Los Angeles Lakers już oficjalnie mogą nazywać LeBrona Jamesa swoim graczem. Zawodnik podpisał warunki 4-letniego kontraktu za 153 miliony dolarów i od dzisiaj jest graczem nowej drużyny. Generalny menadżer Lakers spotkał się z zawodnikiem oraz agentem, by dopełnić formalności.


To wielki dzień. Z radością witamy w naszej rodzinie 3-krotnego mistrza i 4-krotnego MVP – pisał w oświadczeniu Magic Johnson. – LeBron jest wyjątkowym graczem, najlepszym na planecie. Uwielbia rywalizować i zwyciężać. Zawsze dba o to, by on i jego koledzy grali na najwyższym poziomie. Gracze Lakers są bardzo podekscytowani, że będą mieli obok siebie zawodnika, który grał w dziewięciu finałach NBA. To dla nas wielki krok w przód, by przywrócić zespół do walki o szczyt – dodał.

Na razie jednak rotacja Jeziorowców nie pozwala ekipie marzyć o pokonaniu Golden State Warriors i Houston Rockets. Obok LeBrona brakuje kolejnych klasowych graczy na zbliżonym poziomie. Teoretycznie Los Angeles Lakers nadal mogą dokooptować do składu Kawhiego Leonarda. Negocjacje San Antonio Spurs w sprawie zawodnika się przeciągają, ale tego można się było spodziewać. W Teksasie nie chcą oddać All-Stara za cenę, która nie będzie odpowiednia.

Lakers rzekomo nie oddadzą w wymianie za Kawhiego ani Lonzo Balla, ani Kyle’a Kuzmy. To bardzo konkretnie zaniża możliwości negocjacyjne dla stron. W międzyczasie do LeBrona dołączyli Rajon Rondo, Lance Stephenson, Kentavious Caldwell-Pope i JaVale McGee. Na razie to potencjał na dobry zespół, który jest gotów walczyć o półfinał konferencji. Ostatecznie jednak Jamesowie zabraknie wsparcia w postaciu talentu oraz doświadczenia w rywalizacji na asbolutnie najwyższym poziomie.

Niemniej kibice Lakers mogą dzisiaj świętować. James oficjalnie dołącza do drużyny i od dziś staje się zapewne elementem maszynki marketingowej, która zapewni ekipie z LA zyski, o jakich na razie nawet trudno mówić. Presja natomiast spoczywa na Magicu Johnsonie oraz Robie Pelince. Panowie są odpowiedzialni za budowę nowych wielkich Lakers. Z niecierpliwością czekamy na rozwój wydarzeń.

NBA: Piorunujący debiut nowego gracza Knicks


13
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
Grzegorz EsKobraKork von DonnersmarckBartekObiektyw Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hurry74Kryszna
Gość
Hurry74Kryszna

Zawodnik spelniony, poszedł na emeryturę do LA. Brawa za rozwagę, a jak kiedyś jeszcze coś ugra… Tylko gratulować.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Zapowiada się znowu drużyna typu LeBron+statyści. Rondo to pajac z przerośniętym ego i praktycznie żadne wsparcie; Stephenson niezły jak ma dzień i też żadne wsparcie. O reszcie nawet nie ma co wspominać, bo po prostu nie ma o czym. Z takim składem to nawet finał konferencji jest poza zasięgiem.

Bartek
Gość
Bartek

“O reszcie nawet nie ma co wspominać”…

Brawo dla Ciebie. Ingram, Kuzma, Ball. Faktycznie nie ma o kim gadać. Twoja wiedza na temat w / w zawodników jest porażająca.

Ja również nie widzę Lakers w finale konferencji. Ale jestem święcie przekonany, że za kilka lat będziesz wiedział, kto to jest Brandon Ingram.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

“Brawo dla Ciebie. Ingram, Kuzma, Ball. Faktycznie nie ma o kim gadać”

Nie ma. To nie jest ekipa na mistrzostwo, to jest banda średniaków. Możesz sobie dalej zaklinać rzeczywistość, ale to są tylko średniacy jakich setki w NBA. Ingram? Nie rozśmieszaj mnie, przeciętniak jakich wiele.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

To twoje zaklinanie rzeczywistości jest porażające. To są średniacy jakich w NBA setki, a nie ekipa choćby na finały konferencji. Ingram? Przeciętny zawodnik, za kilka lat to on może co najwyżej grać w Spójni Stargard Szczeciński.

Bartek
Gość
Bartek

Zaklinam rzeczywistość twierdząc, że Ingram to piekielnie utalentowany dzieciak, który w przyszłości, być może wcale nie tak odległej, będzie wielką gwiazdą tej ligi?

Nigdzie nie napisałem, że Lakers to ekipa na finał konferencji. Rzeczywiście nie w tym składzie. I nie z LeBronem, do którego jakoś nie bardzo garną się inne wielkie nazwiska tej ligi.

Mam nadzieję, że Magic Johnson zrobi Ci jednak na złość i nie puści Ingrama do Stargardu Szczecińskiego.

Artur
Gość

Rondo pajac? Nie sądzę. Jak nikt potrafi prowadzić grę i kreować sytuację innym. Jestem bardzo ciekawy mieszanki, tym bardziej, że i rajon i lonzo bardziej cenią asysty niż punkty, idealne rozwiązanie dla LeBrona i Kuzmy. Jeszcze Kawhi i może być naprawdę solidna S5, i dobre wsparcie z ławki.

K-Pax
Użytkownik
K-Pax

Kawhi jest tam zbędny , niech się Ingram rozwija bo za parę lat może być lepszy od KL.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Grę prowadzić jak nikt to potrafił Stockton, a nie pajac Rondo z przerośniętym ego.

Jay eS
Gość
Jay eS

Teraz zobaczymy jak wielka różnica jest między wschodem, a zachodem.

Obiektyw
Gość
Obiektyw

Gigantyczna i Lebronna szybko się o tym przekona

Kobra
Gość
Kobra

Jako anty-fan Lakers od zawsze (czyli od 20 lat) mam nadzieje że to nie wypali i sie nie uda. Zawsze kibicowałem ekipom z małych rynków (Phonix, Utah, Milwakee i kiedyś Miami – tu ze wzgledu na Mourninga i Tima Hardaweya) i mam nadzieję że któraś z tych mniej medialnuch ekip przekłuje ten balonik LAL i spuści ich na szczaw. Kasa i hollywodzki blichtr to nie wszystko, od kilku lat ogladania dostających baty Lakersów sprawiało mi dużą przyjemność i mam nadzieję że tak dalej zostanie !!

Grzegorz Es
Gość
Grzegorz Es

koniec finałów Lebrona, początek kariery filmowej.