NBA: Joel Embiid prowokuje. Czy już jest najlepszy w trash-talkingu?

7
2555

Trash-talking to dobieranie słów w taki sposób aby “zabolało” rywala, znane jako “brudna gadka”, która coraz częściej przechodzi do gestów. Ma to na celu wybicie rywala z rytmu oraz jego prowokacje. Za oceanem trash-talk stoi na porządku dziennym, stał się elementem gry, coraz częsciej wykorzystuje się go przeciwko najgroźniejszym graczom, aby zmuszać ich do błędów.


Liga doczekała się nawet specjalistów w tym względzie i choć zdania na temat trash-talku są podzielone, bo z jednej strony uchodzi za niesportowe zagranie, to widać, że kibice zgromadzeni w halach reagują bardzo żywo na “pogadanki” między graczami, widząc wtedy zaangażowanie w ich postawie.

Jak wiadomo w ostatnim meczu między Sixers a Rockets emocji nie brakowało. Szczególnie zadbali o to James Harden z Joelem Embiidem, głównie dlatego, że doszło między nimi do wymiany zdań, natomiast Kameruńczyk ewidentnie szukał pretesktu do kontaktu z Hardenem w tamtej sytuacji (więcej o tym zajściu tutaj).

Nie była to pierwsza zaczepka ze strony Embiida w tym sezonie, wręcz przeciwnie. Zdecydowanie dobrze czuje się prowokując czy to na parkiecie, czy  w mediach społecznosciowych innych kolegów z branży. Oprócz Hardena szczególnie upatrzył sobie Russella Westbrooka, a więc dwóch liderów drużyn z zachodniej konferencji.

Na antenie ESPN, na temat popularnego “JoJo” wypowiedział się Tracy McGrady. Stwierdził, że nie każdy nadaje się do “śmieciowej gadki”. Jego zdaniem Joel Embiid ma do tego predyspozycje, nie wybiera sobie graczy, którch będzie prowokował, a jego sposób na “trash talk” nie zmienia się, co bardzo podoba się T-MaCowi.

Embiid potrafi skutecznie wykorzystać swoje zagrywki, dodać tu i ówdzie swoje “pięć groszy”. W tym elemencie gry musi być jednak nie tylko skuteczny, ale po prostu bardzo dobry. Wells Fargo Center, hala Sixers, a dokładniej ich kibice, uwielbiają gesty 24-latka napędzajacego doping, któremu bycie w centrum zainteresowania dodaje odwagi, czyni go jeszcze bardziej pewnym siebie.

Pomijając samą wypowiedź McGrady’ego, Lou Williams powiedział na konferencji w zeszłym sezonie, że Kameruńczyk jest najlepszym trash-talkerem w lidze, a Terry Rozier stwierdził, że jego trash-talk jest korzystny dla samej gry.

Sztuczki centra Filadelfii były porównywane nawet do samego Kevina Garnetta, uchodzącego za wybitnego trash-talkera. Równie ekspresywny i pewny siebie Embiid w wielu rankingach zajmuje wysokie pozycje wśród najlepszych trash-talkerów w historii NBA.

Jednak nie można zapominać o pozostałych, wyróżniających się “czarodziejach słowa”. Niemal w każdym rankingu pewne miejsce mają m.in. Gary Payton, Kobe Bryant, Charles Barkley, Paul Pierce, oraz Michael Jordan, jednak pierwsze miejsce zajmuje zawsze LarryThe Hick from French LickBird.

Zawodnicy używają różnych argumentów aby dać się we znaki innym. Jedni używają więcej wulgaryzmów, drudzy posługują się ironicznymi komentarzami, a jeszcze inni uciekają się do nie zawsze sportowych czynów.

Można debatować kto naprawdę jest/był najwybitniejszym graczem w tym elemencie i czy zawodnicy powinni z niego korzystać. Czy Joel Embiid już w wieku 24 lat zasłużył by notowano go w tak wybitnym towarzystwie? A może inny spośród aktywnych graczy jest najlepszym trash-talkerem? Draymond Green, Russel Westbrook, Rajon Rondo? Może Lance Stephenson?

autor: Szymon Mamczur

NBA: Sixers wyprowadzili Hardena z równowagi. Przesada?

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

Wyprzedaż w oficjalnym sklepie Nike! Mamy kod na dodatkowe 20% zniżki

7
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
tłoknr1AroInszyAkeemThe T Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jonah
Gość
Jonah

W piłce nożnej za trash talk otrzymujesz żółtą kartkę. W koszykówce .. wybierają tego który najlepiej bluźni. Myślę, że to jedna z przyczyn dla których jednak piłka nożna to sport nr 1 świata. Niby się mówi jaka koszykówka to męska gra ale widzę, że ogranicza się do rzucania mięsem i dmuchania rywalowi w ucho. Do tego to całe nabieranie sędziów na faule i szukanie ich. Owszem Neymar robi to o wiele bardziej sugestywnie ale jest chociaż regularnie karany za wymuszenia. Czasy gdy rywala pokonywało się prawdziwie fizyczną grą i siłą (np.Pistons z końcówki lat 80 czy pamiętne mecze Spurs vs… Czytaj więcej »

The T
Gość
The T

Święta prawda.Popatrzmy tylko co wyczynia Harden.W 90’s dostałby w ryja albo w jaja od Rodmana i zajarzyłby twardą grę,ba!w latach 2000 był taki jeden Metta World Peace który już raz wymierzył “sprawiedliwość” Brodzie ale widać nic nie wyniósł z tej lekcji…

Akeem
Gość
Akeem

Ale to nie lata 90 kolego jak byś nie zauważył.A druga sprawa.Narazie Embild nie osiągnął tyle w koszykówcę co powyższa czołówka.Tak czy siak Lance go przebija

tłoknr1
Gość
tłoknr1

za chwile będą staty kto najgłupiej gada , kiedyś był takim kozakiem garnet zawsze dużo gadał , prowokował a jak dochodziło do czegoś to zawsze wyciągał ręce do góry i ” ja nic nie robię , nie chcę burdy ” taki kozak w necie p………. w świecie ………..takie czasy jak głupio gadasz to cię chwalą , jak jesteś opanowany jak leonard czy rose to ci powiedzą że masz jakieś problemy psychiczne , słabe

Inszy
Gość
Inszy

Czyli zupełnie nie rozumiesz czym jest trash talk… Garnett nie wycofywał się ze strachu, tylko z wyrachowania – przeciwnika już nosi i to on dostanie przewinienie lub zostanie wybity z rytmu, nie prowokator. I jest to właśnie pokaz dużego opanowania.

tłoknr1
Gość
tłoknr1

nie do końca , nie mówię że coś sobie tam powiedzieli , tylko w momencie kiedy już miało dojśc do dymu zawsze uciekał a całą akcję zaogniał , jak już idzie na pięści a sam to inicjowałeś to miej jaja ( a nie jak podał aro bij w jaja ) tylko walcz, kg uchodzi za twardziela ( w grze jak najbardziej ) ale w tej kwestii to rzeczywiście był miękką fają

Aro
Gość
Aro

Garnett to miętka faja. Jaki mężczyzna, aby wygrać bije innego bo jajkach.
https://www.youtube.com/watch?v=2wsSvIj9jes
Gadać to ja sobie nawet do Shaqa mogę jak wiem że nie odda. (dzisiaj) 🙂
20 lat temu głowa kilometr od stadionu