Media w Stanach bardzo szybko podchwyciły koncepcje, jaka pojawiła się w związku z rozwiązaniem kwestii trenera New York Knicks na kolejne rozgrywki. Według niej, Phil Jacksona miałby podzielić obowiązki z Kurtem Rambisem. Carmelo Anthony nie jest fanem takich kombinacji.


Prezydent New York Knicks najwyraźniej nie ma ochoty na zmiany i pozostanie orędownikiem triangle-offense dla swojego zespołu. Prowadzenie takiego systemu wymaga szkoleniowca, który kompleksowo zna filozofie i potrafi ją elastycznie dopasowywać. Derek Fisher zawiódł w tej roli, a Steve Kerr będąc na drodze sukcesów w Oakland, pozostaje dla NYK nieosiągalny.

Taki obrót spraw powoduje, że Jackson może zastosować rozwiązanie, które niegdyś proponowano Jerry’emu Westowi w Los Angeles, mianowicie przejąć drużynę na mecze w Madison Square Garden, natomiast na wyjazdach przekazywać ją Kurtowi Rambisowi. – Nie nie, nie. Nie zaakceptowałbym takiego rozwiązania. Myślę, że jest wielu dobrych kandydatów na to stanowisko – stwierdził w bardzo szczerej wypowiedzi Carmelo Anthony.

Przekaz podprogowy w słowach Melo – Rambis też nie jest opcją, z którą łatwo by się pogodził. Na rynku wolnych agentów pozostaje dwójka kandydatów, których nazwiska budzą u Melo znacznie więcej entuzjazmu. Tom Thibodeau oraz Scott Brooks, byli trenerzy Chicago Bulls oraz Oklahomy City Thunder. Z pierwszym zawodnik pracował przy okazji gry dla reprezentacji, z drugim w Denver, gdy Brooks był asystentem George’a Karla.

Myślę, że Phil powinien rozważyć zatrzymanie Kurta na stanowisku – stwierdził przezornie Melo. – Teraz jest okres, w którym przekonujemy się, jak trener sobie poradzi z prowadzeniem zespołu i jak odpowiadają na to jego zawodnicy – dodał. – Phil natomiast nie musi już trenować. Nie sądzę, aby poważnie o tym myślał. Przynajmniej tak mi się wydaje. Pozwólmy mu prowadzić ten zespół jako prezydent – mówi dalej wychowanek Syracuse.

Wymagania związane z podróżami, przygotowaniem zespołu, graczy, sztabu oraz radzenie sobie z różnego rodzaju problemami po drodze, spore obciążenie dla 70-latka z coraz obszerniejszą historią medyczną. Melo wychodzi z założenia, że Jackson nie ma już ochoty testować swojego organizmu pod tym kątem. Prezydent ciągle ma jednak wizję, którą chciałby zobaczyć na parkiecie.

fot. Mark Runyon | http://basketballschedule.net/


5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
KokoCebularturlakersbluebluepozdro600 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pozdro600
Gość
pozdro600

Melo od 5 lat tylko gada,nic nie dodał do swojej gry. Przereklamowana gwiazda, Pan Jumper… haha

blueblue
Gość
blueblue

Melo jako jedyny gracz w lidze, jest liderem swojego zespołu w punktach, zbiórkach i asystach. Na prawdę nic nie dodał? Zrobił wszystko o co go proszą: Jest liderem, zdobywa punkty, zbiera piłkę, podaje jak nigdy w karierze i broni. Widać, że nie oglądasz meczy, tylko highlitsy. Żenada

arturlakers
Gość
arturlakers

dokładnie, tylko brakuje mu kompanów do gry 🙂 to jest problem , dobry rozgrywający , ii na obwód bo jest lipa straszna 🙂

Cebul
Gość
Cebul

Dokładnie. Jakoś w Denver Nuggets z Melo nieźle to funkcjonowało. Mięli dobre momenty a w Knicks nic nie idzie……

Koko
Gość
Koko

Jest cienki jak dupa węża