Jak donoszą raporty ze Stanów Zjednoczonych, przygoda Joakima Noaha z New York Knicks ma skończyć się jeszcze przed startem sezonu 2018-19.

Knicks nie chcą dalej współpracować z Francuzem. Zarząd klubu z Nowego Jorku będzie chciał znaleźć jakąś wymianę z centrem w pakiecie. Jeśli się to nie uda, Knicks zwolnią Noaha z kontraktu i rozłożą płatność w ratach. Weteran podpisał w 2016 roku czteroletnią umowę wartą 72.6 mln dolarów. W poprzednim sezonie zagrał siedem spotkań.

Główne niezadowolenie wynika oczywiście z liczby minut, jaką center spędzał na parkiecie. Knicks już od pewnego czasu starali się znaleźć nabywców, ale z 38 mln dolarów płatnymi w dwa lata, nie jest o to łatwo. Wygląda na to, że jedyną opcją pozostaje rozłożenie płatności wynikającej z umowy na kilka sezonów.

Oznacza to, że Knicks będą musieli wypłacić zawodnikowi 18.5 mln dolarów w sezonie 2018-19 oraz 19.3 mln dolarów w przeciągu lat 2019, 2020 i 2021. Jeśli przygoda Noaha z Knicks zakończy się w okolicach września, będzie to oznaczać, że zagrał w Knicks 53 razy, osiągając średnie na poziomie 4.6 punktów, 7.9 zbiórek oraz dwóch asyst.

NBA: Kawhi Leonard podziękował San Antonio

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
jumpmankkosmosikmackAdekNYKnicks# Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

To zabawne, bowiem KS Start Meble Dobrodzień chcą go kupić.

NYKnicks#
Gość
NYKnicks#

NYK widzę że sezon już zakończyli jeszcze go nie rozpoczynając. Wszystko idzie w stronę jak najlepszego wyboru w drafcie i czyszczenia salary. Tankowanie jak nic. Ciężkie czasy dla kibiców. A czy uda się złowić grubą rybę za rok? Nie sądzę Irving i Butler to jedyna nadzieja chociaż to bardziej sfera marzeń niż rzeczywistość.

Adek
Gość
Adek

Od kilkunastu lat w Knicks jedna zła decyzja goni drugą. Problem jak zatem widać nie tkwi w zawodnikach ale w zarządzie i właścicielu drużyny. Dopóki się to nie zmieni nie ma co liczyć, że Knicks dołączą do topowych drużyn w NBA. Chłodnego dnia, pozdrawiam.

jumpman
Gość
jumpman

dokładnie, ostatnie coś co NYK ugrali to chyba ze Sprewellem i Houstonem (plus końcówka kariery Ewinga i Johnsona…) i Marcusem Cambym w 1999 czy 00 ? choć pamiętamy, że Clippers długo byli znani z porażek a w końcu zmienili się w solidną, play offową organizację.

mack
Gość
mack

Ja myślę że Mioduski z Legii powinien wsiąść pod swoje stery NY Knickerbockers jak GM. Efekt byłby zbliżony do tego co Nowojorczycy osiągnęli w ostatnich latach. Partactwo, partactwo i jeszcze raz partactwo. Zatrudnienie 2 lata temu inwalidy Dżoakima Noła i płacenie mu za siedzenie na trybunach to jest tylko jedna w wielu nie trafionych decyzji w Knicks. Największy rynek w NBA marnuje się okrutnie i nie widać żadnych widoków żeby to się miało zmienić. No może Fizdale coś ugra o ile zarząd go przedwcześnie nie zwolni.

kkosmosik
Gość
kkosmosik

Wymiana z HOU za Ryana Andersona – kontrakty zbliżone
Rakiety dostają rezerwowego podkoszowego NYK 4 z rzutem + jakiś drugo-rundowy pick