NBA ma problem z rzucającym za trzy Hardenem. Co zrobią sędziowie? (aktualizacja)

36
9928

W trakcie transmisji pierwszego meczu Warriors – Rockets w ogólnokrajowej stacji ABC, były sędzia NBA bez zawahania mówi o błędach arbitrów, a komentatorzy przyznali mu rację. NBA ma problem, który musi szybko rozwiązać. Wygląda na to, że drugie spotkanie tej pary będzie zupełnie inne.


Przypomnijmy, że pierwszy mecz drugiej rundy na Zachodzie pomiędzy Golden State Warriors, a Houston Rockets wygrali obrońcy tytułu 104:100. Liderem Wojowników znów był Kevin Durant, który zdobył 35 punktów. Więcej o niedzielnych meczach znajdziecie tutaj.

James Harden poprosił po meczu o równe traktowanie i stosowanie przepisów, które obowiązują w NBA od dawna, ale na które od kilku lat zwraca się szczególną uwagę.

Michał Kajzerek pisał już o słowach Hardena. Ja chciałbym się skupić na tych sytuacjach rzutowych, o których mówił Harden.

Pod koniec pierwszej połowy ogólnokrajowa stacja ABC, która transmitowała to spotkania, połączyła się w celu konsultacji z byłym znakomitym sędzią NBA Stevem Javiem.

Spotkanie komentowali Mark Jackson (były zawodnik NBA i trener) i Jeff Van Gundy (trener), a prowadzącym był Mike Breen.

Breen przypomniał najpierw, że od 2017 roku, kiedy Zaza Pachulia podszedł pod będącego w wyskoku Kawhi Leonarda, sędziowie skupili się na ochronie “strefy upadku zawodnika rzucającego“. Następnie pokazane zostały trzy rzuty z dystansu Hardena, kiedy krył go Klay Thompson. – To wygląda jak kontakt, który nie został odgwizdany – stwierdził Breen.

– Kiedy patrzę na te powtórki, kiedy patrzą na nie sędziowie, to skupiają się na obrońcy. Jeśli obrońca wpada w strefę zawodnika rzucającego i nie daje mu szansy na bezpieczne wylądowanie, tak jak na tych trzech sytuacjach, o których mówicie, to tak, powinny być tam odgwizdane przewinienia. To, co może się zdarzyć, to sędzia czasem może myśleć, że zawodnik ataku próbuje go oszukać – przyznał Javie.

Podobna sytuacja miała miejsce w końcówce meczu. Kiedy na zegarze pozostawało 16 sekund, a piłkę przejęli Rockets, którzy przegrywali 100:103. Harden miał na przeciwko siebie Draymonda Greena. Rzucał z dystansu, a zachowanie obrońcy znów wzbudziło kontrowersje. Tym razem jednak Harden mocniej, niż wcześniej wysunął nogi do przodu po rzucie.

Podczas powtórek ostatniego rzutu Hardena Jeff Van Gundy przyznał, że co prawda sędziowie byli w tym meczu konsekwentni i nie uznawali tych sytuacji za przewinienia, to jednak muszą one zostać dokładnie wyjaśnione przez NBA, gdzie jest ta przestrzeń do lądowania gracza ataku, czyli kiedy faule przy rzutach z dystansu powinny być odgwizdywane, a kiedy nie.

– Czy Green przesunął się do przodu? Przesunął się – powiedział Breen.A to jest faul – przyznał Mark Jackson.

Co nam to mówi?

Warto zwrócić uwagę na to, że Javie wprost powiedział, że te trzy sytuacje z pierwszej połowy powinny być uznane za przewinienia obrońcy. Ogólnokrajowa telewizja i były sędzia (pracujący wciąż dla NBA) przyznaje, że arbitrzy popełnili błędy? Szanuję. Szanuję przede wszystkim za brak “kitowania”. Javie mógł przecież mówić coś o skomplikowaniu sytuacji, albo że sędziowie mogą różnie oceniać, że są bliżej od nas itd. Ten jednak powiedział wprost, że analizując powtórki, to były faule.

