Kyle Lowry nie ma ochoty się oszukiwać. Po meczu numer trzy serii Toronto Raptors z Cleveland Cavaliers – stwierdził otwarcie, że LeBron James jest przewagą, na którą ekipa z Kanady nie jest w stanie w żaden sposób odpowiedzieć. Lider Cavs rozgrywa kolejne play-offy na poziomie nieosiągalnym dla swoich rywali. Prowadzi drużynę do kolejnej walki o mistrzostwo.

Gram na najwyższym poziomie od wielu lat – mówił po zwycięstwie numer trzy w serii z Toronto Raptors najlepszy gracz rywalizacji – LeBron James. W play-offach 2017 dzieje się dokładnie to samo, co działo się rok temu, dwa lata temu, trzy, cztery… LBJ wchodzi na inny poziom przerzucając konsekwentnie kolejne biegi. – Gram tak odkąd skończyłem 16 lat – mówił w długiej rozmowie z dziennikarzami. Jest w dobrej formie zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Wygrywa mecze, kontroluje otoczenie i cały czas pozostaje skoncentrowany na zadaniu.

Ma 32 lata i wiele wskazuje na to, że podobnie jak Michael Jordan – do samego końca będzie dla swojego zespołu opcją numer jeden. Wszystko dzięki dbaniu o własne ciało. Pod tym kątem James również nie ma sobie równych. Ale LeBron nie ma zamiaru rozmawiać o tym, kiedy był, jest czy będzie jego najlepszy moment. Pojmowanie jego kariery w klasycznym ujęciu – wschodząca gwiazda, MVP i doświadczony weteran po prostu do Jamesa nie pasuje. Swoją pracą i poświęceniem ustalił własny, odrębny standard. – Trenuję swój umysł i swoje ciało – powtarza.

To najlepszy moment całego roku. Tutaj tworzą się legendy, to tutaj walczysz o swoje nazwisko, które staje się historią. Po prostu staram się być dobrze zapamiętany, gdy już przestanę grać – mówi dalej. To dwunaste z rzędu play-offy dla LeBrona Jamesa. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, podczas tegorocznych Finałów NBA, LBJ powinien przeskoczyć wspomnianego Jordana na liście najlepszych strzelców w historii play-offs. Kilka dni temu strącił na trzecie miejsce legendę Los Angeles Lakers – Kareema Abdul-Jabbara. Gracz Cavs przyznał, że bardzo szybko był przygotowany na wszystkie wyzwania, jakimi rzucała w niego liga.

Już w wieku 22 lat wiedziałem, że mentalnie jestem na tym poziomie. Marzyłem wtedy o finałach, ale nie miałem z nimi żadnych doświadczeń. Bez tego, czego zdążyłem się nauczyć nie byłby tym, kim teraz jestem – kontynuuje. W trakcie tegorocznych play-offów James do tej pory w siedmiu meczach notował średnio 34,3 punktu, 9 zbiórek, 7,3 asysty, 1,6 bloku i 2,4 przechwytu trafiając 56,6 FG% i 48,6 3PT%. Ostatni raz na tym poziomie w play-offach punktował w 2009 – podczas swojego czwartego sezonu na ligowych parkietach. To jest absolutnie niesłychane.

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Steve Kerr przeszedł zabieg


Dodaj komentarz

87 komentarzy do "NBA: James cały czas jest u szczytu formy"

avatar
   
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
legoat
Gość

GOAT
Lebron>ktokolwiek w historii nba
It’s not even close

Jose
Gość

Playoffy na razie nudne.

Ciekawe jak wygladalby mecz dzisiejszych graczy z topem lat 90-tych?

Zobaczyc taki mecz:

Shaq, Rodman, Pippen, Jordan, Payton + Penny, Malone, Barkley, T.Hardaway i Spreewell, Olajuwon i Mourning w rezerwie

vs

Cousins, Davis, Lebron, Harden, Westbrook + Leonard, Durant, Curry, Howard, Carmelo, Wade, Griffin

Dla mnie 90-te wygrywają!!!

