Po czterech latach rozłąki jeden z najlepszych skrzydłowych w historii koszykówki postanowił wrócić do macierzystego klubu. To świetna wiadomość dla fanów Celtics, którzy liczyli na ten powrót od dawna.


Paul Pierce opuścił Boston w 2013 roku kiedy w wyniku wymiany trafił razem z Jasonem Terry oraz Kevinem Garnettem do Brooklyn Nets. Początkowo cała transakcja miała oznaczać utworzenie nowej potęgi na Wschodzie, której wróżono nawet detronizację ówcześnie panujących Miami Heat. Krytykowano za to zarząd Celtics, a konkretnie Danny’ego Ainge’a. Generalnemu menadżerowi Celtów zarzucano, że oddał graczy kalibru All- Star za przysłowiową czapkę gruszek czyli niechronione 1-rundowe wybory draftu 2014, 2016 i 2018 roku oraz prawo do zamiany picków z Brooklynem w 2017.

Tamta ekipa Nets jak wszyscy wiedzą okazała się totalnym niewypałem. Podobnie z resztą jak przeceniani rok wcześniej Los Angeles Lakers, na których pokładzie znajdowali się Steve Nash, Kobe Bryant oraz Dwight Howard. Prawdziwym wygranym tamtej wymiany okazał się Boston, który dzięki niej moógł skupić się na przebudowie od podstaw. Fundamentem całego procesu okazał się Brad Stevens oraz zyskane kilka lat wcześniej picki w drafcie. Ainge wykonał jeszcze kilka sprytnych transferów i tak Boston po czterech latach przerwy zdołał awansować do Finałów Konferencji, podczas gry Brooklyn wciąż haruje na konto Celtów. Majstersztyk, prawda?

Najwięksi kibice Bostonu zawdzięczają po części ten wielki sukces właśnie Paulowi Pierce’owi bez którego udziału w wymianie szybka przebudowa mogłaby nigdy nie dojść do skutku. Skrzydłowy od tamtego czasu wiódł samotną tułaczkę grając dla ekip z Waszyngtonu czy Los Angeles. Ostatnie dwa sezony w Clippers były łabędzim śpiewem zawodnika. Podczas poprzednich rozgrywek skrzydłowy rozegrał zaledwie 25 spotkań. Jedno z nich miało jednak ogromne znaczenie nie tylko dla samego zawodnika, ale i całej ligi. Mowa oczywiście o ostatnim meczu Pierce’a na parkiecie TD Garden. Żeby było ciekawiej spotkanie to odbyło się 5 lutego czyli tego samego dnia, w którym 18 lat temu legenda Bostonu debiutowała w barwach Celtics.

Całe wydarzenie przypominało oczywiście prawdziwą ceremonię pożegnalną. Szkoleniowiec Clippers, Doc Rivers znając powagę sytuacji, widząc setki banerów z napisem” Welcome Paul” wznoszonych przez pełnych pozytywnej energii kibiców postanowił wystawić bohatera wieczoru w pierwszej piątce zespołu. Pierce oddał pierwszy rzut spotkania. Niestety spudłował i po kilku minutach opuścił parkiet. Kibice nie dawali jednak spokoju trenerowi Clippers raz po raz skandując ” We want Paul”. Rivers zdecydował się ponownie wstawić go na boisko dopiero kiedy zegar pokazywał 19.8 sekund do końca meczu, a wynik spotkania był już dawno rozstrzygnięty. Pierce przyzwyczaił nas przez tyle lat, że nie potrzebuje dużo czasu, aby dokonać czegoś wielkiego. Na 14 sekund przed końcową syreną trafił swój ostatni rzut zza łuku w TD Garden. Kibice nareszcie dostali , czego chcieli i odpłacili się za to zawodnikowi prawdziwą wrzawą. To co zrobił później Pierce było jednym z najbardziej wzruszających momentów w historii koszykówki.

Kilka miesięcy później spełniło się to, o czym mówiono od dawna. Paul Pierce wielokrotnie powtarzał, że marzy o zakończeniu kariery jako Celt. Wczoraj zawodnik powrócił do ukochanego Bostonu podpisując z Celtics jednodniowy kontrakt, po którego wygaśnięciu oficjalnie uda się na zasłużoną emeryturę.

– Jesteśmy zaszczyceni faktem, że Paul zdecydował się zakończyć karierę jako Celt. Jest w końcu jednym z najlepszych Celtów w historii. Mistrzem na boisku oraz poza nim- powiedział współwłaściciel Celtics, Wyc Grousbeck- Gratulujemy Paulowi kariery godnej Galerii Sław i czekamy na moment, w którym jego numer zawiśnie pod kopułą TD Garden.

– To zaszczyt mieć okazję, aby ponownie móc nazwać się Celtem z Bostonu- powiedział Pierce– Organizacja oraz miasto przyjęły mnie do siebie sprawiając, że byłem jednym z nich i nie mogłem sobie wyobrazić zakończenia kariery w inny sposób. Jestem Celtem na całe życie- powiedział z dumą legendarny zawodnik Celtics.

Dzięki za wszystko Paul!

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
CikosMervinMinkyArtiArek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arek
Gość
Arek

Troche bez sensu że na 1 dzień a nie na ostatni caly seon, ktos taki jak Paul mimo wieku przydalby sie na lawce Bistonu, wiem że hest tam aktualnie za dużo SF ale jako mentor dla mlodzieży i doswiadczony gracz z ławki jeszcze móglby ten 1 sezon pograć! No ale tzk czy siak jest legendą, chociaż troche szkoda że tak jak Dirk czy Tim Duncan jue rozegrał calej kariery w swoim macierzystym klubie!

Arti
Gość
Arti

Legenda. Dziękuję za 17 Baner!!!
We Are The Celtics

MervinMinky
Gość
MervinMinky

Wystąpi oficjalnie w jeszcze jednym meczu NBA, czy tylko pochodził po korytarzach hali w koszulce Bostonu przez jeden dzień?

Cikos
Gość
Cikos

Ciekawe,czy taki LeBron jest w stanie wyciagnac jakies wnioski sledzac kariere Pierca?