NBA: Melo -20 w debiucie, ale to jeszcze o niczym nie świadczy

10
3160

Kibice Portland Trail Blazers nie będą szczególnie chętnie wracać wspomnieniami do debiutu Carmelo Anthony’ego w barwach ich zespołu. Portland Trail Blazers przegrali z New Orleans Pelicans, a nowy zawodnik w rotacji miał spore problemy, by już w pierwszym meczu po długiej absencji grać na pełnych obrotach.


Terry Stotts nie miał obaw i wystawił Carmelo Anthony’ego w pierwszym składzie. Zawodnik swój pierwszy rzut oddał w przeciągu 30 sekund od rozpoczęcia spotkania. Skończył z dorobkiem 10 punktów, 4 zbiórek i 5 strat trafiając 4/14 z gry i 2/3 z dystansu. Melo potrzebuje odzyskać rytm, ale mimo porażki Portland Trail Blazers, szatnia zespołu była przekonana, że prędzej czy później wyjdą z kryzysu i m.in. dzięki pomocy Anthony’ego zaczną regularnie wygrywać.

– Najlepsze w tym wszystkim było to, że poczułem się tej grupie potrzebny. Oni po prostu we mnie wierzą i wiedzą, jak wiele mogę dać tej drużynie – mówił po meczu Anthony. – Nie mówię tylko o zawodnikach, lecz o całym sztabie – dodaje. Trener Stotts stwierdził, że nie powinniśmy nadinterpretować debiutu Carmelo i po prostu przyglądać się jego rozwojowi dalej. Poprzedniej nocy Anthony spędził na parkiecie 24 minuty, ale to “wstępniaczek”. Z każdym kolejnym meczem wymagania będą rosły.

– Wróciłem w miejsce, do którego należę – kontynuował Melo. – Kondycyjnie czuję się bardzo dobrze. Było parę mankamentów, ale wynikało to z konieczności odzyskania rytmu i przyzwyczajenia się do nowych zagrywek i tendencji moich kolegów – mówi dalej. Blazers zadzwonili do zawodnika tydzień temu. W przeciągu paru dni sfinalizowali umowę i odesłali weterana na badania, które miały potwierdzić jego gotowość do gry. Anthony cały ten czas pracował z trenerem osobistym, który utrzymywał jego sylwetkę w dobrym stanie.

Nie odbyłem z zespołem jeszcze żadnego treningu. Ludzie, którzy nie interesują się koszykówką nie wiedzą, jak wiele pracy trzeba włożyć w przygotowanie. […] Dlatego w pierwszym meczu chodziło głównie o to, bym na nowo wszystko poczuł. […] Bywały dni, w których walczyłem z motywacją. To było jak rollercoaster, bo czasami ktoś był zainteresowany, a potem już nie. Najważniejsze, że teraz jestem w tym miejscu i zaczynam nowy rozdział – kończy 10-krotny All-Star.

Wyniki NBA: Debiut Melo, triple-double LeBrona! Warriors wygrali!


Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 2100!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

10
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
MichałMarian Paźdzoch syn JózefaoloKris KrossMichał Pacuda Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bolo ekspert
Gość
bolo ekspert

Pewnie o niczym nie świadczy hehe. Melo jeszcze pokaże, jaki z niego niszczyciel okrętów.

Cytadela
Gość
Cytadela

Dokładnie pączuś pozamiata całą tą śmieszną ligę.
Porostawia po kontach tych wszystkich lebronów , leonarów i innych gwiazdorów.
A tak oprócz tego bądźmy poważni Panie redaktorze , Melo to koszykarz mem.

Kris Kross
Gość
Kris Kross

Porostawia po kontach ????

Mike
Gość
Mike

Kto pozwolił “pulpetowi” nosić numer 00? Jedynym godnym był Kevin Duckworth (RIP), związany z klubem nawet po zakończeniu kariery.

Tomek81
Użytkownik
Tomek81

Skoro klub nie zastrzegł jego numeru tzn że aż tak godnym chyba nie był 🙁

Michał
Gość
Michał

W domyśle… “pulpet” na pewno nie jest godzien, żeby nosić 00.

Marian Paźdzoch syn Józefa
Gość
Marian Paźdzoch syn Józefa

Nie oceniajmy gościa po jednym meczu skoro z nowym zespołem miał raptem kilka treningów. Dajmy mu z miesiąc niech z nimi potrenuje i zagra te kilka spotkań wtedy można będzie wyciągnąć jakieś wnioski.

Michał Pacuda
Admin

Z tego co czytałem to nawet treningu nie odbył tylko był rano na “rzutówce”. Poczekamy zobaczymy. Zachód jednak mocniejszy i nie będzie miał łatwo, to na pewno.

Marian Paźdzoch syn Józefa
Gość
Marian Paźdzoch syn Józefa

To tym bardziej wyszło przyzwoicie jak na mecz z ludźmi, z którymi pierwszy raz wychodzisz na boisko.

olo
Gość
olo

Kilka dni wcześniej w Houston cała starting five miała prawie -20 a niejaki Lillard -19. Artykułu o tym nie widziałem. Chcecie obudzić trolle takimi tytułami?