NBA
Gość

Wiadomo, że paka z lat 90′ by wygrała większość takich meczy z obecnymi graczami. Dream team 1992 był mocniejszy od bardzo mocnych ekip Usa z 2008 czy 2012.

Rad23
Gość

A może by nie wygrała?

NBA
Gość

Wierzysz w to ? Dzisiaj gracze płaczą przy byle dotknięciu. Mają puszczane akcje z 4 krokami. Odbiliby się od ściany.

Rad23
Gość

Wierzę

NBA
Gość

Dlatego dajesz całe życie zarabiać bukom. Tylko potrafisz wierzyć. A liczą się to jak jest, a nie wiara.

Rad23
Gość

Granie progresją na remisy, przy odpowiednim doborze lig i drużyn, zapewnia mi stały zysk u buków. Nie jest to dużo, ale liczy się stały zysk i przechytrzenie buków. Statystycznie na 10 osób zarabia tylko 1, a więc mało. Nie gadaj głupot jak nie wiesz. Kibicowanie a zarabianie pieniędzy u buków, nie mają ze sobą nic wspólnego. Zapamiętaj!!!

Andrew
Gość

Hahahhahahaha wrócił z Marsa koleś

Jesion
Gość

Bez Davida Robinsona i Stocktona?
Przy tempie i atletyczności jaką dzisiaj osiągają zawodnicy?
Jestem z pokolenia “hej, hej tu enbijej” oglądanej piątkowo – niedzielnymi nocami na tvp2 i powtórki w tygodniu na rtl. Pomimo ogromnego szacunku dla starej wiary, jednak potrafię docenić progres, jaki się dokonał przez 20 lat. 90tki byłyby zabiegane i rozstrzelane za 3.

Michal
Gość

dla mnie żaden progres, to było widać jak jordan wrócił do wizards co wyprawiał w wieku ponad 40 lat z tym “nowym pokoleniem”

NBA
Gość

Progres ? Przecież teraz nie wolno bronić. Takie przepisy, by było szybko, ładnie i kolorowo.

Fan SAS
Gość

nie inaczej. grasz bez obciążeń bo obrony nie ma.

Gregor
Gość

Kwestia sędziowania byłaby decydująca w takim starciu. Serce podpowiada, że lata 90, ale gdyby sędziowie gwizdali każde zdmuchnięcie pierdnięcia to obecne “pipy” miałyby szansę. Myślę, że Rodman wykończyłby psychicznie w obronie LBJ. Jordana nikt by nie zatrzymał. A skąd tam wziąłeś Spreewella to nie wiem. Innych nie było?

Jose
Gość

W latach 90-tych chodziłem do liceum i miałem plakat Spree dunkujacego nad Mutombo na drzwiach. Nocne oglądanie na DSF. Sentyment. No i w przerwie kariery Jordana to wlasnie Spree wskoczyl do pierwszej piatki sezonu na SG. Niezly to był kozak. A od Stoctona i Robinsona wolalem Paytona i Mourninga.

Przy Rodmanie LBJ bylby jak Frank Brickowski w 1996.

NBA
Gość

James jest najlepszy w ostatnich latach, ale do Jordana mu brakuje.
Prime Jordana > Prime Jamesa. Całokształt Jordana > Całokształt Jamesa.

ciastek
Gość

tylko król nie umie liczyć i robi kroki ale kasa jest interes się kręci i lebron i silver zadowoleni tylko gdzie śą podstawy koszykówki

NBA
Gość

To wina ligi, że puszczają mu 3, a nawet 4 kroki. Kiedyś, by go szybko postawili na ziemie, bo gwizdali takie ewidentne jak on robi. Dla słabszych technicznie graczy nie było zlituj. Przy Jordanie James wygląda rzeczywiście jak upośledzony ruchowo. Niczym czołg z kijem w krzyżu bez gracji i umiejętności, ale to wystarcza na taki poziom ligi, takie przepisy bez obrony i taki sposób sędziowania.

