Ostatnie doniesienia dobrze poinformowanych źródeł mówią, że Los Angeles Lakers porozumieli się z Washington Wizards, którzy dołączą do transferu Anthony’ego Davisa. Lakers oddadzą im kilku mniej znaczących graczy, a dzięki temu zyskają miejsce w Salary Cap. W ten sposób będą mogli zaoferować duże pieniądze najlepszym “wolnym agentom”. Inne źródła donoszą, że LeBron James odda numer 23 Anthony’emu Davisowi i wróci do grania z szóstką.


Do transferu LakersPelicans włączą się Wizards. Mo Wagner, Isaac Bonga i Jemerrio Jones powędrują do Waszyngtonu. To da Jeziorowcom 32 miliony dolarów w Salary Cap. Dzięki temu będą mogli włączyć się do wyścigu po najlepszych zawodników bez kontraktów.

Co ciekawe Davis ma podobno zrezygnować z bonusu (4 miliony dolarów), który miał zapisany w kontrakcie w przypadku transferu z Pelicans. Wszystko dla dobra swojej nowej drużyny, aby Lakers mogli wokół i LeBrona zbudować możliwie najsilniejszy zespół.

Oprócz tego Lakers oddadzą Wizards wybór w drugiej rundzie Draftu w 2022 roku. A Wizards przekażą Pelicans gotówkę (ile? nie podano).

Transfer Davisa do Lakers zostanie oficjalnie zatwierdzony przez NBA 6 lipca. W zamian za niego do Pelicans trafią: Lonzo Ball, Brandon Ingram, Josh Hart, czwarty numer tegorocznego Draftu oraz trzy inne wybory.

Adrian Wojnarowski napisał, że Lakers zastanawiają się nad złożeniem propozycji D’Angelo Russellowi, którego przecież dwa lata temu oddali Brooklyn Nets.

Lakers wytransferowali wtedy Tima Mozgova i D’Angelo Russella do Nets w zamian za Brooka Lopeza i 27 numer Draftu. Warto jednak pamiętać, że z 27 numerem wybrany został Kyle Kuzma.

Jeziorowcy mają się też podobno spotkać z Kawhi Leonardem, ale przejście MVP finału do Lakers jest trudne do uwierzenia. Prędzej chyba jednak Robin wróci do Batmana, czyli Kyrie Irving dołączy do LeBrona.

Lakers mogą też nie podpisywać jednej z gwiazd i zaproponować kontrakty kilku graczom, których uznają za wartościowych. Wojnarowski pisze, że mogą to być między innymi: Danny Green (Raptors), Terrence Ross (Magic), czy Seth Curry (Blazers).

LeBron oddaje numer 23

LeBron James nosił numer 23 od początku kariery w Cleveland Cavaliers. Wybrał go ze względu na Michaela Jordana. Po odejściu do Miami grał z numerem 6. Po powrocie do Cavs znów przybrał 23 i tak samo zdecydował w minionym sezonie w Los Angeles Lakers.

Co ciekawe LeBron nie mógł grać z numerem 23 w Heat, ponieważ jest on w Miami zastrzeżony. Jest to jednak “nietypowe zastrzeżenie”. W 2003 roku przy okazji ostatniego meczu Michaela Jordana w Miami w taki sposób podziękowano królowi wszech czasów.

– Dla uczczenia twojej wielkości i wszystkiego, co zrobiłeś dla koszykówki, nie tylko NBA, ale dla całej dyscypliny oraz kibiców na całym świecie – mówił 11 kwietnia 2003 roku Pat Riley. W ten sposób Heat zastrzegli numer 23 oddając cześć Michaelowi Jordanowi, który przecież nigdy nie grał w ich drużynie. – Nikt nigdy nie założy koszulki Miami Heat z numerem 23. Jesteś najlepszy – powiedział wtedy Riley do Jordana.

Dlatego właśnie LeBron nie mógł grać z 23. Wybrał szóstkę. Teraz planuje oddać numer 23 Anthony’emu Davisowi.

Davis wychował się w Chicago, więc nikogo nie dziwi, dlaczego grał z numerem 23.

Pamiętajmy jednak, że jest to też zabieg marketingowy, czyli nastawienie na sprzedaż. Tysiące fanów kupią koszulkę Anthony’ego Davisa. To oczywiste, ale teraz kolejni lub ci sami, ponownie kupią nowe koszulki LeBrona z numerem 6 (mimo że mają z numerem 23). Ta z 23 będzie już przecież “nieaktualna”.

Czy słuchałeś już najnowszego Podcastu PROBASKET?

Podcastu PROBASKET możecie słuchać w czterech miejscach:

  1. SoundCloud
  2. YouTube
  3. iTunes
  4. Spotify

Michał Pacuda, PROBASKET – https://twitter.com/Pacuda
Krzysztof Sendecki, Radio Zet – https://twitter.com/sendecki81

Podcast PROBASKET 017:

0’01’18Anthony Davis w Los Angeles Lakers. Co dalej?
0’10’25 – Draft. Czy Zion Williamson będzie gwiazdą NBA? Na jakiej będzie grać pozycji?
0’25’30 – Rynek „wolnych agentów”. Co mogą zrobić Kawhi Leonard i Kevin Durant? Czym kierują się zawodnicy NBA zmieniając kluby? Co zrobią Houston Rockets, Boston Celtics i New York Knicks?
0’39’45 – Czy będąc GM klubu NBA podpisalibyśmy umowę z DeMarcusem Cousinsem?
0’42’55 – Podsumowanie gali kończącej sezon NBA.
0’49’34Space Jam 2.

