Przed nami już drugie starcie w ramach finałów NBA. Toronto Raptors wygrali pierwsze spotkanie i Golden State Warriors muszą odrabiać straty. To niecodzienna sytuacja dla mistrzów, ale Steve Kerr nie traci rezonu.


Dla Golden State Warriors to już piąte finały z rzędu. Te różnią się jednak od poprzednich. Przede wszystkim dotychczas GSW zawsze mieli przewagę własnego parkietu. Tym razem to Toronto Raptors zanotowali lepszy bilans w sezonie regularnym. Poza tym,zespół z Oakland nigdy nie przegrał pierwszego meczu. Najbliżej byli tego w swoich pierwszych finałach w 2015 roku, ale po dogrywce pokonali Cleveland Cavaliers z LeBronem Jamesem za sterami. Do tego dochodzą kontuzje i najsłabsza walka od lat. Sytuacja dla mistrzów nie jest więc łatwa. Steve Kerr, szkoleniowiec Wojowników, nie wydaje się jednak zbyt mocno przejętym obrotem spraw.

‘Wszystko widzieliśmy, przerobiliśmy to wszystko’

Na przedmeczowej konferencji Kerr został zapytany o pewność siebie jego zawodników. Szkoleniowiec GSW odpowiedział: – Myślę, że koszykarze na tym poziomie są całkiem pewni siebie. Prawdziwą pewność siebie daje jednak to, że przeszedłeś przez wszystko, widziałeś wszystko: wygrywałeś, przegrywałeś, doświadczyłeś wszelkich szczytów i dołów. Jeśli przebyłeś to wszystko, to wiesz, o co chodzi i możesz czerpać ze swojego doświadczenia, by pamiętać o tym, co najważniejsze. Wracasz do podstaw. Dla mnie pewność siebie to nie tylko rzuty. To pewność, że wykonasz każdy najmniejszy detal, który przesądzi o wygranej.

Stephen Curry, gwiazda Golden State, podziela entuzjazm swojego trenera: – Oczywiście znacznie więcej radości daje prowadzenie w serii 1:0. Jednak przegrywanie 0:1 to dobra zabawa, przynajmniej jeśli chodzi o sprawdzenie siebie. Bycie na tej scenie i zrozumienie, że jeden mecz nie determinuje wyniku całej serii. To okazja dla nas, by wyjść na drugi mecz i wygrać, wrócić do domu z wynikiem 1:1. Każda wyjazdowa drużyna by tego chciała. Musimy włożyć pełną energię, skupienie i wysiłek przez 48 minut, by wygrać.

Nurse chce grać swoje i oczekuje więcej od Leonarda

Swoimi spostrzeżeniami podzielił się też Nick Nurse, trener Toronto Raptors. Spytany o przeciętny występ Kawhi’a Leonarda w pierwszym spotkaniu, odparł: – Nie wydaje mi się, by noga była problemem. Ja od niego oczekuję znacznie lepszej gry w drugim meczu.

My wyznajemy podejście do ofensywy pod tytułem “graj dalej”. Nie reagujemy dużą liczbą przerw i zmian w defensywie. Jeśli zrobimy zmianę krycia w obronie, to zmienia też nasz atak. Nie chcemy co chwilę wszystkiego zmieniać, by zaburzać nasz atak. My po prostu gramy dalej – dodał szkoleniowiec kanadyjskiej drużyny.

Raptors wygrali pierwsze spotkanie i grają dalej. Teraz celem jest wygrana w drugim meczu. Czy im się to uda? Czy może Warriors powstrzymają rozpędzonych rywali? O tym przekonamy się już za kilka godzin. Początek spotkania o 2:00.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o