Wojtolas
Gość

NBA może troszkę za mocne słowa o Lebronie ale porównanie do czołgu w czasach obecnej obrony to jedno z moich ulubionych. Niestety dziś gdyby taki Malone albo nawet R. Wallace spróbowaliby go zatrzymać to wylecieliby z boiska. Dziś wręcz się rozstępują przed Jamesem gdy złapie piłkę w dwie ręce przed linią osobistych a np. wspomniana dwójka na pewno by spróbowała go zatrzymać.

NBA
Gość
Wiadomo. Przy starych przepisach by dostał parę czap od Mutombo, Robinsona czy Olajuwona i szybko, by spokorniał widząc , że wchodząc prosto dwutaktem na kosz to nic nie daje. Porównajcie jakie piruety robił Jordan, by przełamać obronę, a w jak prosty sposób można wchodzić na kosz przy obecnych przepisach obronnych. Do tego przy takim Rodmanie, Barkleyu czy Ewingu chłopak by się zapłakał. Ktoś pamięta jak Rodman walczył o każdą zbiórkę rzucając się na twardy parkiet czy nawet w trybuny. Dzisiejsza liga w porównaniu do tamtej wygląda jak liga cip. Walka generała Jordana kontra generał James jest prosta do rozstrzygnięcia. Wynik… Czytaj więcej »
obiektyw
Gość

TAK Z CIEKAWOŚCI JAK SZYBKO PO NAPISANIU TEGO ARTYKUŁU WKLEIŁEŚ SWÓJ POST I PO CO? PRZECIEŻ I TAK CIĘ JUŻ TUTAJ NIE BIERZE NA POWAŻNIE……
A TEN WPIS ITS NOT EVEN CLOSE ROZUMIEM ŻE ODNOSI SIĘ TO TEGO ŻE JESZCZE NIGDY WCZEŚNIEJ SĘDZIOWIE I CAŁA ORGANIZACJA NBA NIE FAWORYZOWAŁA TAK BARDZO INNEGO ZAWODNIKA JAK TERAZ TWOJEJ KSIĘŻNICZKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

xXx
Gość

Subiektyw raczej

GSW is the best team
Gość

Nie słuchajcie się Legoata.To idiota który nie ma co robić poza pisanie ciągle tego samego.A co do samego Lebrona nie przecze ze jest dobry ale KD jest według mnie lepszy.

Patryk
Gość

Ciekawe od kiedy kibicujesz gsw 😀

GSW is the best team
Gość

Od kiedy interesuje się koszykówka

przemo8891
Gość

czyli od 3 lat?

malone
Gość

kd lepszy????nie powiedziałbym,ale Leonard czy Westbrook napewno.Po drugie co to za pedalski artykuł???jak na pudelku.Może napiszcie co dzisiaj zjadł na sniadanie.

NBA
Gość

Westbrook lepszy od Jamesa ? Dobry żart.
W tych playoff Westbrook rzuca nędzne 42% z gry. James 56%.
Westbrook 32% za 3pkt, gdy James 48%.
Po drugiej stronie parkietu Jamesa broni solidnie, a Westbrook nie jest w stanie bronić, bo nie ma już na to energii. I kto tu jest lepszy ?

malone
Gość

widzę że nba nauczył sie od prime przepisywać statsy.Gratuluje takiego samego poziomu

NBA
Gość

Nie obchodzi mnie kto używa jakich argumentów. Nie musisz mi przytaczać innych userów. Podałem suche statsy, które też swoje mówią. Między Westbrookiem, a Jamesem jest bardzo duża różnica na korzyść króla wręcz przepaść a ty stawiasz wyżej Westbrooka co stawia cię w pozycji laika lub ignoranta.