Podcast PROBASKET 017: Davis w Lakers, Draft NBA i rynek wolnych graczy 2019

Archiwalne PODCASTY PROBASKET znajdziecie tutaj:

Podcast PROBASKET – SoundCloud, iTunes, Spotify i YouTube

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

16
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
FortoLittleBitCorkyadminhunterMichał Pacudaundrafted Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
K-Pax
Użytkownik

Szkoda tego Wagnera , ma duży potencjał.

Kibic
Gość
Kibic

A przy okazji draftu nie mówiło się, że ktoś tam się w ten transfer już włącza (bodajże Hawks)? Tak po prawdzie zastanawia mnie postawa drużyn w NBA, że nagle wszyscy chcą robić dobrze Lakers, żeby Ci mogli mieć więcej kasy na kontrakty.

Edi
Gość
Edi

Tylko Lakers i Lakers. James miał teraz dłuższą przerwę jest stary i nie będzie już tak dominował. A znając życie zbuduje skład z dwoma gwiazdami nie podparty ławka i nic z tego nie będzie

undrafted
Gość
undrafted

Oczywista oczywistość. Finał konfy max.

Norbert
Gość
Norbert

Qurde jak dokupią jeszcze jednego ogarniętego to faktycznie mogą wygrać zachód w przyszłym roku. Na wschodzie będzie powtórka Milwaukee z Toronto. A numer 23 powinnien być zastrzeżony w całej lidze podobnie jak 6 i to nie z uwagi na Jamesa :p

Kuba
Gość
Kuba

Zupełnie nie widzę powodu żeby zastrzegać w całej lidze jakikolwiek numer.A jeżeli iść tą drogą to zupełnie nie widzę powodu żeby zastrzegać tylko akurat 23,tylko znacznie więcej. Wybitnych zawodników w lidze byli wielu.

LittleBitCorky
Gość

Wow. Nie tylko dzięki Jordanowi NBA jest tam gdzie jest i nie był bohaterem wszystkich. Ludzie kochali różnych graczy od Magica po Birda a byli i tacy co Jordana wręcz nienawidzili zwłaszcza w Bostonie, Detroit czy LA haha. I w latach 90 był już internet, nawet w pierwszej połowie i nawet w Polsce. Oj byl, a nawet była już strona NBA.com z shotami w formacie avi której gdzieś mam zrobionych kilka mirrorów jak zarywałem nocki na pracowni na uniwerku (pobranie 1MB filmiku w domu na modemie 56k było wyzwaniem) Można się zgodzić tylko z tym że świat był inny, no… Czytaj więcej »

Tiger
Gość
Tiger

A to niby dlaczego? Każdy klub ma swoich bohaterów i niech władni i kibice tam decydują który numer ma być zastrzeżony a który nie. Nie umniejszając roli Jordana to Riley się trochę wygłupił ale to jego sprawa i Miami, tam za wiele gwiazd i sukcesów do tamtego czasu nie było, to sobie znaleźli gwiazdę z zewnątrz. Millwaukee – Toronto w finale za rok, zupełne wróżenie z fusów.

LeBron Dżem
Gość
LeBron Dżem

“Warto jednak pamiętać, że z 27 numerem wybrany został Kyle Kuzma.” – Nie jest to warte zapamiętywania.

Forto
Gość

Panie Michale. Z dżemem się nie rozmawia, można go zjeść z kanapką i tyle.
Szkoda czasu.

LeBron Dżem
Gość
LeBron Dżem

Niech się tylko Davis albo James sie połamią i będzie płacz, a nawet jeśli będą zdrowi to nie ma jakichś mega dużych szans na te pierścienie, a za 3 lata nie będzie tam miał kto grać i znowu będą tankować do 2030 😀 Lejkursy hehe.

Reakwon
Gość
Reakwon

Śmieszne jak dla mnie głupie sformułowania.Budować zespół wokół Lbj?A nie Davisa?Robin wróci do Batmana.Batman bez Robina w filmach sobie dobrze radził a Lbj bez Irvinga już nie bardzo.

adminhunter
Gość
adminhunter

Nie widzę w artykule ani jednego zdania mówiącego o budowaniu drużyny wokół LeBrona. Sam fakt, że LBJ odda swój numer Davisowi może świadczyć, że ten stopniowo będzie usuwać się w cień. Co do Robina i Batmana, to Irving nawet nie powąchał Play-offs, dopóki LeBron nie wrócił z Miami do Cleveland. Po 3 latach regularnych wizyt w finałach Kyrie strzelił focha i poszedł zdobywać mistrzostwa do Bostonu (tak tutaj ferowało 3/4 ludzi w komentarzach), a już przy pierwszej okazji Cleveland z LBJ wyeliminowali w finale konferencji Boston z Kyriem. Kolejny sezon to już równia pochyła i wylot w drugiej rundzie. Nie… Czytaj więcej »