NBA: Josh Jackson na celowniku LeBrona Jamesa

NBA: Josh Jackson na celowniku LeBrona Jamesa
Lipiec 28 15:03 2017 Print This Article

Początkowo mówiono, że LeBron James nie będzie się angażował w sprawę transferu Kyriego Irvinga. Teraz okazuje się, że lider Cleveland Cavaliers sugeruje, że w zamian za rozgrywającego, chciałby zobaczyć w rotacji drużyny pierwszoroczniaka – Josha Jacksona, który w pierwszej rundzie tegorocznego draftu trafił do Phoenix Suns.

Phoenix Suns od kilku dni pojawiają się wokół Cleveland Cavaliers i potencjalnego transferu za Kyriego Irvinga. W takiej wymianie do ekipy z Ohio miałby trafić 27-letni rozgrywający Słońc – Eric Bledsoe. LeBron James razem z nim i nowym graczem Cavs – Derrickiem Rosem trenuje obecnie w Las Vegas. Okazuje się, że LBJ wcale nie chce siedzieć cicho w sprawie wymiany Irvinga. Lider rotacji zasugerował, by nowy generalny menadżer ekipy z Ohio – Koby Altman spróbował wyciągnąć z Phoenix wspomnianego wcześniej Josha Jacksona.

To wychowanek Kansas, który może grać na pozycjach dwa oraz trzy. W Phoenix postawili na niego wykorzystując swój czwarty wybór w tegorocznym drafcie, zatem mają wobec gracza spore oczekiwania. Kwestia ich zainteresowania handlowaniem za Irvinga i oddaniem w zamian Jacksona pozostaje do ustalenia, ale generalny menadżer Suns – Ryan McDonough wcale takim rozwiązaniem nie musi być zainteresowany. Zwłaszcza, że wartość Irvinga zmalała po tym, gdy NBA dowiedziało się, iż wychowanek Duke domaga się od Cavaliers transferu.

Ostatnio współpracownikiem McDonough został były zawodnik Cavaliers i dobry znajomy LBJ-a – James Jones. Niewykluczone, że to właśnie jego LeBron podpytywał o Josha Jacksona. Według źródeł ESPN, Jones od razu przekazał zawodnikowi Cavs informację, że wychowanek Kansas jest absolutnie nie do ruszenia. Irving nie ma w swojej umowie klauzuli “no-trade”, więc Altman może wytransferować zawodnika do zespołu, który zaproponuje Cavaliers najlepszy pakiet w zamian. Próba wyciągnięcia Jacksona może wymagać od Cavs rozszerzenia tej wymiany i dołączenia jeszcze jednego gracza swojej rotacji.

NBA: McGee zostaje w Oakland


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "NBA: Josh Jackson na celowniku LeBrona Jamesa"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Cikos
Gość

Ale cos musialo pieprznac miedzy LeBronem i Irvingiem.Moze kiedys,przy okazji jakiejs biografii dowiemy sie o co poszlo….albo troche wczesniej 😉

tomasz81
Gość

Trochę jak Kobe i Shaq 🙁 Na początku też rewelacyjny duet gdzie jeden drugiemu słodził! Jednak gdy Kobe stał się lepszy nagle został już tylko rewelacyjny duet ale już bez słodzenia 🙁 I niestety Shaq odszedł 🙁

Die Hard Basketball Fan
Gość

lebron to egoista i chytry lis…. kazdemu wbije noz w plecy byle by tylko przebic Legende Jordana….

Zak
Gość

Chocby robil nie wiem co MJa nie da sie przebic. To nie ten kaliber. Staty to nie wszystko. Bronek to fajans i mieczak. Bedzie mistrzem przegrnych finalow. Na razie 8 podejsc i tylko trzy wygrane z pomoca Wadea Bosha rok temu Irvinga. W porownaniu z Jordanem i innymi z tamtej epoki bedzie tylko wielka sterydowa wagina.

jarek
Gość
coś musiało się stać, co nie wiemy ale można się domyślać, bo oboje panowie mają charakterki a lebron to dominator całkowity wiec wszystko na boisku i poza boiskiem musi być tak jak on chce, kyrie poczuł się ograniczony i powiedział w końcu dość. rose czy bledsoe z całym szacunkiem szczególnie do rosa któremu kibicowałem gdy grał w Chicago to jednak dziś obaj do kyriego nie równają poziomem, na plus może zadziałać jedynie słabszy charakter rosa i to że będzie gotów w pełni się podporządkować lebronowi, ale wystarczy że przyjdą ważne mecze o stawkę, mecz za meczem, intensywność wzrośnie, derick zacznie… Czytaj więcej »
swidur
Gość

Booker z Jacksonem są nie do ruszenia

cormac
Gość

przecież Bledsoe=Irving. To gdzie tu jeszcze Jackson? jeśli tak, to niech cavs dodadzą Love’a

napoleon
Gość

Chetnie sie dowiem co sie stalo – ale jak w przypadku duetu z LA bedzie ciezko to ustalic.
Ja nie jestem fanem LB ale jesli prawda jest ze Irving chcial byc numerem jeden to sorry ale LB jest po prostu lepszy bo potrafi pociagnac zepsol czego Irving nie potrafi.
Chce byc No 1 – spoko wytransweruja go do Phoenix i zobaczymy czy w ogole w playoffach wystapia…
Mogl poczekac kolejny sezon, po ktorym LB by odszedl a Irving wybral by sobie graczy, tak jak zrobil to LB gdy przychodzil.

Kamil
Gość

Dziwna ma technikę rzutu. W początkowej fazie jakby wynosi piłkę z pasa.

wpDiscuz