NBA: James Harden jak “Zosia Samosia”. Niechlubny rekord

12
6279

Nie ma nic złego w kreowaniu sobie sytuacji do zdobywania punktów. W ostatnich dwóch meczach James Harden dokonał jednak rzeczy zaskakującej. W poniedziałek zdobył 57 punktów, a w środę 58 i !!! żadnego kosza nie zdobył po asyście partnerów. To daje mu miejsce lidera w tej kategorii w ostatnich 20 latach!


W poniedziałek Rockets grali z Grizzlies. Harden zapisał na swoim 57 punktów i miał dziewięć zbiórek oraz dwie asysty. Żaden z jego punktów nie był jednak zdobyty po podaniu innego gracza zespołu z Houston.

Tego samego dokonał w kolejnym środowym spotkaniu przeciwko Nets. Rzucił 58 “oczek” i dołożył 10 zbiórek oraz sześć asyst. Także i tym razem żaden z punktów nie był po asyście któregoś z jego partnerów.

Ta statystyka jest dość zaskakująca, ale z uwagi na brak kontuzjowanego Chrisa Paula to Harden jest głównym rozgrywającym Rockets. Oczywiście zdarza mu się podać i zaliczyć asystę, ale ani razu w tych dwóch spotkaniach nie otrzymał podania, po którym zdobyłby punkty.

(Chris Paul opuścił już 13 spotkań Rockets. Urazu nabawił się 20 grudnia. Ma wrócić do gry w przyszłym tygodniu)

Poniższe zestawienie pokazuje największe zdobycze punktowe zawodników (na przestrzeni ostatnich 20 sezonów), kiedy to żaden z koszy nie był asystą innego zawodnika.

Harden najpierw w środę pobił rekord Allena Iversona, by dwa dni później pobić swoje osiągnięcie. Rockets pierwszy mecz wygrali, ale drugiego już nie.

Statystyki Jamesa Hardena wyglądają imponująco. Średnia 44 punkty na mecz robi ogromne wrażenie. Warto jednak zwrócić uwagę, że Rockets mają w styczniu bilans 4-4. A to oznacza, że takie indywidualne granie lidera “Rakiet” wcale nie jest takie dobre dla zespołu.

Co ciekawe Rockets mieli w spotkaniu z Nets zaledwie 18 asyst, co przy zdobyczy ponad 140 punktów też może wydać się zaskakujące.

Damian Puchalski piszący dla PROBASKET teksty analityczne znalazł zestawienie drużyn, które rzucając 140 lub więcej punktów miały 18 lub mniej asyst. Takiej sztuki “dokonały” następujące zespoły:

Houston Rockets w 2019 roku
Washington Wizards w 2006 roku
Golden State Warriors w 1992 i 1991 roku
Baltimore Bullets w 1968 toku
Philadelphia 76ers w 1967 roku
New York Knicks w 1962 roku

Najmniej asyst spośród tych drużyn mieli Warriors w 1991 roku. Zaledwie 12.

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

Wyprzedaż w oficjalnym sklepie Nike! Mamy kod na dodatkowe 20% zniżki

12
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
tłoknr1Marian Paździoch syn JózefakingbrewinBosu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
icenumerocinq
Użytkownik
icenumerocinq

Imponujące statystyki. Na miarę Wilta i Michaela z ich najbardziej egoistycznych czasów. Niestety z taką grą Rockets nic nie ugrają w play-offach. Niby ta drużyna było budowana na modłę Golden State, jednak jej D’Antoni i spółka za dużą rolę przywiązali do trójek i indywidualnych popisów, a za małą do gry zespołowej. Golden przed przyjściem Duranta grali piękną zespołową koszykówkę, na miarę Lakers i Celtics z lat 80-tych. Tymczasem na Rockets (abstrahując od wyników) ciężko się patrzy.

Jehowy
Gość
Jehowy

Cicho bo zaraz będzie lincz nie wolno tu dotykać majkela.

BIG
Gość
BIG

Jehowy za mądry to ty nie jesteś.

Lisek
Gość
Lisek

Dotykaj michaela ile chcesz . Nas w to nie mieszaj .

Jestem przed swoim prime
Gość
Jestem przed swoim prime

Kto napisze tu coś złego na MJa, zostanie mu odrabana ręką. Przy samej du**e!!!!!

Antonio
Gość
Antonio

I wszystko w temacie…

edi
Gość
edi

Niechcialbym grać z takim gościem…

Bosu
Gość
Bosu

Wow Andre Miller rzucił kiedyś 52 pkt 🙂 Nigdy bym nie przypuszczał ….

brewin
Gość

Michael Jordan przynajmniej miał fajne akcje, Harden to tylko wjazd pod kosz lub trójka, nic poza tym. Tego się nie da oglądać.

king
Gość
king

A co ma fikołka zrobić ? to nie cyrk tylko profesjonalna koszykówka. Liczy się zamierzony efekt, którym są punkty 😉

Marian Paździoch syn Józefa
Gość
Marian Paździoch syn Józefa

Gra Hardena to jeden wielki cyrk.

tłoknr1
Gość
tłoknr1

parodia koszykówki i anty trener na ławce z jedną zagrywką na cały mecz – harden za 3 lub wymuszenie