesji, jaką poprowadził w ubiegłym roku w Berlinie.”

“To nie tak, że przed sezonem planujemy wygrać konferencję, zdobyć mistrzostwo, wcale o tym nie rozmawiamy. Szczerze. Przysięgam. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, że byłbym pewien, że w danym sezonie dopniemy swego.”

“Chłopaki zdają sobie sprawę, że to długi i trudny proces. Radość wynika z samego procesu, a niekoniecznie z jego kulminacji, która mija zresztą całkiem szybko i życie toczy się dalej. Cała duma wynika z procesu, który do tego prowadzi, to z tego rodzi się koleżeństwo i współpraca w drużynie.”

“Naszym celem jest to, aby do czasu playoffów przygotować się do walki najlepiej, jak tylko możemy, a do tego być w pełni zdrowymi. To właśnie dlatego czasem decyduję się posadzić na ławce naszych podstawowych graczy”, dodał.

Popovich podkreślił, że kluczowe znaczenie ma przede wszystkim stała praca u podstaw, która z czasem buduje wśród zawodników pewność starannego przygotowania do rywalizacji.

“Zaczynamy od podstaw. Obóz nie zaczyna się od pracy nad jakimiś sekretnymi zagraniami. Może zmienimy coś w obronie, trochę w ataku, ale ma to stanowić pierwszy z wielu podstawowych elementów, służących do zbudowania szczytowej formy”.

“To duma wynikająca z codziennej pracy nadaje drużynie charakter. Dzięki temu zespół czuje, że zasługuje na walkę o mistrzostwo, bo pracował na to ciężej niż ktokowiek inny. Nie chodzi tutaj o mordercze treningi, ale o sam fakt przygotowania”, tłumaczył.

Naturalnie, w trakcie całego procesu zdarzają się wpadki, tak jak w niedawnym starciu na wyjeździe z New York Knicks, po czym jednak zespół szybko dochodzi do siebie, pamiętając, że na ostateczny rezultat składa się praca przez cały sezon.

“Musisz dawać z siebie wszystko, ale potem idź do domu albo napij się piwa. Po porażce nie ma sensu rzucać się w przepaść, tak samo jak po wygranej napinać się jak bohater. Jeśli wygrasz, to traktuj to jak coś normalnego, a jak przegrasz, to wracaj do pracy”, stwierdził.

Ostrogi co sezon pokazują, że biorą sobie te przykazania do serca, a ich zespołowość stała się cechą rozpoznawalną w całej lidze. Co najważniejsze dla klubu, wypracowany schemat regularnie przynosi pożądane rezultaty, a ostatecznie to właśnie to jest miarą sukcesu.

Jest to oczywiście jedna z wielu recept na sukces, co zresztą w ostatnich sezonach podkreśliły drużyny Cleveland Cavaliers i Golden State Warriors. Wszystkie koncepcje do sezon poddawane są próbie, a w tej chwili to właśnie Cavs, Warriors i Spurs są najczęściej typowani do tytułu mistrzowskiego.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
REDOrlando MagicswidurRad33 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rad33
Gość
Rad33

Faktycznie bilans spurs w sezonach zasadniczych robi wrażenie. Ciągle mają ponad 50 zwycięstw w sezonie i regularnie są w gronie faworytów. Osobiście fanem spurs nigdy nie byłem,ale przyznać muszę,że ich sympatycy mają satysfakcję od 20lat oglądać ich zawsze w ścisłej czołówce. Chciałbym by taką filozofia pracy panowała w moich ulubionych Bulls,bo już bardzo długo czekam na jakiś sukces.

swidur
Gość

Od prawie 30(jeszcze przed erą Popa) odkąd do spurs trafił Dawid Robinson z przerwą na sezon 97/98 kiedy dopadła ich plaga i tankowali co koniec końców zaowocowało wygraniem loterii i wyborem Tima Duncana

Orlando Magic
Gość
Orlando Magic

zgadzam sie

RED
Gość
RED

Znacie książki lub opracowania gdzie można przeczytać więcej mądrych słów Grega Popovicha?