Denis
Gość

Poczekajmy na nagrodę MVP

NBA
Gość
A co to za Mvp dla Westbrooka czy Hardena jak wiadomo, że najlepszy w lidze od co najmniej 6-7 sezonów jest James. To tak jak z Jordanem, gdy nie dostał Mvp sezonu w 1989, 1990, 1993 i 1997, a wiadomo było, że to on jest zdecydowanie nr 1 w całej lidze. Najbardziej żałosne było, gdy Malone dostał Mvp w 1997. Miał zarówno gorsze statystyki od Jordana i gorszy bilans zespołu o 5 zwycięstw, a Jordana okradła liga więc w finale pokazał kto jest lepszy. Podobnie było w 1993 między Barkleyem i Jordanem, ale wtedy choć Phoenix miało lepszy bilans to… Czytaj więcej »
Grzegorz Es
Gość

W tym roku widać wyraźnie jak LBJ odpuszcza RS, a MVP jest właśnie za to, potencjał to jedno a jego wykorzystanie to drugo. W tej chwili podobny do LBJ potencjał ma KD ale tylko w warstwie ofensywnej, natomiast fenomenem po obu stronach jest ciągle rozwijający się Leonard.

legoat
Gość
Idiota to jestes ty wypisujac takie bzdury napisz jeszcze ze gortat jest lepszy niz lebron. Zapewne jestes fanem gsw od 4.07.2016 kiedy to wielki kd oglosil ze idzie do gsw i masz mniej niz 15 lat.kim jest kd na tle lebrona? Co takiego osiagnal? Lebron pokonal kd w finale lebron pokonal gsw a durant nie u jeszcze wykoanl obrzydliwy ruch przylaczajac sie do nich nikt go nie bierze i nie bedzie bral pod uwage zero ambicji i honoru. lebron zawsze bedzie mial nad nim przewage. Lebron umial swoje druzyny poprowadzic di mistrza durant poki co nie a nawet jak teraz… Czytaj więcej »
GSW is the best team
Gość

A Lebron na gotowe do Miami poszedł i co może on ma honor i ambicje.KD chociaż nie płacze tak jak Lebron kiedy wracał do Cleveland bo Spurs pokazali mu gdzie jest jego miejsce ? Dla Twojej wiadomości mam 19 lat więc japa.

Patryk
Gość

Ale nie uciekł do rywala z którym przegrał , odkupił winy wrócił i zdobył mistrza proste

NBA
Gość
Skoro masz dopiero 19 lat to nic nie widziałeś. Ludzie, którzy mają teraz 35-55 lat widzieli jak wyglądała nba w latach 90′ i jak bardzo zmieniła się liga, że poprowadzono to w kierunku kolorowo, ładnie i bez obrony. Przy starych przepisach by dostał parę czap od Mutombo, Robinsona czy Olajuwona i szybko, by spokorniał widząc , że wchodząc prosto dwutaktem na kosz to nic nie daje. Porównajcie jakie piruety robił Jordan, by przełamać obronę, a w jak prosty sposób można wchodzić na kosz przy obecnych przepisach obronnych. Do tego przy takim Rodmanie, Barkleyu czy Ewingu chłopak by się zapłakał. Ktoś… Czytaj więcej »
Bladixon
Gość

I Ci ludzie najczęściej ograniczają się do oglądania ok. 10 minutowych highlights co i tak często bywa sporym poświęceniem 😉 W obecnej koszykówce NBA porównując ją do lat 90-tych obrona przestała istnieć…

Grzegorz Es
Gość

Ciekawe jakie efekty dałaby James rule przy jakieś drużynie bez mięczaków. Pewnie LBJ pobiłby rekord FTA.

Bart
Gość

Do Miami na gotowe?? Z tego co pamiętam to Miami po przyjściu LeBrona zostało na nowo budowane od nowa. Na potwierdzenie z sezonu 2009/2010 pozotali tacy wirtuozi jak Joel Anthony, Carlos Arroyo czy Jamal Magloire – faktycznie na gotowe poszedł 🙂

NBA
Gość
James też uciekał dwa razy jak szczur. Więc jego też nie powinno brać się na poważnie. Najpierw uciekł do Wade, by połączyć z nim siły, kiedy obaj byli w prime i by wygrał mu jego ziom mistrza, bo jest był silniejszy psychicznie wtedy Wade od Jamesa. James wymiękł po upokorzeniu w playoffach 2009 i 2010, kiedy jego Cavs po sezonie regularnym byli faworytami i mieli trząść ligą, a w playoff zawodzili. Uciekł do Miami podobnie jak Durant do GSW. Więc co się czepiasz Duranta, a wybielasz Jamesa. Do tego sciągnęli od razu gwiazdę Bosha , jednego z lepszych na swej… Czytaj więcej »
Rad23
Gość