Jeśli takie słowa wypowiadane są na antenie ogólnokrajowej telewizji, to możemy mieć pewność, że w poniedziałek w biurze NBA “faule na Hardenie” były tematem dnia.

Na pewno o nich rozmawiano i szukano najlepszego z możliwych rozwiązań – jak sytuację, która została stworzona przez brak odgwizdania fauli na Hardenie, naprawić? Nie jak zakrzyczeć rzeczywistość i im zaprzeczyć.

Dlatego właśnie myślę, że w drugim meczu sędziowie obiorą inną strategię, niż w pierwszym, kiedy to gracze Warriors tak naprawdę, to sprawdzali ich wytrzymałość. Nie zdziwię się nawet jeśli NBA wyda specjalne oświadczenie, w którym przyzna, że priorytetem dla arbitrów będzie ochrona zawodnika rzucającego – jego bezpieczne lądowanie itd.

Ciężko się patrzyło na grę Rockets w pierwszym meczu, kiedy mimo okazji do wjazdów pod kosz, odbywało się “klepanie w miejscu i rzut za trzy“. W ogóle to zespół z Houston oddał 28 rzutów za trzy punkty w pierwszej połowie, co jest rekordem play-offów.

Myślę, że w drugim spotkaniu, które rozegrane zostanie w nocy z wtorku na środę (początek o godz. 4:30) sędziowie będą reagować na kontakt przy rzutach z dystansu, a co za tym idzie Rockets mogą zdobyć więcej punktów i być dużo groźniejsi, niż w pierwszym spotkaniu.

Aktualizacja:

Pisząc ten tekst umknęła mi wypowiedź Joe Borgii, wiceprezydenta departamentu sędziów w NBA, bo tak chyba można przetłumaczyć stanowisko “Senior Vice President of Replay & Referee Operations“.

W NBA TV Borgia przyznał, że w pierwszej sytuacji, kiedy Harden krył Thompson, to był tam widoczny kontakt gracza obrony z rzucającym. W przypadku obrony Greena zauważył, że nogi Hardena były mocno skierowane do przodu i tej sytuacji nie uznałby za przewinienie (Green nie złapał kontaktu z Hardenem poza stopami, które rzucający wysunął).

Głos w tej sprawie zabrał też Richard Jefferson, którego analiz bardzo lubię słuchać. Jako były zawodnik prezentuje często spojrzenie z szerszej perspektywy.

Jefferson stwierdził, że brakiem “gwizdków” w pierwszej połowie sędziowie mogli “zmusić” Hardena do jeszcze większej “ekspresji” podczas kolejnych rzutów. Czyli: “jeśli nie uznali normalnego kontaktu za faul, to muszę zrobić coś więcej“.

Jefferson zgodził się z tym, że faule Thompsona w pierwszej połowie powinny być odgwizdane. Prowadzący studio zauważył też, jeśli ktoś oglądał NBA w tym sezonie, to widział, że taki kontakt z rzucającym był odgwizdywany jako faul niemal w każdym meczu, więc co się takiego zmieniło?

NBA ma twardy orzech do zgryzienia przed kolejnym meczem. Myślę, że będziemy świadkami kilku sytuacji, w których sędziowie odgwiżdżą faul na Hardenie przy rzutach z dystansu. Chyba, że defensywa Warriors będzie na to wyczulona i ostrożna, aby nie przekraczać tej granicy, tak jak to miało miejsce w niedzielnych spotkaniu.

Wszystkie najważniejsze informacje na temat tegorocznych play-offów NBA znajdziecie pod specjalnym tagiem: NBA playoffs 2019.

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

36
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
19 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
szypBatyDkdkMajerMarcin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MasterZen
Gość
MasterZen

W przypadku Thompsona faul był ewidentny. Green jednak nie faulował, a sędziowie powinni ignorować takie zachowania Hardena, który przy rzucie składa się jak scyzoryk tylko po to by złapać kontakt. Całe te babskie sędziowanie sprawi, że w PO będziemy mieli grę miękką jak podczas sezonu regularnego. Hardena to wymuszacz, na takich cwaniaków trzeba mieć margines.

