Sezon zasadniczy NBA rusza już we wtorek 22 października. Za nami mecze przedsezonowe, których wyników nie bierzemy sobie do serca, ale jednak zwracamy uwagę na różne szczegóły. Za nami Power Ranking Wschodu, a więc teraz przyszedł czas na Zachód, Dziki Zachód! Czy coś się naszym zdaniem zmieniło przez ostatni miesiąc? Sprawdźcie, kto naszym zdaniem ma obecnie największe szanse na najwyższe miejsce po sezonie zasadniczym.


Power Ranking NBA tworzony jest regularnie na wielu portalach, swoje własne robią też kibice, ale bardzo często jest on bez podziałów na konferencje, czyli od 1 do 30 miejsca.

Jak napisałem przy pierwszym zestawieniu, brak podziału na konferencje był dla mnie nieczytelny. Dlatego zdecydowałem, że mój na PROBASKET będzie mieć taki podział.

Nawet jeśli dwie lub trzy drużyny z Zachodu są zdecydowanie najmocniejsze w całej lidze, to i tak tylko jedna z nich zagra w wielkim finale, a spojrzenie z podziałem na konferencje pozwala łatwiej ocenić szanse drużyn na dane miejsce na koniec sezonu.

Ważne! PROBASKET Power Ranking NBA odzwierciedla siłę i możliwości drużyn w obecnym czasie. Nie brałem pod uwagę potencjału i szans w play-offach. To, że X są wyżej od Y nie oznacza, że w play-offach Y nie będą faworytami.

Power Ranking dotyczy miejsca w sezonie zasadniczym i ocenia szanse drużyny na kolejne tygodnie (do końca sezonu zasadniczego). Play-offy rządzą się swoimi prawami.

Składy wszystkich 30 drużyn NBA z podziałem na kto został, kto odszedł, a kto przyszedł, znajdziecie tutaj.

Wcześniejsze Power Rankingi NBA znajdziecie TUTAJ.

NAJNOWSZY POWER RANKING WSCHODU ZNAJDZIECIE TUTAJ.

Ważne! Kolejne Power Rankingi mogą mieć czasem krótsze opisy ze względu na to, że nie ma co dublować słów już wypowiedzianych. Jeśli interesuje Cię konkretna drużyna, to sprawdź także wcześniejsze Power Rankingi.

NBA Power Ranking 2020 – Wschód przed sezonem!

Składy wszystkich 30 drużyn NBA z podziałem na kto został, kto odszedł, a kto przyszedł, znajdziecie tutaj.

Dużo większe opisy poszczególnych drużyn są w poprzednich Power Ranking, czyli tych z końca września, więc jeśli ktoś szuka oceny przedsezonowej, zapowiedzi danego klubu, to zachęcam do przejrzenia także tych poprzednich Power Rankingów.

 

Power Ranking NBA na start sezonu

Konferencja Zachodnia

1. Denver Nuggets (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 54-28, 2. miejsce
Play-offs 2019: druga runda, 3-4 z Blazers

Na razie zdania nie zmieniam. Nuggets mają szansę mieć najwięcej zwycięstw w sezonie zasadniczym na Zachodzie, bo mają najdłuższą ławkę i bardzo dobrych zawodników. W play-offach, to już będzie inna historia.

Podtrzymuję wwszystko, co napisałem w pierwszym Power Rankingu o Nuggets.

 

2. Houston Rockets (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 53-29, 4. miejsce
Play-offs 2019: druga runda, 2-4 z Warriors

Poprzednio napisałem, że “przyjaźń ma moc przenoszenia gór”, a James Harden i Russell Westbrook mają 82 mecze na to, aby wszystko między sobą ustalić. Wszystko, czyli swoje role na boisku. W zasadzie to Westbrook musi ją ustalić z Hardenem i z samym sobą.

Harden będzie sobą. Pokazał to w meczach przedsezonowych, a Westbrook będzie potrzebował chwili, aby się wdrożyć.

 

3. Los Angeles Clippers (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 48-34, 8. miejsce
Play-offs 2019: pierwsza runda, 2-4 z Warriors

Kusi mnie, żeby napisać oddzielny tekst o tym, że zachwyt nad Kawhi Leonardem i mówienie, że jest najlepszym koszykarzem w NBA może paść jak domek z kart.