Brednie piszesz

Jose
Gość
Jestem kibicem NBA od ponad 20 lat. Widzialem wszystkie finaly od 1993. Nie da się porownac LBJ do Jordana. Dylemat czy James jest lepszy od LBJ ma tylko ten kto nie ogladal meczy Bykow w latach 90-tych. Jordan był mentalnym MVP w każdym sezonie. Nigdy nie wymiekal. Najwiekszy wariat i buntownik w NBA – Rodman, po swoich najlepszych akcjach od razu patrzyl na MJ szukając uznania w jego oczach. Kto tego nie widział nie zrozumie. Lebron ma może i lepsze warunki ale ich obu można porownac do wodzow prowadzących swoje armie. Gdyby “armia” MJ stanela naprzeciw armii LBJ to jestem… Czytaj więcej »
NBA
Gość

Wiadomo. Jordan i jego Bulls w latach 90′ to była maszyna z generałem, który ma największy talent w całej lidze i wielką siłę mentalną. Też nie widzę przy wymianie ciosów szans dla Cavs w starciu z Bulls Jordana. To byłaby rzeźnia.

Rad23
Gość

A ja widzę szanse

NBA
Gość

Przeciw Bulls 1991, 1992, 1993, 1996 i 1997 Cavs nie miałoby żadnych szans. Z tymi w 1998 być może by mieli.

NBA
Gość
Pippen zjadłby Jamesa na śniadanie ? A pamiętasz jak zniszczył Pippena psychicznie Rodman, gdy grał jeszcze w Pistons ? Albo szopkę Pippena w playoff 1994 ? Aż tak twardy to on nie był. Owszem był w Top 10 w latach 90′, ale nie miał charakteru, by być opcją nr 1. Był za to chyba najlepszą drugą opcją w całej historii nba – idealnie dopasowaną do Jordana. Graczem kompletnym robiącym wszystko na parkiecie. Podobnie zresztą stylowo gra James. Sądzę, że wiele było świetnych opcji nr 2 w historii nba np: Jabbar w latach 80′ przy Magicu czy Bryant 2000-2002 przy Shaqu,… Czytaj więcej »
Leczenie
Gość

Tyljo to ciebie może nba uratuje

Wojtolas
Gość
Śmieje się teraz głośno bo po raz pierwszy gdyby nie obrażanie od idiotów legoat, dostałby ode mnie łapkę w górę. Chłopak w końcu powiedział jak jest. Można narzekać na Jamesa, że poszedł do Miami oraz na to, że jest największym płaczkiem w NBA ale jego zasług i tytułów nikt mu nie odbierze. To pierwszy facet od czasów Jordana który tak zdominował koszykówkę. Stracą największych z list wszech czasów w wielu statystykach i tego nie da sie podważyć. Dla mnie to obecnie największa gwiazda w lidze i nikt obecnie nie może się z nim równać mimo, że zdecydowanie wolę KD i… Czytaj więcej »
Kaczmi
Gość

Ale Wojtolas pierdolisz farmazony.pierwszy od czasów Jordana?a Kobe?Duncan?Shaq?Nowitzki?Nash?Masz zjebany łeb

Wojtolas
Gość

Owszem zastanawiałem sie nad Spurs i nad Lakers bo oni rzeczywiście dominowali a akurat Dirk jest moim ulubieńcem, ale zauważ, że od czasów Bryanta którego nazywali drugim Jordanem nie było aż takiej gwiazdy. Teoretycznie później tylko Lebrona do Jordana porownywali. I Lebron cały czas walczy o mistrza i ma staty które robią wrażenie. Nikt nie miał aż takich statystyk z ludzi których wymieniłeś.
I taka drobna dygresja: uważaj na słowa bo piszesz z dorosłymi ludźmi ktorzy wyrażają swoje opinie a nie chca tutaj nikogo obrazić. Więc swoje wulgarne komentarze zachowaj dla swoich kumpli z podwórka i nie zaśmiecaj forum.
Pozdrawia laik koszykówki

malone
Gość

Wojtolas kaczmi ma racje!!!!!wkurzył się skoro piszesz brednie.