Kamilbolt
Gość
Kamilbolt

Nie broń Greena, bo jego faul też był ewidentny. W obu sytuacjach Harden mógł doznać poważnej kontuzji, która mogłaby mocno wpłynąć zarówno na losy rywalizacji już na początku drukowanej przez sędziów, jak i na całą jego karierę. Sędziowie NBA w obecnej formie do wymiany, chyba że mamy tu ukrytą mafię, jak w piłce nożnej.

MasterZen
Gość
MasterZen

W drugiej sytuacji Hardena sam wpadł w nogi obrońcy. Nawet jak by go nie było, nie byłby w stanie stabilnie wyglądać tak nienaturalnie złożył się do rzutu. Przesunięcie Greena to zaledwie kilka centymetrów z kolei Harden celowo wszedł mu w nogi by złapać kontakt. To było wymuszenie.

Kamilbolt
Gość
Kamilbolt

Żadne wymuszenie.

Poza tym wszyscy znamy przeszłość Greena i jego wybryki. No i sorry, ale bronić go może jedynie ktoś na poziomie intelektualnym niższym od Waldka Kiepskiego.

Obiektywność
Gość
Obiektywność

Tak bo to tylko niedobrzy i najgorsi zawodnicy z NBA “faulują” w ten sposób hardena. Podobno jak atakujący wysuwa nogi do przodu i przez to jest kontakt to faul w ataku? James robi tak zawsze i to jest fakt. Przypomina się historia Jasia i pożaru w kontekście żartu….

MasterZen
Gość
MasterZen

I niby poziom inteligencji zawodnika jest argumentem w tej sytuacji. To Rodman powinien dostawać dwa techniczne na rozgrzewce, no bo przecież z jego historią… Moje sympatie czy antypatie nie mają żadnego znaczenia. Szanuje Thompsona jednak bezdyskusyjnie faulował Hardena, Green to błazen, ale zagrał czysto.

I proszę nie obrażaj mnie w ten sposób chłopcze, bo tylko obnażasz własne niedostatki w logicznym rozumowaniu. Pamiętaj, że ujmując mojej osobie, nie dodasz nic sobie.

undrafted
Gość
undrafted

Ciekawe czemu tak skrupulatnie nie analizują floppowania Hardena? Dlaczego wtedy nie ma połączeń z “wybitnymi sędziami”?

olo
Gość
olo

Ludzie, którzy jadą na Hardena jak na aktora nie kumają jednej sprawy. Ci “aktorzy” nie kładą się, nie przykucają po rzucie aby zrobić w konia sędziów i kibiców. Robią to bo nie wiedzą czy aby nie wylądują na bucie podsuwającego się pod nich obrońcy. A szansa na to jest duża bo sędziowie chcą być cwańsi od cwaniaków z piłką i nie gwiżdżą jasnych sytuacji a Za(ra)za powraca. Leci kostka, kilka meczów z głowy a seria 0-4. Jakby Hardenowi poleciała kostka to wszelkiej maści trolle przejrzałyby na oczy i zapłakałyby jak niegdyś za Kawhim. Tylko czekać aż czubkowi Greenowi coś odpier….… Czytaj więcej »

Kamilbolt
Gość
Kamilbolt

Dokładnie. Pytanie tylko, czego trzeba lidze? Może tego, aby reszta zespołów się wkurzyła i zbojkotowała rozgrywki zwłaszcza teraz – nic tak nie zabolałoby Silvera i spółki, jak strata potężnych pieniędzy i prestiżu. Bo niby jaki idzie sygnał do pozostałych ekip, które chcą uczciwie walczyć o mistrzostwo? Że Warriors jako mistrzowie mają swoje przywileje i rywalizacja z nimi oznacza także rywalizację z sędziami? Gdzie tu jakikolwiek fairplay tym bardziej, gdy narażone jest zdrowie jakby nie było największej gwiazdy Rockets? Trzeba mieć naprawdę narąbane pod kopułą (masterzen i inni), żeby bronić brudne zagrywki Greena i reszty. Po co są w takim razie… Czytaj więcej »