Leonard był w play-offach w życiowej formie, wrócił po poważnej kontuzji, jego drużyna miała też trochę szczęścia (w nieszczęściu innych), bo jednak wygrali z bardzo osłabionymi Warriors, ale to nie miejsce na takie dywagacje.

Leonard zagrał w dwóch meczach przedsezonowych i mówiąc delikatnie “daleki był od wysokiej formy”. Z drugiej jednak strony grał krótko i muszę sobie powtarzać “nie wyciągaj pochopnych wniosków, bo to tylko sparingi”.

Mimo tych wątpliwości nie zmieniam ich miejsca w rankingu, chociaż wydaje mi się, że mogą zaliczyć “slow start“. Przypomnę też, że Paul George opuści co najmniej 10 spotkań (jest po operacjach obu barków).

Prawdziwą zagadką jest dla mnie podejście drużyny i trenerów do Leonarda. Czy będzie potrzebował odpoczynku (“load management”) także w tym roku?

* W nocy z wtorku na środę o godz. 4:30 derby Los Angeles!

 

4. Los Angeles Lakers (wcześniej 5. miejsce – awans o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 37-45, 10. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Gdyby oceniać wyniki meczów przedsezonowych, to Lakers powinno się wyciągnąć średnią z 1. lub 2. miejsca oraz 14. i 15., bo w Chinach wyglądali tragicznie, a w trzech meczach z Warriors bardzo dobrze. Przegrali z GSW dopiero ostatnie spotkanie, jak LeBron James i Anthony Davis odpoczywali.

To prawda, że w kółko powtarzam, że wyniki takich spotkań nie mają znaczenia, bo trenerzy eksperymentują, a gwiazdy często nie grają w czwartych kwartach lub w ogóle. Na co jednak zwróciłem uwagę? Na energię, kiedy trzeba było się sprężyć i Lakers zależało na wyniku. Kiedy grali w takim składzie, w jakim zapewne przyjdzie im występować w sezonie.

Po zamieszaniu z Chinami i tym, że LeBron schował głowę w piasek, kiedy trzeba było zabrać głos, Lakers prowadzeni przez LBJ’a mogą być jedną z najbardziej zmotywowanych drużyn, aby wygrywać już – tu i teraz.

Szczególnie, że terminarz wygląda na lekko ustawiony, właśnie pod Lakers.

Moje wątpliwości budzi tylko stan zdrowia Jamesa i Davisa. Dopóki jednak żaden z nich nie dozna poważniejszego urazu, to Lakers będą walczyć o wysokie miejsce.

* Już we wtorek (noc z wtorku na środę) o godz. 4:30 mecz Clippers – Lakers, którego Jeziorowcy powinni być faworytami. 

* Jeśli jesteś fanem Lakers i szukasz ciekawej zapowiedzi sezonu, to w Power Rankingu z końca września napisałem o nich znacznie więcej. Zapraszam tutaj.

 

5. Utah Jazz (wcześniej 4. miejsce – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 50-32, 5. miejsce
Play-offs 2019: pierwsza runda, 1-4 z Rockets

Na papierze wszystko wygląda bardzo, bardzo dobrze. Jednak realia bywają brutalne i nie wiem czy w Jazz wszystko “kliknie” już w pierwszych meczach.

Mówi się, że doświadczony Michael Conley ma sprawić, że Donovan Mitchell szybciej dojrzeje jako koszykarz. Ma też pomóc Jazzzamykać końcówki“, czyli mądrze i skutecznie grać w ostatnich minutach.

Z tym, że 32-letni Conley właśnie ma za sobą najlepszy sezon w karierze, jeśli chodzi o statystyki i czemu miałby już się wczuwać w rolę “mentora weterana”?

Oczywiście pamiętajmy, że z powodu kontuzji stracił prawie cały sezon 2017/2018 (zagrał wtedy w 12 meczach), ale jak już napisałem w 2018/2019 wystąpił w 70 meczach i miał najwyższą średnią zdobywanych punktów w karierze – 21,1!