Tim
Gość

Wojtolas-,tu sie nie ma co zastanawiac,bo pominales takie nazwiska chociazby tylko w Spurs czy La,ze szok.I zauwaz,ze niektorzy z tych ktorych wymienil kaczmi,grali na innych pozycjach, inna byla ich rola w zespole,ale dostawal tez w d…e od niektorych w finale(TD),wiec porownywanie ich statystyk z Lbj……..😁

NBA
Gość

Tyle, że Bryant był tylko i aż marną kalką Jordana. Każdy to wie kto śledził ich kariery i widział bardzo wiele meczy ich obu.

Tim
Gość

Ok.ale to mialo byc porownanie wymienionych przez Kaczmi m.in KB z LBJ a nie MJ.

Tim
Gość

Co do KB Jordanem na pewno nie byl,bo taki byl tylko jeden,a jezeli jak mowisz byl kalka,to czy aby na pewno marna?Z gory zaznaczam,ze nie bylem fanem KB😉.

Wojtolas
Gość

Tim no właśnie chodzi mi o porównanie samych zawodników, głównie właśnie patrząc przez pryzmat statystyk. Właśnie o to mi chodzi również, że o Spurs zawsze mówiło się, że grają mega zespołową koszykówkę a Kobe miał Shaqa a później Gasola (wiem, wiem LBJ też jak wygrywa ma dwóch do pomocy). Jednak staty nie kłamią i to mimo wszystko Lebron robi największą różnicę. Pomimo to wolałem oglądać dwa wspomniane wyżej zespoły i dla nich zarywałem noce. Jeśli chodzi o Lebrona zarywałem noce tylko gdy grali z Mavs dla Dirka Nowitzkiego.
Widzę, że też ktoś tu Wizards ogląda 😛
Pozdrawiam

Wojtolas
Gość

I nie chodzi mi o to, żeby wychwalać Lebrona pod niebiosa tylko strasznie mnie irytuje jak o jednym z najlepszych zawodników jedzie się jak po łysej kobyle. Tak samo nie lubię jak o drużynie która jest obecnie najszybszą drużyną i rzuca masę punktów też się źle pisze, że to pajace i tylko za 3 pkt rzucają a nic nie potrafią. Napisałem co myślałem i wydaje mi się, że nie jest to jakąś wielką brednią. Każdy ma swoje zdanie i mam nadzieję, że będziemy przyjemnie dyskutować a nie obrzucać się błotem i rzucać tezy niczym nie poparte.

Ale jaja
Gość

Następny palant który przepisuje,porównuje z neta statsy.Tu się robie masakrycznie.Ale coż gimby się nudzą.NBA, Wojtolas wstydu oszczędz,ludzie mają internet i mogą sobie wsystko sprawdzić.

Wojtolas
Gość

Skutecznie odstraszacie od tego forum. Czlowiek pisze o kulturze i o szacunku do siebie i zostaje opluwany. Pisze post, stawiam tezę i staram się ją w jakiś sposób potwierdzić i co? Ktoś stwierdza , że jestem palant z gimbazy i przepisuje statystyki. Powiedz mi kolego w którym poście przepisuje jakąkolwiek statystykę?? Rozumiem, że niektórzy sie ze mną nie zgadzają i mówią dlaczego(podają argumenty) ale takich bzdur jak wypisujesz to nie znoszę. Jednak odrobina przyzwoitości na forum to zdecydowanie za duże wymagania.