A jednak
Gość
A jednak

Och jacy Ci GSW źli ale za to jak LBJ wisi na koszu 10 sekund i nie ma technika a jak capela powisial z 2 to dostał. I jakoś nikt nie protestował…..

adminhunter
Gość
adminhunter

Wiszenie na koszu nie grozi kontuzją, a podstawianie nóg tak i może wypaczyć wynik meczu, a nawet serii. Poza tym nie zawsze za trzymanie się kosza jest technik. Jeśli pod zawodnikiem wiszącym stoi jakiś inny gracz, to może się trzymać obręczy tak długo, aż będzie mógł bezpiecznie zeskoczyć na parkiet. Jaskrawym przykładem podchodzenia pod wiszącego zawodnika był Dennis Rodman w latach 90-tych.

Norbert
Gość
Norbert

Powinni rozgraniczyć faule przy rzucie i po nim. Nie widzę innego rozwiązania.

Redakcja
Admin

Chyba jednak jest tak, że podsunięcie się pod spadającego zawodnika jest traktowane jako faul przy rzucie. Z prostej przyczyny – zawodnik rzucający widzi, że może spaść na czyjeś nogi i ma to wpływ na jego rzut – wykończenie itd.

Norbert
Gość
Norbert

Dzisiejsze sędziowanie to temat rzeka. Wymuszanie fauli, nagminne kroki, trójtakty. Tego momentami nie można oglądać. Mają ciężki orzech do zgryzienia.

sow
Gość
sow

Sytuacja nie jest taka jednoznaczna. Rzucający ma prawo skoczyć i spaść w dowolne (niezajęte) miejsce. Wejście w strefę rzutu/lądowania jest faulem. Natomiast Harden robi sb, wyskakuje do tyłu, a nogi zawsze spadają metr przed pionem z którego piłka rozpoczęła lot. W świetle przepisów kontakt w tym miejscu nie jest błędem, albowiem JH powinien teoretycznie spaść nogami w miejsce w kierunku w którym się porusza. To, że ląduje na tyłku z nogami do przodu, szukając kontaktu i żądając faulu, było już przedmiotem analizy ze 2 sezony do tyłu. W świetle przepisów faul byłby wtedy, gdyby wylądował pośladkami na bucie KT, albowiem… Czytaj więcej »

Gepard
Gość
Gepard

46 sek – Curry też mógł się czuć zagrożony przy trójce gdy Harden wskoczył mu pod opadające stopy.

Redakcja
Admin

Nikt nie twierdzi, że nie mógł. Mogli, a może nawet powinni to też odgwizdać.

Non phixon
Gość
Non phixon

Macie pretensje do Hardena,żs wymusza faule.Ale pretensje to miejcie do tych co zmienili przepisy.Mi też się nie podoba jego gra, ale skoro znienili przepisy to czemu tego nie wykorzystać.Thomson ewidentnie faulował,według mnie na żywca.Pobierał lekcję od Zazy

hej hej...
Gość
hej hej...

szkoda ze jak rzuca bez obroncy to laduje po rzucie inaczej bardziej naturalnie to tak.jak.z.astma u norwezek prrepisy pozwalaja troche lipa

hej hej...
Gość
hej hej...

popatrzcie gdzie sa nogi hardena ewidentnie celowo łapie kontakt i jeszcze sciemnia na konferencji o sytuacji z zaza/leonard bezpieczemstwo, jakos jak oddaje rzut bez mocnej obrony to nie laduje na d…sciemnia tak samo cp3 to jest brudna gra tylko pod wynik na wymiane ciosow nie maja szans klepanie wmiejscu …..ciezko na.to patrzec ⛹

Drydziek
Gość
Drydziek

Liga chce, żeby mecze byly krótsze. Dlatego sędziowie niebędą gwizdac każdego faulu. Trudno mi sobie wyobrazić, że przy każdym kontakcie z piłką Hardena jest gwizdek. I tak już przerw jest za dużo.