Jak zatem Conley ma funkcjonować przy Mitchellu? Czy są w stanie grać razem? Nie chodzi o pozycje, ale o odpowiedzialność za zdobywanie punktów, ustawianie zagrywek pod jednego, no i który z nich będzie liderem tej drużyny?

 

6. Golden State Warriors (wcześniej 7. miejsce – awans o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 57-25, 1. miejsce
Play-offs 2019: finał NBA, 2-4 z Raptors

Niektórzy powiedzą, że 6. miejsce to i tak nisko, bo w przecież Steph Curry jest niesamowity itd. To prawda, jest niesamowity, ale wydaje mi się, że to nie odejście Kevina Duranta czy kontuzja Klaya Thompsona będą największym problemem Warriors. Kluczowy może się okazać brak graczy znających dobrze system trenera Steve’a Kerra. Mam ty na myśli Iguodalę, Livingstona, Cooka czy Bella. Wdrożenie nowych graczy do zespołu wymaga czasu, a Warriors go nie mają.

Curry i Green będą się dwoić i troić, ale będą potrzebowali wsparcia.

Dużym znakiem zapytania jest dla mnie gra D’Angelo Russella, który wydaje się, że nie pasuje do systemu Kerra. Może się jednak okazać, że często będzie na boisku, kiedy Curry będzie odpoczywać i wtedy gra Warriors może wyglądać inaczej.

Przypominam, że Curry opuścił w dwóch ostatnich sezonach aż 44 mecze (zagrał w 120 ze 164). Poza tym ma już 31 lat i dotychczasowe problemy ze zdrowiem przy kolejnych dużych obciążeniach mogą się odzywać. Niektórzy mówią, że będzie miał “MVP sezon”. Ja w to wątpię właśnie z powodu możliwych problemów ze zdrowiem.

 

7. Portland Trail Blazers (wcześniej 6. miejsce – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 53-29, 3. miejsce
Play-offs 2019: finał konferencji, 0-4 z Warriors

Pod koniec września byli na 6. miejscu, a teraz spadli na 7? Już tłumaczę dlaczego.

Zmiany w składzie, jakich dokonali Blazers działają niestety na ich niekorzyść.

Przypomnę, że odeszło aż siedmiu graczy z rotacji: Al-Farouq Aminu (Magic), Seth Curry (Mavericks), Moe Harkless (Clippers), Enes Kanter (Celtics), Jake Layman (Wolves), Meyers Leonard (Heat) i Evan Turner (Hawks).

Po meczach przedsezonowych mam jeden wniosek: wyniki Blazers spoczywać będą na barkach Damiana Lillarda i C.J. McColluma, ale czy oni sami są w stanie zapewnić Portland play-offy i walkę z najlepszymi? Wygląda na to, że Lillard będzie musiał rozegrać najlepszy sezon w karierze, aby tak się stało.

Nowe nabytki: Kent Bazemore (Hawks), Mario Hezonja (Knicks), Anthony Tolliver (Wolves), Hassan Whiteside (Heat), czy Pau Gasol (Bucks) im tego nie zapewnią.

Oczywiście do zdrowia wróci Jusuf Nurkić, ale na tak mocnym Zachodzie dziś Blazers wydają się drużyną, która może nawet wypaść z ósemki.

 

8. San Antonio Spurs (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 48-34, 8. miejsce
Play-offs 2019: pierwsza runda, 3-4 z Nuggets

Dejounte Murray, LaMarcus Aldrige i DeMar DeRozan oraz rewelacyjny na Mistrzostwach Świata Patty Mills, a także bogatszy w doświadczenia z gry w reprezentacji USA Derrick White, powinni zapewnić Spurs play-offy.

Trener Gregg Popovich wie jak to wszystko poukładać.

Powtórzę też, że tak jak w przypadku Vincenta Poirier w Celtics, uważam, że duży potencjał ma Jakob Pöltl.

 

9. Dallas Mavericks (wcześniej 10. miejsce – awans o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 33-49, 14. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

To, że Mavericks będą w czołówce NBA jest niemal pewne. Pytanie tylko, czy już w ten sezonie? A może jednak potrzebują na to kilku sezonów?

