Kevin Durant przyznał ostatnio, że w Oklahomie był wyłącznie cieniem samego siebie. Dopiero po przenosinach do Oakland odczuł, że w systemie Steve’a Kerra jest w stanie rozwinąć cały potencjał i korzystać z szerokiego arsenału. Andre Iguodala twierdzi, że nie ma lepszego od KD.

To kolejna interesująca dyskusja, w której głos postanowił zabrać weteran Golden State Warriors. W historii ligi było wielu strzelców zdobywających punkty na milion różnych sposobów, ale według Andre Iguodali najbardziej utalentowanym jest… Kevin Durant – 2-krotny MVP finałów NBA. Nie da się ukryć, że Durant to wybitny specjalista, potrafiący samodzielnie zdecydować o losach meczów i o losach mistrzostwa. W poprzednim sezonie był fantastyczny.

W 68 meczach rozgrywek zasadniczych 2017/2018, Kevin notował na swoje konto średnio 26,4 punktu, 6,8 zbiórki i 5,4 asysty trafiając 51,6 FG% i 41,9 3PT%. W play-offach wziął na siebie jeszcze więcej odpowiedzialności zdobywając 29 punktów, 7,8 zbiórki, 4,7 i skuteczność na poziomie 48,7 FG% i 34,1 3PT%. Stephen Curry i Klay Thompson mieli swoje problemy z regularnością, tymczasem KD w niemal każdym meczu gwarantował trenerowi Stevemu Kerrowi wyjście awaryjne.

Z tego też powodu Iguodala nie zawahał się ani na moment, gdy opowiadał o umiejętnościach młodszego kolegi. – Myślę, że ludzie nie doceniają go w takim stopniu, w jakim powinni. Jest najbardziej utalentowanym strzelcem w historii – twierdzi Iggy. – Jest chodzącymi 30 punktami. Potrafi je zrobić w dwunastu rzutach. To niezwykle trudne, on robi to regularnie. Większość koszykarzy potrzebuje poczuć piłkę zanim wejdzie w rytm, on nie – dodaje.

Michael Jordan i Kareem Abdul-Jabbar są dwójką, która miała dwa zagrania nie do powstrzymania. W przypadku MJ’a był to fadeaway, a Kareema skyhook. Ale KD ma 215 centymetrów wzrostu i potrafi rzucić z 15 metrów – to jego zagranie nie do powstrzymania – podkreśla Iguodala. Zgadzacie się ze zdaniem zawodnika Golden State Warriors. Czy naprawdę możemy Duranta uznać za najbardziej utalentowanego strzelca w historii? Co z Kobem Bryantem? Dajcie znać, co myślicie…

NBA potwierdza mecze świąteczne. Sezon NBA ruszy we wtorek 16 października


11
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
EnderTomekpawełK-PaxTomek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
WooKee
Gość
WooKee

KD jest świetnym graczem i mam nadzieję, że zdobędzie jeszcze min. 2 tytuły. Szkoda, że aż tyle czasu spędził w OKC – nawet pomimo tego, że oglądało się ten team b. dobrze … mógł już mieć więcej majsterow niż MJ … No niestety nie wszyscy mogą być mistrzami co roku. W lidze jest wiele kotów i każdy z nich zasługuje na kilka pierścieni.
P.s tylko nie gruby Melo ;P

paweł
Gość

wookee sorry ale nikt na nic nie zasługuje jeśli tego sobie nie wygrał.Co do posiadania większej liczby tytułów przez Snejka(kiedyś go uwielbiałem) od MJ …doś dowalił teraz,Ma tyle ile ma.Ja nie pisze że gdyby Mike nie wymyślił sobie emerytury na 2 lata to miałby 8 tytułów bo nie zmieni niczego poza gdybaniem.

Ender
Gość
Ender

Nikt nie zasługuje a wobec LeBrona wszyscy mają jakąś roszczeniowość. A to zasługuje na lepszy zespół, a to zasługuje na wygranie mistrzostwa, a to zasługuje na awans o kolejnej rundy PO… Czyli jak ? Nikt czy tylko Ci których nie lubimy ? MJ ma tyle ile ma… LeBron też ma tyle ile ma a mimo to jego osiągnięcia gloryfikuje się ze zwielokrotnioną siłą. A mimo to i tak LeBrona porównuje się z MJem. Czyli jak to jest ? Durant za późno zrozumiał to co wiedział LeBron. Jak chce zdobywać pierścienie to trzeba dobierać sobie najlepszych. Durant za długo kisił się… Czytaj więcej »

Tomek
Gość
Tomek

MJ przy szczęściu mógł mieć tytuł też w 1990 – w game 7 finałow konferencji przeciw Pistons Pippen doznał silnego ataku migreny. W 1994 i 1995 też spora szansa, że miałby tytuły, gdy nie zrobił przerwy blisko 2 letniej od nba. Do tego 1999 rok, gdyby P.Jackson nie odszedł i Bulls się nie rozpadło San Antonio było do ogrania. Także MJ też mógł mieć nawet 12 tytułów, gdyby nie robił przerw i miał więcej szczęścia w 1990.

Big L
Gość
Big L

Ma rację.W kolejnym sezonie 3mistrzostwo jak lebroneczka ale tylko jeden finał w plecy a w kolejnym 4misiek dla Duranta.Już Curry lepiej sie prezentuje 3-1

Ignacy
Gość
Ignacy

No toś chłopie popłynął! Iggy mocno “zaokrąglił” wzrost KD (w oryginalnej wypowiedzi 7 stóp) choć Durant ma jakieś 206-208 cm. A tu czytamy 215 cm. Widziałeś go kiedyś ?

Tomek
Gość
Tomek

7 stóp to 2,13m. W oryginale Iggy specjalnie zaokrąglił, autor tekstu też chciał to przekazać tłumacząc jego wypowiedź. Tylko 2,10m by słabiej zabrzmiało.

K-Pax
Gość
K-Pax

210

cytadela
Gość
cytadela

Typowe lizanie się po jajach.

K-Pax
Gość
K-Pax

Bardzo dobrze że odszedł od tego pajaca z numerem 0.

Tomek
Gość
Tomek

Gdyby Duran był najlepszym strzelcem w historii to czemu ma dużo mniej tytułów króla strzelców w regularze i playoff od Jordana, który miał krótką karierę 🙂 Czemu ma średnią w playoff 28,8 pkt na mecz, a Jordan 33,4 mimo, że teraz zdobywanie punktów jest znacznie łatwiejsze przez zmienione przepisy obronne. Iguodala zwyczajnie chwali kolegę z drużyny. Durant owszem jest super strzelcem, ale nie najlepszym w historii.