Wojtolas
Gość

Poza tym nie uważam, żeby przepisywanie statystyk było czymś złym i bardzo lubię gdy NBA przytoczy jakieś fajne cyferki i potwierdzi swoje zdanie liczbami i ja nie muszę później tego szukać. Na tym właśnie to polega, że starasz się potwierdzić swoje zdanie a nie kogoś obrazić rzucając mięsem. Najwidoczniej jestem za stary żeby zrozumieć że dziś najlepiej klikają się wyzwiska i dlatego tak strasznie mnie to irytuje.
Pozdrawiam

lolop
Gość

Wojtolas, nie trudz się daremnie, kiedyś na tej stronie byly głębokie rozważania i dyskusje, potem w gimbazach zaczeli chyba zakladac wifi

NBA
Gość
Chodzi o to, że BRyant w najlepszych sezonach rzucał 45-46% z gry, gdy Jordan 52-55%. W playoff podobnie. Średnie Bryanta 25 pkt na mecz w sezonie regularnym i playoff też takie sobie. Jordan w playoff średnia 33,4 pkt na mecz – najwyższa w całej historii nba. W sezonie regularnym 30,1 pkt na mecz też najwyższa w historii, ale spadła mu gdy wrócił do Wizards w wieku 39-40 lat, bo po odejściu z Bulls w 1998 miał 31,5 pkt na mecz. Do tego Bryant był też gorszy po drugiej stronie parkietu. Był niezłym obrońcą, ale nie tak dobrym jak Jordan. Repertuar… Czytaj więcej »
Arti
Gość
Uważam, że Lefloop nigdy nie zbliży się do Jordana. Jest zasadnicza różnica miedzy nimi ba nawet Bryantem, otóż wspomniana dwójka to prawdziwi liderzy, którzy nie płaczą po mediach, że on chce tego czy tamtego bo nic nie wygramy. Lefloop wie, że jest coraz starszy a pierscieni wciąż brak. Pamiętam jak Jordan podczas playoffów wziął za pysk Rodmana i powiedział mu co ma grać a co Rodman zrobił? spuścił pysk i robił co mu Jordan kazał. Ile już sytuacji widziałem z Lefloopem jak mu cisneli koledzy z drużyny a on jak cipa siedzi cicho i płacze po mediach. Taki jest właśnie… Czytaj więcej »
Potwór z Oakland
Gość

LeFloooop cię robił tumanie.

NBA
Gość

Bryant płakał, że odejdzie, jeśli nie ściągną gwiazd. Pofarciło się im, bo Bynum zaczął błyszczeć, a Gasola dostali za frytki. Amnezja z Bryantem ? Taki Jordan odmówił Barkleyowi, gdy ten chciał dołączyć do Bulls. Bryant by od razu go wziął.

NBA
Gość

Niezły żart z tym najlepszym w historii. Talent i umiejętności koszykarskie gorsze od Jordana. W zdobywanie punktów gorszy od Jordana. W obronie gorszy od Jordana. Mentalnie słabszy od Jordana. Pierścieni ma o 3 mniej. MVP sezonu o 1 mniej. MVP finałów o 3 mniej. Porażek upokarzających w prime więcej ma James.

Rad23
Gość

Umiejętności koszykarskie? Hmmmm Raczej nie.

NBA
Gość
James ma mały repertuar zagrań i jest słaby technicznie. To już Bryant bił na głowę pod tym względem Jamesa, a gdzie Bryantowi do Jordana. James jest sztywny jakby miał kołek w krzyżu i wykorzystuje, że przepisy obronne są takie, że prostym dwutaktem można seryjnie zdobywać punkty, bo nie można bronić. Do tego te jego dwutakty często mają 3, a nawet 4 kroki. Kiedyś graczy ze słabszą techniką kozłowania wygwizdaliby sędziowie przy tak ewidentnych krokach, bo nie było zlituj dla tych co mają słabą technikę. Przy starych przepisach James by dostał parę czap od Mutombo, Robinsona czy Olajuwona i szybko, by… Czytaj więcej »
NBA
Gość

Wielu analityków podkreślało, że przy obecnych przepisach obronnych Jordan w swoim prime 1987-1993 miałby średnie punktowe w granicach 40-42 pkt na mecz.

Posłuchaj
Gość

Wielu analityków stwierdziło że masz pustkę w bani!