Luka DoncićKristaps Porzingis wyglądają na gotowych do gry. Jeśli ktoś miałby zrobić duży postęp pod względem wygranych (poza Lakers), to są to właśnie Mavs.

Pamiętajmy, że Porzingis wraca po ponad rocznej przerwie. Jest w świetnej formie i widać, że lubią się i dobrze rozumieją z Donciciem.

Mavs zajęli w sezonie 2018/2019 przedostatnie miejsce w konferencji. Awans na 9. lub nawet 8. premiowane awansem do play-offów, będzie dużym sukcesem i wielkim wydarzeniem. Stać ich na to.

 

10. Sacramento Kings (wcześniej 9. miejsce – spadek o 1 miejsce)

Sezon zasadniczy 2019: 39-43, 9. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Za dużo dobrych graczy, a za mało gwiazd. Kings będą inwestować w De’Aarona Foxa, Buddy’ego Hielda i mam nadzieję, że też w Bogdana Bogdanovicia. Są to jednak zawodnicy, którzy się dublują na pozycjach obwodowych i poukładanie ich gry, podział minut, obowiązków, ciężaru gry, będzie bardzo trudne.

Doświadczeni Trevor Ariza (Wizards), Dewayne Dedmon (Hawks) czy nawet Cory Joseph (Pacers) mają im pomóc. Dużo zależeć będzie od tego jak rozwinie się talent Foxa oraz od tego czy będzie jasne, że jest liderem Kings.

 

11. New Orleans Pelicans (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 33-49, 13. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Miał być wielki szał na Ziona, a tymczasem Pelicans będą musieli rozpocząć sezon bez niego. To bardzo zła informacja dla całej NBA. Problemy z kolanem wykluczają go z gry na co najmniej kilka tygodni – pisaliśmy o tym tutaj.

Tego się niestety obawiałem i ten duży tekst na temat Ziona potwierdza moje wątpliwości. Przy wadze 130 kilogramów i wzroście około 200 centymetrów jego organizm może po prostu nie wytrzymać tak dużych obciążeń. Być może Pelicans są zbyt ostrożni i boją się o jego zdrowie, dlatego ten czas zamierzają poświęcić na lepsze przygotowanie swojej nowej gwiazdy do sezonu. Nie zmienia to jednak faktu, że zamiast awansu na 9. miejsce zespół z Nowego Orleanu zostaje na 11. pozycji.

Warto przyglądać się grze Brandona Ingrama, który może się okazać liderem nowych Pelicans.

 

12. Minnesota Timberwolves (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019:36-46, 11. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

Karl-Anthony Towns to jedyna jasno świecąca gwiazda Minneapolis. Sam jednak tej drużyny nie pociągnie. Jeśli dodamy, że Andrew Wiggins i Jeff Teague rzucali w meczach przedsezonowych ze skutecznością 30%, to trudno liczyć, że Wolves nawiążą walkę o play-offy.

 

13. Oklahoma City Thunder (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 49-33, 6. miejsce
Play-offs 2019: pierwsza runda, 1-4 z Blazers 

Thunder nie wyglądali w meczach przedsezonowych aż tak źle, ale to wciąż tylko sparingi. Nadal spodziewam się transferu Stevena Adamsa i wydaje mi się, że OKC będą mieli problemy z Chrisem Paulem. CP3 nie zrezygnuje z olbrzymich pieniędzy i będzie chciał udowodnić, że stać go na grę na wysokim poziomie. Nie wiemy jednak z jakim efektem i jak to się przełoży na zespół.

Powtórzę myśl z końca września: jeśli Chris Paul szybko nie zostanie wytransferowany do Heat, to konflikt z Dennisem Schröderem jest niemal pewny. Chesapeake Energy Arena nie pomieści ego ich obu.

Pozytywy? Shai Gilgeous-Alexander powinien być graczem, w którego warto inwestować i warto obserwować jego poczynania.

 

14. Phoenix Suns (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 19-63, 15. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

43% generalnych menedżerów uważa, że spośród nowych trenerów, to Monty Williams będzie miał największy (pozytywny) wpływ na wyniki swojej drużyny.

