NBA: Liga wprowadza kluczowe zmiany

NBA: Liga wprowadza kluczowe zmiany
Lipiec 13 10:19 2017 Print This Article

Zarząd ligi na ostatnim spotkaniu ustalił zmiany w kilku kluczowych kwestiach dotyczących przebiegu sezonu oraz przebiegu meczów. Liga postanowiła, iż zawodnicy w trakcie Weekendu Gwiazd nie będą mierzyć się z pytaniami o swoją przyszłość, a trenerzy podczas meczów nie dostaną do dyspozycji aż tylu przerw na żądanie.

Przyspieszenie zamknięcia zimowego okienka będzie miało duży wpływ na zachowanie generalnych menadżerów. Już w sezonie 2017/2018 trade-deadline nastąpi przed Weekendem Gwiazd, a to oznacza, że zespoły stracą możliwość negocjowania transferów w trakcie kilkudniowej przerwy. Podczas All-Star Weekend wszystko będzie już ustalone, a zawodnicy będą reprezentować swoje nowe drużyny. Liga najwyraźniej chciała uniknąć dodatkowego zamieszania podczas koszykarskiego święta i przez to skupić uwagę kibiców na meczach i konkursach. Z drugiej strony – zabiera nam kilkanaście dodatkowych dni interesujących transferowych spekulacji. Najwyraźniej NBA była gotowa to poświęcić.

Okienko zamknie się na dziesięć dni przed Weekendem Gwiazd, czyli w pierwszej połowie lutego. Zmianę zaproponował specjalny komitet NBA i została ona zaakceptowana przez właścicieli drużyn. Zmianie nie ulegnie sposób rozgrywania play-offów. Dwa lata temu wielu było gotowych zaakceptować przemieszanie w play-offach ośmiu najlepszych drużyn wschodu i zachodu. Na razie jednak liga skupia się na innych kwestiach związanych z grą i modyfikację formatu play-offów zostawi w obwodzie na kolejne lata. Podobne podejście zarząd wyraził do kwestii one-and-done, czyli zapisu, który pozwala graczom zgłosić się do draftu po jednym sezonie w NCAA.

Zaakceptowano za to zmiany w przebiegu meczu. W poprzednich sezonach trenerzy w trakcie spotkania mieli możliwość skorzystania z łącznie 18 przerw na żądanie – po 9 na drużynę. W kolejnych rozgrywkach liczba ta zostanie zredukowana do 14 przerw. Co więcej – w ostatnich trzech minutach meczu, każdy z trenerów dostanie do dyspozycji dwa time-outy. W poprzedniej wersji były trzy time-outy w ostatnich dwóch minutach. Zmiana ma poprawić tempo gry i w efekcie przyspieszyć mecz. To przede wszystkim ukłon w stronę fanów, których poziom ekscytacji spada za każdym razem, gdy szkoleniowcy w kluczowych momentach notorycznie przerywają grę.

Zatem trenerzy przystąpią do meczu z siedmioma przerwami na żądanie do dyspozycji w trakcie całego spotkania. Wszystkie przerwy będą trwały 75 sekund. Do tej pory były przerwy 90 sekundowe i 20 sekundowe. W czwartą kwartę zespoły wejdą z maksymalnie czterema time-outami do wykorzystania. Natomiast w trakcie dogrywki, trenerzy nie dostaną trzech przerw – jak było do tej pory – a dwie przerwy. Co więcej – sędziowie będą gwizdać “opóźnianie gry”, jeśli zawodnik pomiędzy rzutami wolnymi wyjdzie poza linię trzech punktów. Ten sam zabieg zastosują, gdy dany zespół nie będzie gotowy do gry dokładnie 15 minut po zakończeniu drugiej kwarty.

Dobrą informacją jest również to, że sezon regularny rozpocznie się 17 października, czyli dziesięć dni wcześniej niż poprzedni. Oznacza to, że liga po raz kolejny zredukowała liczbę meczów back-to-back oraz skróciła okres rozgrywek przedsezonowych!

Żarty z Duranta na gali. Jemu nie było do śmiechu


Tu podaj tekst alternatywny

  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "NBA: Liga wprowadza kluczowe zmiany"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ralfi
Gość

lol, na pewno nie było mu do śmiechu, będzie to się za nim ciągnęło jak smród za du…miazzgga

joro
Gość

No i super. Liczba timeoutów do tej pory to była porażka

Bartosz
Gość

” .. zostawi w obwodzie…” Ciekawe w jakim? Kaliningradzkim?

mic
Gość

z ciekawości jak rozwiążą sytuacje, gdzie zawodnik z głosowania wejdzie do piątki all stara a na tydzień przed zmieni konferencje.. 😉

lakersfan
Gość

Pewnie zmienia glosowanie 🙂

olo
Gość
Ilość przerw i ich długość (20 sekundowe w teorii przerwy trwają po półtorej minuty i dłużej) w nba jest tak irytująca, że nie da się tego oglądać live. Ja wiem, że to biznes, nie da się tego uniknąć i kto płaci ten wymaga ale są pewne granice. Im wyższa oglądalność i ranga ligi tym gorzej. W sporcie nr. 1 w USA, czyli nfl jest to wręcz przerażające, kto ogląda coś więcej niż raz w roku super bowl ten wie z autopsji o co chodzi. Wcześniejsze rozpoczęcie sezonu też wporzo zmiana. Nie wiem po co 2/3 ligi odpoczywa przez pół roku…… Czytaj więcej »
Edison
Gość

Koszykarskie święto? Raczej blazebada bez obrony…

ppo2
Gość

Nie oglądam NBA na żywo od kilkunastu lat. Godzinne spotkanie, które trwa 3-4 godziny… Co za skretyniałe bezmózgi dopuszczają coś takiego. Wiadomo, że reklamy i kasa, kasa, kasa, no ale… to po prostu przesada. Robią z meczu jakiś cholerny piknik, gdzie między przerwami można zwiedzać sklepy i wydawać pieniądze.

Pedro
Gość

Mam podobnie, zrobiłem tylko wyjątek i obejrzałem na żywo kilka meczów w tegorocznych PO, które transmitowali o “ludzkich” porach. A tak ogólnie wolę retransmisje, można przeskoczyć wszystkie te durne reklamy

lakersfan
Gość

dobra zmiany bo te przerwy w akcjach masakra !!!

Tomaaas
Gość

A rondel w pelikanach. Będzie wesoło

wpDiscuz