Ian Mahinmi pozostał w składzie Washington Wizards na kolejny sezon i znów będzie rywalizował o minuty z Marcinem Gortatem. To może się solidnie odbić na produktywności Polaka. Ten po ostatnim sezonie nie ukrywał, że sytuacja jest dla niego trudna.

Marcin Gortat miał doskonałą pierwszą połowę rozgrywek 2016/2017. Przez problemy zdrowotne Iana Mahinmiego, Polak zmuszony był do gry dużych minut, ale w ogóle mu to nie przeszkadzało. Radził sobie bardzo dobrze, utrzymując formę i zdrowie. Scott Brooks otwarcie mówił, że postawa Gortata to dla niego jedna z największych niespodzianek po objęciu stanowiska pierwszego szkoleniowca Washington Wizards. W podobnym tonie wypowiadali się koledzy z parkietu.

Jednak w perspektywie był powrót do gry specjalisty od defensywy. Mahinmi walczył z urazem kolana, ale gdy już był gotowy, zabrał Gortatowi sporo miejsca. W ostatnich miesiącach sezonu liczby Marcina spadały, bo musiał dzielić parkiet z Francuzem. Zaraz po zakończeniu play-offów, łodzianin mówił o konieczności zastanowienia się nad tym, czy pasuje do koncepcji drużyny. Sugerowano, że Polak będzie domagał się transferu. Jednak pogłoski szybko zostały zdementowane przez samego Gortata, który oświadczył, że wraca do Wiz.

Center ma jeszcze 2-letni kontrakt, ale można przypuszczać, że w sezonie 2018/2019 będzie dla Wizards kartą przetargową w negocjacjach transferów. Gortat ciągle jest znakomitym wsparciem dla pierwszej piątki. Jego ciało jest dobrze przygotowane do intensywności NBA, lecz w swoim contract-year będzie miał 35 lat. W DC mogą spróbować wykorzystać wartość centra i znaleźć dla niego wymianę. Dokąd? Kto wie… Wsparcie na pewno przyda się zespołom gotowym do walki o mistrzostwo.

Przed Polakiem piąty sezon w stolicy. Rola Marcina Gortat skupia się na stawianiu mocnych zasłon, rolowaniu do kosza, walce o piłki na deskach i solidnej postawie w obronie. Po zasłonach MG koledzy trafiali średnio 6,2 razy na mecz. To specjalna statystyka, w której Gortat razem z Rudym Gobertem byli najlepszymi zawodnikami ligi. Czy możemy się spodziewać jego wspólnej gry z Mahinmim? Może Brooks będzie eksperymentował, o tym dopiero się przekonamy. Gortat w rozgrywkach 2016/2017 notował średnio 10,8 punktu, 10,4 zbiórki i 57,9 FG%.

Więcej informacji o jedynym Polaku w NBA w specjalnej kategorii na PROBASKET – MARCIN GORTAT.

Składy drużyn NBA 2017/2018 – wszystkie transfery!

NBA: Liga traci jedną z najciekawszych osobowości


4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
ObiektywoloDżejkobMateusz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mateusz
Gość
Mateusz

Mahinmi i jego kontrakt to porażka…pewnie w zeszłym sezonie chcieli już opchnąć Marcina, tylko Francuz się rozsypał. Nie wiem kto wpadł na pomysł żeby go podpisywać. Jak widzę jak on się porusza po boisku to cały czas się boje że sobie zaraz zrobi krzywdę. Wizz dają ciała w kolejnym off season. Przepłacili Otto i nie zrobili żadnych wzmocnień…

Dżejkob
Gość
Dżejkob

Sra..nie..w banie..po pierwsze Marcin ma swoje lata i musi grać mniej minut niż w poprzednim sezonie! po drugie Janek jest tak słabego zdrowia że pogra z 30 meczy i będzie kontuzja, po trzecie oboje mają swoje walory które będą się uzupełniać jak nie będzie tej kontuzji Janka w co raczej nie wierzę…niech grają po te 20 minut, choć pewno ostatnie 5 minut nie będzie na boisku żadnego z nich…sumując nie martwię się o rolę, minuty i ważność Marcina w drużynie.

olo
Gość
olo

Oboje? Który z nich to kobita?

Obiektyw
Gość
Obiektyw

Stawiam na Gortata chociaż jak patrzę na jego rzut to większość kobiet na lepszy styl….