Może więc się okazać, że z Suns nie będzie aż tak źle. Devin Booker nadal może być drugim Stephem Currym, którego Warriors też kiedyś byli bardzo słabi. Pytanie czy już w tym sezonie, kiedy konkurencja na Zachodzie będzie tak duża?

 

15. Memphis Grizzlies (bez zmian)

Sezon zasadniczy 2019: 33-49, 12. miejsce
Play-offs 2019: brak awansu

W Memphis bez zmian. Stawiają na młodzież i budowę drużyny od nowa. Biorąc pod uwagę kontuzję Ziona Williamsona, to Ja Morant może być najlepszym debiutantem w pierwszych tygodniach. Ma potencjał, aby w przyszłości być jedną z gwiazd NBA. Warto przyglądać się jego grze.

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Zgadzasz się z moimi tezami? A może masz wątpliwości lub zastrzeżenia? Zostaw komentarz! Podziel się swoją listą – swoim rankingiem!

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 1900!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

– Archiwum moich tekstów znajdziecie tutaj.

– Znajdziecie mnie na TwitterzePROBASKET również. PROBASKET jest też na Facebooku i mamy już ponad 35 tysięcy fanów.

Znasz już PROBASKET LIVE?

Razem z Krzyśkiem Sendeckim zostaliśmy JUTUBERAMI i bawimy się przy tym świetnie 🙂

Przenieśliśmy nasz Podcast na YouTube i nadajemy na żywo w poniedziałki o godz. 21:00. Potem to nagranie trafia do sieci, a w formie audio można nas posłuchać tam, gdzie wcześniej.

Michał Pacuda, PROBASKEThttp://twitter.com/Pacuda
Krzysztof Sendecki, Radio Zethttp://twitter.com/sendecki81

Podcastu PROBASKET możecie słuchać w czterech miejscach:

  1. SoundCloud
  2. YouTube – w formie video!
  3. Podcasty Apple – dawny iTunes
  4. Spotify

NBA Power Ranking 2020 – Wschód przed sezonem!

Wcześniejsze Power Rankingi NBA znajdziecie TUTAJ.

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
popsAndrzejMalikcormacMichał Pacuda Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin
Gość
Marcin

W temacie Utah Jazz: mysle ze najwiekszym problemem jest w tej chwili Bojan Bogdanovic, ktory jakos nie moze sie przelamac i kompletnie nie trafia do kosza :/ (np niecale 30 minut na parkiecie – 1 trafiony rzut), reszta zespolu musi sie jeszcze zgrac ale w meczach preseason wygladalo to z meczu na mecz coraz lepiej.

cormac
Gość
cormac

nie widzę Blazers w PO. Odeszło zbyt dużo ważnych graczy (Harkless, Kanter, Turner) a przyszły wynalazki jak Hezonja czy Bazemore oraz kulawi Hassan i Gasol. Na zachodzie jest zbyt silna konkurencja, prędzej wyżej będą Mavs czy Kings a nawet NOP czy OKC

Malik
Gość
Malik

Zgadzam się. Do tego uważam, że Spurs stać na TOP 4, troche chyba nie doceniamy tego zespołu. 48 zwyciestw w zeszl sezonie w nowym systemie z DDR i bez Murreya. Dlaczego w tym sezonie miałoby być gorzej? Bo zachód się wzmocnił?

I osobiście nie wierzę w eksperyment z Westbrookiem. Gość się nie zmieni. To będzie najsłabszy jego sezon w karierze i pierwszy przed przed pochylnia w dół. Po sezonie będzie kolejny transfer i za kilka lat skończy jak Melo. Obym nie ma racji bo jednak wolę happy endy.

Andrzej
Gość
Andrzej

Wątpię by po sezonie regularnym sprawdziły się więcej niż 2 pozycje z pierwszej ósemki powyższego rankingu.

pops
Gość
pops

jak kiedyś GSW (trener/sztab lub sami zawodnicy) przypłaciło tytuł pogonią o rekord, tak może w poprzednim zdrowie i kolejny tytuł przepłacili walką o 1 miejsce na zachodzie, zamiast odpuścić top 4.