NBA: Liga chce podbić wirtualną rzeczywistość

NBA: Liga chce podbić wirtualną rzeczywistość
Luty 10 13:42 2017 Print This Article

W przyszłym roku NBA zrobi ukłon w kierunku fanów gier komputerowych. We współpracy z twórcą NBA 2K wejdzie do świata E-Sportu, gdzie rywalizują ze sobą absolutnie najlepsi gracze na świecie. Otwarcie się na ten rynek było tylko kwestią czasu. NBA jest jedną z najbardziej progresywnych organizacji sportowych na świecie.

W 2018 gracze NBA 2K dostaną szansę na dołączenie do jednej z drużyn profesjonalnej ligi E-Sport zainicjowanej przez NBA. Takie informacje podały dwa źródła – Zach Lowe z ESPN i Sam Amick z USA Today. Obaj mówią o 30 drużynach, które będą należały bezpośrednio do każdego z zespołu ligi. Pięcioosobowe składy staną do rywalizacji w takim samym terminarzu, w jakim rywalizują prawdziwe drużyny. Problem w tym, że prawdopodobnie nie wszystkie ekipy wystawią swój skład już w pierwszym sezonie.

Adam Silver – komisarz NBA, ma nadzieję, że do rywalizacji w E-Lidze przystąpi co najmniej połowa ekip. – To zupełnie inny zestaw profesjonalnych sportowców – przyznaje. – Istnieje globalna sieć graczy, którzy są w różnym wieku, są różnej płci i różnej narodowości. Na pewnym etapie będziemy mieli także draft podobny do tego, jaki mamy w lidze. Uczestnicy będą mogli sami wybierać utalentowanych graczy, według własnego uznania. Tak stworzymy naszą ligę – dodał.

Szczegóły nadal nie są dopracowane, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że gracze skorzystają z avatarów. To znaczy, że po parkietach E-Ligi nie będą biegali zawodnicy z prawdziwymi twarzami. W strukturę wejdzie także system salary-cap. Zespoły będą zatrudniały graczy na normalnych kontraktach. Na pojedynki pomiędzy wirtualnymi zespołami liga zacznie sprzedawać bilety, by fani mogli oglądać również taką formę zmagań NBA. – Fani i zawodnicy, którzy nie są aż takimi ekspertami jak profesjonaliści, także chcą przychodzić na halę i oglądać te zmagania – kontynuuje Silver.

Wyobraźmy sobie nową arenę w Milwaukee, gdzie naprzeciw siebie stają dwie drużyny złożone z pięciu zawodników, a kibice mogą oglądać mecz na telebimie – dodaje. Widzimy zatem, że dla komisarza E-Liga ma ogromny potencjał finansowy, więc to normalne, że Silver chce wykonać ten krok. Eksperci tego rynku wierzą, że w kolejnych latach sumy zahaczą o miliardy dolarów. Gry on-line przyciągają nie tylko coraz więcej uczestników, ale także coraz więcej widzów.

Wyniki NBA: Cavs przegrywają w Oklahomie, Thomas znów przejął końcówkę

fot. Keith Allison, Creative Commons




  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "NBA: Liga chce podbić wirtualną rzeczywistość"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Martin
Gość
Do redakcji: Widzę Michale że sie uaktywniłeś z artykułami:). Ale to dobrze. Prosiłem już wcześniej czy istnieje szansa konkretnych artykułów związanych z transferami i ich specyfiką. Kwesti wymian itp. Dodatkowo wydaje mi się że bardzo interesującą kwestią jest Draft. Mam zgłębiną wiedzę na te tematy ale zawsze coś ciekawego się mozna dowiedzizeć. Zawsze mnie zastanawiało jak to jest z tym wyborem – wiadomo że zawodnik się zgłasza ale to doś dziwne że np. w tym roku forsowani na nr 1 jest ktoś z zestawienia: Fultz, Ball, Smith no może jeszcze Jackson z Kansas a np. tak reklamowany Grayson Allen jeden… Czytaj więcej »
lordoza
Gość

Jeżeli to ma jakiekolwiek znaczenia to i ja sie pod tym podpisuję. Mam na myśli informacje a może nawet skróty z NCAA. Kolega który mieszka w USA wiele razy opowidał mi o intesywności i zawziętości tych spotkań. Z drugiej strony można poobserwować jak wygląda przedsionek NBA. To byłoby świetne uzupełnienie wiedzy o koszykówce i byc może wyróżnienie się na tle konkurencji.

Pozdrawiam i trzymam kciuki

Cikos
Gość

Oby sie nie okazalo,ze bedzie to bardziej popularne niz prawdziwa NBA.
Bardzo rozwojowy temat,nie tylko w NBA.Fifa juz w to weszla,ostatnio Legia Warszawa dala kontrakt zawodnikowi,ktory ich reprezentuje w turniejach,jako pierwsza polska druzyna.Potezne pieniadze wchodza w e-sport.Transmisje oglada po 5mln.osob online.
Na igrzyskach w Tokio ma byc po raz pierwszy wspolzawodnictwo w e-sporcie (przybocznie oczywiscie).

Waldek
Gość

A ja tego nie ogarniam. Jak można się jarac tym ze ktoś gra w gierkę komputerową. Wg mnie to głupie.
Ale ja stary jestem więc pewnie się nie znam.

Cikos
Gość

Tez jestem stary 🙂 ale patrze na to przez pryzmat socjologi.
Jest to dosyc interesujace zjawisko spoleczne.Z reszta e-sport,to nie tylko gierki,ale tez np.wyscigi dronow.Ogladasz to z pierwszego planu,jakbys lecial dronem.Fantastyczne,coraz ciekawsze trasy 🙂

wpDiscuz