Jerzu
Gość
Jerzu

Chcę już zapomnieć o tym koszmarnym widowisku… ciekaw jestem strategii Kerra na drugi mecz.

edi
Gość
edi

Harden skacze przy rzucie do przodu wiec on jest sprawca kontaktu wiec to nie jest faul

Carter5
Gość

Jeżeli komuś nie podoba się gra Hardena to nie oglądajcie meczy Rakiet,i problem macie z głowy.

drydziek
Gość

Ale jeżeli inni zawodnicy zaczną go naśladować, jeżeli sędziowie zaczną gwizdać zawsze faule to na pewno tak będzie, to w każdym meczu będą podobne sytuacje. CP zaczyna rzucać jak Harden

Non phixon
Gość
Non phixon

To zmień dyscyplinę.W czym problem??????Koperkowe afery?Jak coś normalnemu człowiekowi nie pasuje to poprostu tego nie ogląda.

Carter 5
Gość
Carter 5

No CP3 i kto jeszcze???Ciągle tylko narzekacie.Ja oglądam mecze zawodników i drużyn za którymi nie przepadam i wypłakuje sie na forach???common man

cormac
Gość
cormac

wniosek jest jeden – będzie 1-1, już sędziowie o to zadbają swoimi gwizdkami gdzie faul będzie o byle co byleby tylko Hardenka ochronić, poza tym dla ligi lepszy remis niż 0-2 bo będzie większa oglądalność meczów w Houston

Jurij
Gość
Jurij

Ale żenada. Gość miał 14 rzutów osobistych a oni mu chcą dać jeszcze ekstra 10. Skoro i tak już nie pozwala się na żadną obronę to może zamiast meczu zrobić konkurs trojek jak w weekend gwiazd i kto rzuci więcej przechodzi dalej.

cormac
Gość
cormac

dla Brodacza basket to sport bezkontaktowy bo on przy KAŻDYM kontakcie (który na dodatek sam wymusza) domaga się faulu, gość jest żałosny

Adam
Gość
Adam

Sport taki jak go intuicyjnie rozumiemy odchodzi powoli w zapomnienie.Przepisy,nastawienie marketingowe calej ligi,klubow i poszczegolnych zawodnikow oraz roszczeniowosc wszystkich sprawia, ze to sie robi męczące i nudne.Jedni napierdzielają trójki bez sensu,inni kradną zbiorki kolegom byle zaliczyc triple double,5 all starow w jednym klubie,udawanie kontuzji zeby wymusic transfer,10 zespolow tankuje juz z 5 lat.Jedyne co sie da ogladac to skroty meczow na YT i jakies Top10.Dla mnie tylko Dame Lillard robi wrazenie koszykarza a nie primadonny.

Marcin
Gość
Marcin

Jaszczura wymiata, 3 jego wykonaniu, curry gdzie ziarno

Majer
Gość
Majer

Dame Right !

Dkdk
Gość
Dkdk

A jakby Harden kopnął Greena w jaja przy tym rzucie to kogo byłby faul? Też Greena? Zacznijmy myśleć. Bo inaczej to będzie pseudobasket. Przecież Hadren próbował wymusić faul.

Baty
Gość
Baty

Super a kiedy zrobią porządek z krokami, błędem podwójnego kozłowania, błędem trzech sek i przetrzymywaniem piłki przez zawodnika bez kozła powyżej 5 sek????? To ma być koszykówka??? 10u dorosłych wielkich chłopa biegających od kosza do kosza nieogarniajacych podstawowych zasad tego sportu!! Niemal w każdej akcji trwajacej powyżej 10sek można dopatrzyć się jakiegoś z ww błędów.

szyp
Gość
szyp

Dla mnie są to faule, ponieważ zawodnik z piłką jest zawsze bardziej chroniony. Jest uprzywilejowany w ataku. Więc obrońca jeśli skacze do przodu i jest kontakt to powinien być faul. Jeśli skacze do góry, pionowo to nie ma mowy o faulu, oczywiście poza uderzeniem w rękę. Ale jeśli jest sytuacja że nie ma kontaktu ciała a rzucajecy wyrzuci nogi do przodu i kopnie i jest to jedyny kontakt obrońcę, to powinien być faul rzucającego.