NBA: Pracowita noc Pata Rileya

NBA: Pracowita noc Pata Rileya
Lipiec 11 10:48 2016 Print This Article

Miami Heat w przeciągu ostatnich kilkunastu godzin podjęli sporo decyzji w kontekście rotacji na kolejny sezon. Jedną z najciekawszych jest bez wątpienia ta o wyrównaniu oferty Brooklyn Nets za Tylera Johnsona!

Rezerwowy rozgrywający za kolejne cztery lata otrzyma 50 milionów dolarów. Z tym że trafił na rynek jako zastrzeżony gracz, więc Brooklyn Nets w pierwszych dwóch latach swojej oferty mogli przedstawić mu jedynie wyjątek mid-level, czyli 5 milionów dolarów (reguła Arenasa). Zatem jeśli za pierwsze dwa lata gracz otrzyma 10 milionów, za kolejne dwa aż 40! Miami Heat mimo wszystko postanowili zatrzymać go w rotacji.

Z drużyną kontrakt podpisał także inny Johnson – James Johnson. Były zawodnik Toronto Raptors porozumiał się z Heat w sprawie rocznej umowy za 4 miliony dolarów. Johnson może grać na obu pozycjach skrzydłowego. Jest przede wszystkim defensorem. W rotacji Raptors często brakowało dla niego miejsca. W średnio 16 minut 57 meczów jakie rozegrał, notował 5 punktów i 2,2 zbiórki.

Pat Riley postanowił również dołożyć do składu Erika Spoelstry dodatkowego strzelca. Kontakt z drużyną podpisał Wayne Ellington. 28-letni strzelec w 2-letnim porozumieniu ma otrzymać przeszło 12 milionów dolarów, więc to całkiem przyzwoity kontrakt dla zawodnika. W 76 meczach dla Brooklyn Nets notował średnio 7,7 punktu trafiając 35,8 3PT%.

Miejsca pobytu nie zmienia także Udonis Haslem. Weteran pozostaje niezmiennie lojalny drużynie, z którą zdobył trzy mistrzostwa NBA. Za kolejne rozgrywki otrzyma 4 miliony dolarów. Na tym nie koniec. Zespół wzmocni również Willie Reed. 26-latek ma za sobą sezon w Brooklynie. Zanim dołączył do drużyny Nets, grał za granicą oraz w D-League. Z Heat porozumiał się w sprawie 2-letniej umowy za minimalne pieniądze.

NBA: Sarić gotowy na Filadelfię




Michał Kajzerek

napisz komentarz

10 komentarzy

  1. Lipiec 11, 11:53 #1 Tomasz81

    Jak nic Pat celuje w mistrza 🙂

    Reply to this comment
  2. Lipiec 11, 12:31 #2 Hss

    Pracowity to będzie sezon dla trenera żeby Heat nie byli najslabsza drużyną na wschodzie

    Reply to this comment
  3. Lipiec 11, 13:04 #3 Rafał

    Miami jest chyba najbardziej przegranym zespołem tego offseason. Bosh pewnie odejdzie jeśli w ogóle nie zakończy kariery z przyczyn zdrowotnych. Heat będą tankować i liczyć na wysoki nr draftu w najbliższych latach. Szkoda tylko Whieside’a że został, bo nie będzie miał teraz przy kim się rozwijać w Heat.

    Reply to this comment
  4. Lipiec 11, 15:35 #4 Adrian

    żebyście się nie zdziwili mają Whiteside-a, Dragica, Bosh-a będzie grał, Williamsa, którego podpisali ostatnio, Winslowa, któy przejmie pałęczkę po Wade-dzie także maja kim grac

    Reply to this comment
    • Lipiec 11, 17:46 Bartek

      Paka jak się patrzy:) Williams będzie miał staty jak Durant, Ellington trójki jak Thompson, Bosh będzie zdrowy a dziadek Haslem okaże się zapora nie do przejścia pod koszem. Strach się bać! 🙂

      Reply to this comment
    • Lipiec 11, 20:03 lolopop

      Teraz się dopiero okaże, jak słabi są Heat bez Wadea, Bosh jeśli zagra to najwyżej połowę spotkań, Haslem w tym sezonie raczej nie zostanie MVP…playoffów nawet nie będzie

      Reply to this comment
  5. Lipiec 11, 16:03 #5 aleksander

    ja nie rozumiem, jak mozna nie dac wadowi 50, a dac je johnsonowi. nie rozumiem.

    pomijam juz w ogole to ze haslem dostal 4 banki. porownajcie sobie wklad w gre wade i haslema i podzielcie przez pieniadze ktore zarabiaja.

    NIE ROZUMIEM tegorocznych zagran miami.

    Reply to this comment
  6. Lipiec 11, 20:34 #6 Bartek

    Pieniądze zainwestowane w Johnson’a, trzeba było zainwestować w Wade’a.

    Reply to this comment

Dodaj komentarz

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Also other data will not be shared with third person.
All fields are required.