Bart
Gość

James ma mały repertuar zagrań?? Chyba na NBA Live 🙂

Rad23
Gość

Talent i umiejętności koszykarskie porównywalne.

Rad23
Gość
NBA- zejdź na ziemie. Prawie każdy twój komentarz to gdybanie. Mogło by być tak jak mówisz, ale mogło by być też 100 innych rozwiązań. To zawsze będzie teorią, i tylko teorią. Powołujesz się na analityków? Myślisz że wszystko można przewidzieć? Czy przewidziałeś że Cle wygra z GSW w 2016 po pierwszych 4 meczach? Czy przewidziałeś że Leicester będzie mistrzem Anglii? Sądząc po tym jak wszystko prosto tłumaczysz, to nie. Analitycy też w tych przypadkach nie dawali im szans. Sport jest nieprzewidywalny. Nie da się go przeczytać i nauczyć na pamięć. Zapamiętaj to sobie. Przestań gdybać i wymyślać scenariusze, które nie… Czytaj więcej »
Andrew
Gość

Chcesz powiedzieć że Lbj jest na tym samym poziomie technicznym co MJ?
Podobnej głupoty nie przeczytałem od nikogo na tym forum.

Rad23
Gość

A ja życzę byś poszedł po rozum do głowy.

Pedro
Gość

No proszę, odezwał się ten, który nie pisze tego samego haha 😀 Sens twoich komentarzy (tak jak w przypadku legoata) zawiera się w twoim nicku. Nie musisz ich nawet pisać

NBA
Gość

“”””Ostatni raz na tym poziomie w play-offach punktował w 2009 – podczas swojego czwartego sezonu na ligowych parkietach. To jest absolutnie niesłychane.”””………
Gwoli ścisłości. Kto to pisze ? W 2009 James grał już 6 sezon. A 4 raz to był dopiero w playoff, bo w pierwszych dwóch sezonach nie awansował jego zespół do nich.

Haha
Gość

Nba ty mizerny debilu

kuku
Gość

James to pozimo nieosiagalny dla nikogo obecnie, to dominator i zwyciezca.

Beztalencia z gsw to dziewczynki loosery, ktore dostaly kolejnego loosera. A wiadomo, ze jesli do loosera doloaczy kolejny looser to powstanie megalooser ha ha

legoat
Gość

Czyli podobnie jak twoja matka połączyła się z twoim ojcem i też powstał megalooser

Henryk
Gość

Najpierw nauczcie się liczyć. W przedostatnim zdaniu pisze że sezon 2009 był dla Lebrona 4 w karierze. Ale LBJ zaczął karierę w 2003 roku, a więc był to jego 6 sezon ciołki matołki.

Bart
Gość
Postaram się napisać najprościej jak się da. Od 1991 roku oglądam wszystkie finały NBA. Porównywanie lat 90 i 00 jest bezsensowne. Powód prosty – koszykówka ewoluuje. No nikt z was mi nie powie, że widzi centra Billa Cartwrighta rzucającego trójki. Kolejna rzecz – w latach 90 drużyny były bardziej zbilansowane. Patrząc tylko pod kątem Chicago. Jordan lider- Pippen człowiek od wszystkiego, Rodman specjalista od defensywy, Kukoc super opcja z ławki, Harper zadaniowiec itp. Kobe zdobył 5 tytułów – ale 3 z nich w prime-time niejakiego Shaquilla O’neala. W momencie gdy Kobe wział na siebie odpowiedzialność za losy finałów (ten z… Czytaj więcej »
denis
Gość

NASTĘPNY FILOZOF napisz swoje cv palancie

Bart
Gość

Chłopczyku a co z tego co napisałem jest nieprawdą ?

Kaczmi
Gość

Według mnie po chuj to pisałeś?To temat o chicago i mistrzostwa czy o lbj???

Bart
Gość

To jakbyś czytał ze zrozumieniem mistrzu to wiedziałbyś, że przez to odnosiłem się do porównań LBJ z Jordanem. Ale ten aspekt wiedzy pozostał w gimnazjum.