NBA: Knicks zmienią decyzję w sprawie Melo?

NBA: Knicks zmienią decyzję w sprawie Melo?
Lipiec 14 13:59 2017 Print This Article

W ostatnich dniach spływały do nas informację o rozmowach New York Knicks m.in. z Houston Rockets, Cleveland Cavaliers oraz New Orleans Pelicans. Przenosiny Carmelo Anthony’ego miały zaangażować aż cztery zespoły w skonstruowanie skomplikowanej wymiany. Ostatnie doniesienia wskazują jednak na to, że w Big Apple wcale nie będą się spieszyć.

Rzekomo Carmelo Anthony w Houston Rockets to tylko kwestia czasu. Ostatecznie to Melo zaakceptuje transfer, więc generalny menadżer Knicks – Steve Mills musi mu zaproponować coś, do czego zawodnik nie będzie miał żadnych zastrzeżeń. Media powtarzały informację o tym, że Knicks – pomimo odejścia Phila Jacksona – nadal chcą przehandlować Anthony’ego. Ten wcześniej miał zespół poinformować, że zgodzi się zrezygnować z klauzuli “no-trade”, jeżeli Knicks znajdą dla niego transfer do Cavaliers lub do Rockets.

Znacznie bardziej na przygarnięciu zawodnika do siebie zależy ekipie z Teksasu, która buduje drużynę gotową stawić czoła dominacji Golden State Warriors. W rotacji Mike’a D’Antoniego, Carmelo dołączyłby do Jamesa Hardena i Chrisa Paula, co pozwoliłoby Rox stworzyć nową wielką trójkę. Rozmowy na temat transferu trwały ostatnich kilka dni, ale według doniesień ESPN – w Nowym Jorku nagle postanowili wstrzymać się z jakimikolwiek ruchami i spróbują zaangażować Anthony’ego w rozmowy. Na jaki temat?

Steve Mills spróbuje dogadać się z Melo na temat kontynuowania współpracy pomiędzy zawodnikiem i organizacją. Kto tak bardzo wpłynął na GM-a Knicks, że ten zmienił podejście? Niewykluczone, że Scott Perry, który przejmie rolę Millsa, gdy ten wkrótce zostanie mianowany prezesem drużyny. Perry trafi do Knicks prosto z zarządu Sacramento Kings, czyli innej organizacji, która na przestrzeni ostatnich lat zasłynęła przede wszystkim ze swojej dysfunkcyjności. Perry miał zasugerować, iż Melo powinien spotkać się z nowym zarządem i trenerem Jeffem Hornackiem.

Zatem na razie Knicks nie będą kontynuować rozmów z Rockets i Cavaliers. Sprawa transferu pozostaje oczywiście otwarta, ale w Nowym Jorku chcą sprawdzić także inne opcje. W kontrakcie zawodnika jest 26 milionów dolarów za sezon 2017/2018 i opcja zawodnika na kolejne rozgrywki. Zatem Melo za rok trafi najprawdopodobniej na rynek wolnych agentów. Co wówczas zdecyduje się zrobić? Może opuścić Knicks zostawiając organizację z niczym. Cokolwiek w Big Apple planują – potrzebują przede wszystkim konkretnego planu działania. Dotąd go brakowało.

NBA: Co z tym Simmonsem?


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "NBA: Knicks zmienią decyzję w sprawie Melo?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Knicks Basketball
Gość

Może i dobrze, postawią towarzystwo troche pod ścianą i może Houston, jeśli im tak bardzo zależy, zaproponują jakieś sensowne nazwiska a nie typy w stylu Andersona 3 lata 60mln!. Niech Morey sie pogłowi nad tym jak zadowolić NYK, a jak nie to nara.

Tomasz81
Gość

Ale to boli przeciez kazdy wie ze w domu Anthony on nie podejmuje decyzji tylko jego zona. Ktos go chce niech da zonie darmowe SPA i 2 minutowa reklame w TV.

sow
Gość

Lala pracuje już nad następnym sponsorem, więc na dzisiaj pączek sam decyduje o swoim losie.

Reggie 31
Gość

Nie jestem fanem Melo,ale szkoda mi go-tak samo jak kiedyś M.Richmonda.Dobzi zawodnicy a play offy omijają ich szerokim łukiem

RED
Gość

Od dłuższego czasu zastanawia mnie skąd bierze się to podniecenie doniesieniami o Carmelo Anthonym? Przecież ten gracz ma juz 33 lata, wysokie oczekiwania finansowe, więc jeśli jakikolwiek zespól marzy o mistrzostwie to na pewno Melo w tym nie pomoże. Osiąga przyzwoite statystyki meczowe ale to nic nie znaczy, jego zespół przegrywa. Budując zespół rozsadni menedżerzy postawia na mlodszych graczy. Melo ma status Dwighta Howarda, nikt juz sie nim nie podnieca.

wpDiscuz