Orlando Magic, po zaskakująco dobrym początku sezonu, teraz są w pozycji, w której z pewnością nie chcieliby się znajdować. Niektórzy wiążą zaistniałą sytuację z powrotem do składu Elfrida Paytona, który nie potrafi zgrać się z zespołem. Oczywiście to tylko spekulacje i raczej docinki, bo Magic przegrywają nawet wtedy, gdy rozgrywający ma dobre zawody. Nie zmienia to jednak faktu, że podczas wczorajszego meczu z Brooklyn Nets padł ofiarą chyba najdziwniejszego bloku w tym sezonie. 


Oto jak wyglądała wspomniana sytuacja:

Nobody defends Elfrid Payton like Elfrid Payton's hair.

A post shared by NBA on ESPN (@nbaonespn) on

NBA: Nike prezentuje ostatnią odsłonę strojów

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/DominikKoldziej” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]

 

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
polonistaScot PollardKobasJerzukuku Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łysy
Gość
Łysy

Ma chociaż czym zablokować a ja?sama ksywa mówi za siebie

polonista
Gość
polonista

ciekawe czy zaliczyli mu ten blok do statystyk 😀

kuku
Gość
kuku

jak sie ma taki mop na lbie to nic dziwnego. Orlando juz dawno powinni mu zakac tego badziewie na lbie

Scot Pollard
Gość
Scot Pollard

Orlando już dawno pownni pozbyć się Elfrida, najgorszy starting PG w lidze.

Jerzu
Gość
Jerzu

Profesjonalizm

Kobas
Gość
Kobas

ta fryzura o ile można to nazwać fryzurą – dramat – ani to modne, ani to fajne. Niech sie z kims zalozy o sciecie tych wlosow i niech przegra – i bedzie wygladal jak czlowiek